 |
|
Przecież nie chcę umrzeć, chcę tylko odpocząć. Chcę całe swoje doświadczenie, wspomnienia, cały trud komuś oddać. Chce żeby ten ktoś zabrał ode mnie cały ten syf i zutylizował, zniszczył tak, żeby to gówno już nigdy, nikomu się nie przytrafiło.
|
|
 |
|
Zabierz mnie stąd, przytul, otul- potrzebuję Cię. Kochanie, przyjdź tu. Jestem smutna, bardzo smutna, kochanie... Gdzie jesteś?
|
|
 |
|
Zobacz. Zobacz co się ze mną stało, jak się zmieniłam, w jaki sposób teraz myślę, zachowuję się, poruszam. Zobacz, wejdź w moje myśli, przyjrzyj się moim priorytetom, marzeniom. Zobacz jak tracę nadzieje, aspiracje. Zobacz,co może stać się z młodą dziewczyną, którą nie bardzo kocha życie. Trudny widok, co?
|
|
 |
|
Obiecuję, będę grzeczna tylko pozwól mi odpocząć, pozwól mi zostać pod kocem tydzień, dwa, miesiąc. Obiecuję, że nie będę sprawiać problemów tylko pozwól mi milczeć, pić i pisać żyletką po swoim ciele. Obiecuję, że już nigdy nie będę Twoim kłopotem tylko nie karz mi więcej przechodzić przez takie sytuację. Obiecuję, że już nigdy nie pomyślę o śmierci, tylko bądź, bądź ode mnie silniejszym.
|
|
 |
|
Wiesz czego najbardziej jestem ciekawa? Czy kiedy znajdując sobie kogoś po mnie, też będziesz mówił jej 'kocham Cię' z takim samym uczuciem jak mi. Będziesz potrafił spojrzeć jej w oczy, przytulić i zapewnić, że jest najważniejsza w Twoim życiu. Będziesz mówił jej, że jest Twoim ideałem mówiąc to jeszcze kilka miesięcy temu mnie. Czy kiedy leżąc w łóżku a obok siebie mając ją, pomyślisz o mnie i uśmiechniesz się na wspomnienie jak było nam dobrze ? Czy chociaż raz weźmiesz telefon do ręki, wystukasz mój numer i będziesz miał ochotę zadzwonić, żeby choć na chwilę usłyszeć mój głos. Czy chociaż raz pomyślisz, co byłoby dziś gdyby wtedy to się nie wydarzyło..
|
|
 |
|
Tak! Jeszcze raz pokaż mi, jak bardzo nic nie znaczę...
— jakbym nie zrozumiała za pierwszym razem.
|
|
 |
|
Wiele rzeczy zaczynamy rozumieć późno,
jeszcze więcej bardzo późno,
a najwięcej zbyt późno.
|
|
 |
|
Wspomnienia spychane na margines świadomości; przyduszone głazem, spętane i przywiązane do kowadła, byleby nie zdołały wydostać się na powierzchnię i dopłynąć do statku w kształcie serca.
|
|
 |
|
Naprawdę pragnę wierzyć, że wszystko wróci do normy.
|
|
 |
|
Dziś tak często kochamy osoby, które nie są w stanie pokochać nas. Wykańczamy przez to nasze serca, nasze całe organizmy i czekamy, tęsknimy, umieramy w bólu każdego pieprzonego dnia. / napisana
|
|
|
|