głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika i_love_boys

Nigdy wcześniej nie wiedziałam jak to jest  kiedy ma się złamane serce. No bo jak? Złamane serce? Przecież serce nie może być złamane  to jest nie logiczne. A teraz wiem na czym to polega. Złamane serce to zwykła przenośnia  która niesie ze sobą wiele bólu. Człowiek  który ma złamane serce nie śpi  nie je  uważa  że wszystko co robi nie ma sensu  że tak na prawdę nie ma po co istnieć  bo i tak nikt go nie potrzebuje. I na zewnątrz niby wszystko jest okej  żyje i wykonuje jakieś zwykłe codzienne czynności  ale w środku.. w środku jest rozpętana ogromna burza  każdy oddech cię boli i pragniesz krzyczeć i krzyczysz  ale żadne głos się z ciebie nie wydobywa   charakterystycznie

charakterystycznie dodano: 21 kwietnia 2013

Nigdy wcześniej nie wiedziałam jak to jest, kiedy ma się złamane serce. No bo jak? Złamane serce? Przecież serce nie może być złamane, to jest nie logiczne. A teraz wiem na czym to polega. Złamane serce to zwykła przenośnia, która niesie ze sobą wiele bólu. Człowiek, który ma złamane serce nie śpi, nie je, uważa, że wszystko co robi nie ma sensu, że tak na prawdę nie ma po co istnieć, bo i tak nikt go nie potrzebuje. I na zewnątrz niby wszystko jest okej, żyje i wykonuje jakieś zwykłe codzienne czynności, ale w środku.. w środku jest rozpętana ogromna burza, każdy oddech cię boli i pragniesz krzyczeć i krzyczysz, ale żadne głos się z ciebie nie wydobywa / charakterystycznie

Powiedz  że o mnie nie zapomnisz. Proszę  powiedz  że nigdy nie zapomnisz.    napisana

napisana dodano: 21 kwietnia 2013

Powiedz, że o mnie nie zapomnisz. Proszę, powiedz, że nigdy nie zapomnisz. / napisana

Boże  powiedz mi dlaczego muszę cierpieć przez miłość?    napisana

napisana dodano: 20 kwietnia 2013

Boże, powiedz mi dlaczego muszę cierpieć przez miłość? / napisana

Jest w cholerę ciężko  ale staram pogodzić się z tym  że odszedł i nie wróci. Cała ta jego obojętność sprawia  że odbieram go jako innego człowieka. I chociaż brakuje mi go strasznie  tak strasznie  że tęsknota wyciska łzy  to nie wiem jak zachowałabym się gdyby stał się cud i on zechciał wrócić. Godząc się z jego nieobecnością układam w głowie   jak książki na półce   wszystkie myśli i wspomnienia  co jest trudniejsze niż kiedykolwiek mi się zdawało. Największy problem mam jednak z sercem. One jakoś nie potrafi przyjąć do wiadomości  że uczucie w nim siedzące straciło swoją ważność i najlepszym rozwiązaniem byłoby po prostu się go pozbyć.    napisana

napisana dodano: 20 kwietnia 2013

Jest w cholerę ciężko, ale staram pogodzić się z tym, że odszedł i nie wróci. Cała ta jego obojętność sprawia, że odbieram go jako innego człowieka. I chociaż brakuje mi go strasznie, tak strasznie, że tęsknota wyciska łzy, to nie wiem jak zachowałabym się gdyby stał się cud i on zechciał wrócić. Godząc się z jego nieobecnością układam w głowie - jak książki na półce - wszystkie myśli i wspomnienia, co jest trudniejsze niż kiedykolwiek mi się zdawało. Największy problem mam jednak z sercem. One jakoś nie potrafi przyjąć do wiadomości, że uczucie w nim siedzące straciło swoją ważność i najlepszym rozwiązaniem byłoby po prostu się go pozbyć. / napisana

Możesz krzyczeć  piszczeć  płakać  tupać  skakać  wyrywać sobie włosy  ale to nie pomoże. On i tak nie wróci.    napisana

napisana dodano: 20 kwietnia 2013

Możesz krzyczeć, piszczeć, płakać, tupać, skakać, wyrywać sobie włosy, ale to nie pomoże. On i tak nie wróci. / napisana

