 |
Wiesz kiedy naprawdę kochasz? Kiedy się do ciebie nie odzywa, odrzuca połączenia, a ty nadal dzwonisz. Kiedy powoduje, że po twojej twarzy spływają łzy, a ty nadal chcesz z nim być. Kiedy budzisz się w środku nocy i masz ochotę napisać mu sms "Kocham Cię", chociaż wiesz, że odczyta go dopiero rano./ pinger
|
|
 |
To o nim myślę słuchając smutnych piosenek, to o nim myślę czytając gazetę, to o nim myślę idąc samotnie przez ulicę, to o nim myślę, gdy jest mi zajebiście źle i gdy jestem szczęśliwa./ pinger
|
|
 |
Jestem księżniczką... lecz moja bajka nie kończy się happy endem./ pinger
|
|
 |
Za kogo Ty się masz? Uśmiechasz się do mnie, patrzysz na mnie ukradkiem, bezkarnie kradniesz mi serce? Myślisz, że ujdzie Ci to na sucho?/ pinger
|
|
 |
To nie jest tak, że nie chcę z Tobą rozmawiać i Cię widzieć. Ja po prostu nie chcę przypominać sobie, że mogło być coś między nami, a nie jest./ pinger
|
|
 |
I w pewnym momencie uświadamiasz sobie, że już nie szalejesz na jego punkcie, nie skaczesz gdy tylko pojawi się komunikat na gg, że jest dostępny, nie biegniesz do telefonu z prędkością światła, gdy tylko usłyszysz dźwięk wiadomości... ale nadal jesteś w stanie zrobić dla niego więcej niż dla innych./ pinger
|
|
 |
A przecież miało być tak pięknie . .
|
|
 |
W życiu chodzi o to aby żyć tym co jest teraz, a nie zamartwia się tym co było kiedyś. .
|
|
 |
Słowa nic nie zmieniają . . .
|
|
 |
|
i mówię sobie codziennie to samo: on ma Cię w dupie. zrozum to kurwa w końcu! Ale mimo tego, że mój rozum ma rację, to ja nadal podlegam sercu zaślepionemu miłością. Nie potrafię inaczej, to po prostu jest ponad moje możliwości
|
|
 |
Tak bardzo się boję (powiedziało Serce do Miłości)
- Nie masz czego, zobaczysz będzie wspaniale (wtrąciło się Szczęście)
- Ale czasami będzie bolało (szepnęło Rozstanie)
- Przecież tamto? Serce ma kogoś innego, a ty nie pasujesz do niego (szyderczo zaśmiała się Zazdrość)
- Razem pokonacie wszystkie przeszkody (podszepnęła Nadzieja)
Serce uważnie wysłuchało wszystkich opinii... i zauważyło, że tylko Rozum milczał.
- A ty Rozumie, co o tym sądzisz?
|
|
 |
|
I znowu rodzi się ta pieprzona potrzeba bycia z kimś, bo samemu nie daję się rady.
|
|
|
|