 |
|
Bo co może Ci dać taka zwykła dziewczyna jak ja , no nie ?..
|
|
 |
|
To cholerne uczucie, kiedy wydaje Ci się, że masz coś w dupie, a tak naprawdę boli Cię to zajebiście mocno..
|
|
 |
|
Największym błędem jest to, że nie przystępujemy do walki z góry zakładając, że nie mamy szans na wygraną. dopiero w obliczach śmierci dochodzi do nas ile mieliśmy szans na bycie szczęśliwym. i jak wielu z nich, nawet nie spróbowaliśmy wykorzystać.
|
|
 |
|
Zabawne, masz pewność, że będziesz potwornie cierpieć, a mimo to brniesz w to dalej, bo wiesz,że da Ci to odrobinę szczęścia, które w brew pozorom jest warte późniejszego cierpienia..
|
|
 |
|
Wiesz jak to jest, kiedy psuje Ci się dosłownie wszystko? masz świadomość, że nie jesteś niczemu winien, jednakże każdy próbuje Ci wmówić, że gdyby nie twoja duma i chamstwo, które zawsze jest mylone ze szczerością, wszystko byłoby okay. Masz tego dość, ale boisz stawić się czoła światu, boisz się, że gdy powiesz komukolwiek to, co leży Ci na sercu, to możesz wszystkich stracić. I wtedy nie będzie się liczyć, kto przyjaciel, a kto zwykły znajomy. Każdy odwróci się na pięcie i pójdzie w inną stronę, a wiesz dlaczego? Bo ludzie boją się prawdy, nie znoszą krytyki i mają niepoukładane we łbie. Jedynie mała część żyjących ludzi stawia na prawdę, a Ty do tej części nie należysz..
|
|
 |
|
Nie twierdzę że mi go brakuję. Po prostu najzwyczajniej w świecie chciała bym dowiedzieć się co u niego słychać, jak się trzyma i jak układa się jego nowy związek. Zobaczyć jego uśmiechniętą twarz i ironiczne spojrzenie. Posłuchać jego wspaniałych opowieści i śmiać z głupiego zachowania, którego powodem był alkohol. Nie tęsknie, po prostu męczy mnie pytanie "co dzieje się z moim przyjacielem".Bo przecież sam powiedział że zostajemy przyjaciółmi ..
|
|
 |
|
Nie rozumiem ludzi, którzy sami ze mnie zrezygnowali, odepchnęli mnie i zerwali kontakty, a potem wracają i są zdziwieni, że już na nich nie czekam..
|
|
 |
|
" Przestałam pozwalać ludziom mną dyrygować. Nauczyłam się, że nie zawsze można być szczęśliwym. Zaakceptowałam rzeczywistość... "
|
|
 |
|
W związku najgorsza jest świadomość, że kiedyś któreś z nas będzie musiało odejść na zawsze. I nieważne, czy to będę ja, czy Ty. Nieważne, czy to będzie teraz, w tak młodym wieku, czy w podeszłym, lub starszym. Nie obchodzi mnie to, ponieważ wiem, że nie da się oddychać bez tlenu, a to Ty jesteś moim tlenem. I chyba wolałabym umrzeć pierwsza, niż widzieć świat tak pustym, bez Ciebie. Niż budząc się co dnia, już bez widoku Twoich oczu, dotyku dłoni, niż już nigdy nie poczuć, jak mnie przytulasz. Życie bez Ciebie nie byłoby życiem. Byłoby niczym. Pustką. Nie potrafiłabym znieść tego bólu w swojej duszy. Jednak najlepsza śmierć byłaby tą we dwoje. Bo żadne z nas nie chce żyć bez tej drugiej osoby. A wtedy moglibyśmy razem wstąpić w życie wieczne, niż latami czekać na pojednanie u góry.
|
|
 |
|
Mężczyzna to mężczyzna. Ale przystojny mężczyzna to zupełnie coś innego...
|
|
 |
|
Jak widać już się nie znamy.
|
|
 |
|
Bo przyciesz najważniejsze jest to co masz na sobie,metka i tynk na twarzy są ważniejsze do uczuć i od tego co ma sie w sercu ,prawda?
|
|
|
|