 |
|
Przykro mi. Szłam samotnie tak długo, że Twoje towarzystwo jest teraz niepotrzebne. Odzwyczaiłam się od Twojego dotyku tak bardzo, że każde muśnięcie powoduję odciski na moim ciele. Nie było Cię, kiedy upadałam, więc pozwól, że sama też się podniosę./esperer
|
|
 |
|
Mówiłam głośno, że to był tylko zły sen, że to już za mną, że to nieprawdziwe. Umarłeś. Tam, w mojej głowie, w sercu, umarłeś. Oni mi to powiedzieli. Czułam taki smutek jak chyba nigdy. Kilka głębokich oddechów i uświadomiłam sobie, że Ty przecież żyjesz. Żyjesz, ale nie dla mnie, więc to tak jakbyś umarł. Pochowałam Cię w myślach. Koszmarne, wiem./esperer
|
|
 |
|
Wyskrobaliśmy uczucia z naszych serc. Patrzymy na siebie jakoś tak obco, wiemy, że coś, gdzieś, kiedyś, ale w świecie dorosłych liczą się zyski, a nie trzymanie za rękę./esperer
|
|
 |
|
skurwysyny cieszą ryje kiedy leżysz na dechach, bycie chujem to cecha i nawet pisze się przez ch
|
|
 |
|
chcesz być na siłę fajny? to serio twoja sprawa, ja wole być sobą niż całe życie udawać
|
|
 |
|
znam też takich ziomów na których nie spojrzy żadna dupa, a każdy z nich nawija jaki nie jest z jego ruchacz
|
|
 |
|
wiem jak to jest, kiedy obcy ludzie biorą twoje brudy, tak nienawidzą swoich wad, że czepiają się cudzych
|
|
 |
|
TO TAKIE ŁATWE OCENIAĆ INNYCH LUDZI TAK JAK TY BYŚ SOBIE KURWA NIGDY RĄK NIE POBRUDZIŁ
|
|
 |
|
Lubię Cię tak bardzo, że zginiesz jako ostatni.
|
|
 |
|
Miejmy odwagę próbować. Może to akurat miłość.
|
|
 |
|
W tej chwili jest 6.470.818.671 ludzi na świecie. Niektórzy z nich uciekają przestraszeni. Niektórzy wracają do domu. Niektórzy mówią kłamstwa, aby przetrwać dzień. Inni po prostu spoglądają prawdzie w twarz. Niektórzy są złymi ludźmi, w walce z dobrem, a niektórzy dobrzy walczą ze złem. Sześć miliardów ludzi na świecie. Sześć miliardów dusz. A czasami wszystko, czego pragniesz… to jedna.
|
|
 |
|
Pozwolisz mi umrzeć, gdy tego zapragnę?
|
|
|
|