 |
|
"Czekałem kiedy powiesz mi, że jesteś dla mnie, że jesteś ze mną, że ja i Ty, to coś, co jest na pewno, że jest naprawdę.. że to, co było między nami wciąż jest i wciąż jest ważne."
|
|
 |
|
Nie rozumiem naszych relacji. Czasem jesteśmy przyjaciółmi. Czasem jesteśmy więcej niż przyjaciółmi. Innym razem jestem dla ciebie już obca.
|
|
 |
|
Potrzebuje twego głosu by wziąć się w garść.
|
|
 |
|
2. Nie obiecuj złotych gór, tylko przyjedź i przytul. Nie próbuj przekupić jej pierścionkiem czy jakimś innym drogim prezentem. Wystarczy szczery uśmiech i ciepłe ramiona. Wystarczy całus w głowę aby czuła sie bezpieczna. My lubimy być zdobywane. To nie jest tylko nasz kaprys. Chcemy czuć się kochane. Chcemy aby ktoś powiedział nam " bez Ciebie nie istnieję.."- szczerze. Aby te słowa szły prosto z serca. To na prawdę tak wiele? Chcemy aby patrzono na nas jak na najpiękniejsza kobietę na świecie pomimo tego, ze nie jesteśmy idealne. Mamy swoje wady, niedoskonałości ale przecież miłość jest ślepa. Co z tego, że mamy kilka kilogramów za dużo albo za mało? Co z tego, że mamy piegi czy rude włosy? Co z tego, że jest coś innego, co sprawia, ze mamy kompleksy i jesteśmy tak nieidealne.. Chcemy być w czyiś oczach doskonałe. Potrzebujemy miłości. Tak po prostu. / WSZYSTKIM ŻYCZĘ ODROBINY MIŁOŚCI W TE ŚWIĘTA I NIE TYLKO ♥ need.you.here /
|
|
 |
|
1.Zależy Ci? Pokaż to. Dzwoń, pisz nawet gdyby nie odbierała, nie odpisywała. Nie strzelaj fochów, od tego są kobiety. Postaraj się ją zrozumieć. Nie myl tego z nachalnością. wyczuj. Kochasz? Zawalcz. Nie poddawaj się bo właśnie tym pokazujesz, że wcale nie była dla Ciebie kimś ważnym. Wtedy gdy odpuszczasz udowadniasz, że była to kolejna pierwsza lepsza... " nie ta, to inna".. to nas boli. Kobieta chce poczuć się wyjątkowa. Chce być dla kogoś całym światem. I przykro jej wtedy, że ktoś potraktował ją jak rzecz.. Nie dziw się, ze ma sceptyczne podejście do mężczyzn, skoro została ona tak przez kogoś potraktowana. Choćby ona kompletnie się Tobą nie interesowała, pokaż jej, ze jesteś jej wart. Nie mów że ma Ci dać szansę a Ty się postarasz..nie... masz się postarać aby ona mogła ta szansę Tobie dać. Nie mów, że przyjedziesz abyście mogli się zobaczyć. Po prostu przyjedź. Stój pod drzwiami choćby ona nie otwierała. To czyni Cię prawdziwym mężczyzną nie rozumiesz ?
|
|
 |
|
Nie wiem które z nas bardziej bało się tej miłości, ale jestem pewna, że mimo tego oboje pragnęliśmy jej równie mocno. To był ten moment kiedy zarówno w moim jak i jego życiu była potrzebna osoba, która pozmienia wszystko i która zostanie już na zawsze. I w chwili, w którym trafiliśmy na siebie zaświeciła nam się w głowach lampka, która ostrzegała, że wszystko można tak łatwo zepsuć. Ale przecież nie o to nam chodziło. My, osoby, które nie potrzebują przypadkowych znajomości, nie mieliśmy na celu aby tylko się pobawić i odstawić w kąt. Ja to wiem. Wiem, że on pragnął mojej miłości i w zamian chciał dać mi swoją, tylko nie potrafił pokochać, ciągle jeszcze nie potrafił otworzyć się na miłość i powiedzieć, że miejsce w jego sercu jest zarezerwowane tylko i wyłącznie dla mnie już tak na zawsze. / napisana
|
|
 |
|
Mam wyrzuty sumienia, ze pozwolilam sobie zaufac ludziom, i ze ich wpuscilam do swojego zycia.
Kiedys obiecalam sobie, ze nikt nigdy nie dostanie ode mnie drugiej ani tym bardziej kolejnej szansy. Przysiege zlamalam. Pozwolilam sobie na to, aby bol i cierpienie przekroczyly prog mojego zycia, aby weszly do mojego wnetrza. Czy tego zaluje? Owszem, zaluje i to bardzo. Bo mialam cos o co dlugo walczylam, bo mialam spokoj i cisze. Nie mialam zadnych wyrzutow wobec siebie, nie zamartwialam sie o nic ani tym bardziej o nikogo, a teraz? Cierpie, cholera znowu cierpie, bo probowalam sie bronic przed bolem, ktory pomimo wszystkich niedogodnosci powrocil uderzajac w sam srodek mojego serca. Ten odruch zmiazdzyl mnie na dobre. Sprawil, ze to co udalo mi sie odbudowac zostalo zburzone z jeszcze wieksza sila. Fundamenty, ktore dawaly mi wiare i nadzieje, ze cos moze byc warte poswiecenia, zostaly zamienione w proch, a moje serce stalo sie pustynnym labiryntem bez mozliwosci ucieczki.
|
|
 |
|
Wiesz, bo bywają momenty w życiu kiedy zwyczajnie nie dajesz sobie rady. Znajome, wiem. Ostatnio podejmuję wiele istotnych decyzji. ZMIENIŁAM SIĘ. Nigdy nie wróciłabym do tego kim byłam wcześniej, co nie znaczy, że żałuję. ZMIENIŁAM SIĘ. Ten fakt mnie ogromne cieszy. Możesz wmawiać mi, że na gorsze, ale obchodzi mnie to tyle co zeszłoroczny śnieg. DOROSŁAM. To bardzo istotna rzecz w moim życiu. Oczywiście nie oznacza ona, że założę rodzinę, urodzę dzieci za 5 lat - co to, to nie. To kwestia wewnętrzej przemiany - brzmi załośnie, co? Dzisiaj widzę, że kontakt z osobami starszymi nie jest zgrozą i wiecznym słuchaniem morałów - wręcz przeciwnie, wyciągam wnioski z tych wartościowych rozmów. Staram się zachowywać dorośle, co nie wyklucza, że nadal lubię "palnąć pierdołę". LUBIĘ SWOJE WNĘTRZE. Wiem, że jest trudne. Dzisiaj to wiem. Pracuję nad tym. STARAM SIĘ. Lecz nie zmieniam siebie na siłe. Daję teraźniejszości siebie zmieniać. To cudowne, naprawdę. / cmw
|
|
 |
|
1) są chwile, kiedy mam tego wszystkiego dosyć. są takie chwile, kiedy doprowadza mnie do szału. są chwile, kiedy mam ochotę to wszystko skończyć i mieć święty spokój. są chwile, kiedy bardzo mocno powstrzymuję się aby mu nie przywalić. są chwile, kiedy wkurwia mnie chociażby jednym słowem. ale wiesz? to wszystko jest nieważne, bo tak samo jak są te złe momenty, tak samo są te dobre, których jest o wiele więcej. są chwile, kiedy spoglądam w Jego oczy i widzę jak wielką miłością mnie darzy, a ja już nie boję się tego widoku, bo doskonale wiem, że również Kocham Go jak nikogo innego. właśnie Kocham, przez wielkie "K", chociaż to i tak nie oddaje tego jak wielkie jest to uczucie. są chwile, kiedy budzę się cała roztrzęsiona, a po moich policzkach spływają łzy i wtedy On bez jakichkolwiek pytań mocno mnie przytula i uspakaja abym znów mogła zasnąć.
|
|
|
|