Często powtarzałam  że nie wyobrażam sobie bez niego życia. W momencie rozstania myślałam  że kolejnego dnia nie będzie już nic. Ale muszę Ci coś wyznać. Żyję bez niego i jakoś sobie radzę   chociaż nie najlepiej i nie jest to najprostsze. Dzień zaczynam zmęczona  z czerwonymi oczyma po niemalże całej przepłakanej nocy. Idę do szkoły tęskniąc za nim trochę bardziej niż wczoraj. Wracam zastanawiając się coraz bardziej intensywnie  co on może robić akurat w tej samej chwili. Siadam z laptopem na kolanach i zatapiam się we wspomnieniach słuchając coraz to smutniejszych piosenek. Czasem wyjdę gdzieś na miasto uwalniając się od niego chociażby na pięć minut. Wieczorem znów odbywam wymyśloną rozmowę z nim w głowie  układam kolejne historie  by po raz kolejny uświadomić sobie  że i tak się nie spełnią. Sama sobie ranię tym serce  ale żyję. I to bez niego.    napisana

napisana dodano: 20 kwietnia 2013

Często powtarzałam, że nie wyobrażam sobie bez niego życia. W momencie rozstania myślałam, że kolejnego dnia nie będzie już nic. Ale muszę Ci coś wyznać. Żyję bez niego i jakoś sobie radzę - chociaż nie najlepiej i nie jest to najprostsze. Dzień zaczynam zmęczona, z czerwonymi oczyma po niemalże całej przepłakanej nocy. Idę do szkoły tęskniąc za nim trochę bardziej niż wczoraj. Wracam zastanawiając się coraz bardziej intensywnie, co on może robić akurat w tej samej chwili. Siadam z laptopem na kolanach i zatapiam się we wspomnieniach słuchając coraz to smutniejszych piosenek. Czasem wyjdę gdzieś na miasto uwalniając się od niego chociażby na pięć minut. Wieczorem znów odbywam wymyśloną rozmowę z nim w głowie, układam kolejne historie, by po raz kolejny uświadomić sobie, że i tak się nie spełnią. Sama sobie ranię tym serce, ale żyję. I to bez niego. / napisana

dobre porównanie i niestety prawdziwe. teksty charakterystycznie dodał komentarz: dobre porównanie i niestety prawdziwe. do wpisu 20 kwietnia 2013
To mnie dotkliwie zniszczyło. Doszło do mnie  że odszedłeś. Bezpowrotnie. Kiedy będę skłócona z rodzicami  nie przyjdę już do ciebie i nie będę ci się żalić. Nigdy  podkreślam nigdy już nie dostanę od ciebie żadnej rady dotyczącej życia  a przecież zawsze mi pomagały. Kierowałeś mną  mówiłeś  co robić by nikogo nie krzywdzić swoim zachowaniem  dawałeś mi wskazówki   jak żyć  przez co nie schodziłam na złą drogę. Zawsze miałam dobre oceny  bo we mnie wierzyłeś  po prostu  miałam u ciebie wieczne wsparcie. Nie będę przesiadywać już w twoim mieszkaniu połowę dnia i nigdy już nie usłyszę twojego głosu. Odszedłeś  zostawiłeś mnie samą  po prostu  odszedłeś  a ja już nie mam nikogo  w kim mogłabym mieć wsparcie.   charakterystycznie

charakterystycznie dodano: 20 kwietnia 2013

To mnie dotkliwie zniszczyło. Doszło do mnie, że odszedłeś. Bezpowrotnie. Kiedy będę skłócona z rodzicami, nie przyjdę już do ciebie i nie będę ci się żalić. Nigdy, podkreślam nigdy już nie dostanę od ciebie żadnej rady dotyczącej życia, a przecież zawsze mi pomagały. Kierowałeś mną, mówiłeś, co robić by nikogo nie krzywdzić swoim zachowaniem, dawałeś mi wskazówki - jak żyć, przez co nie schodziłam na złą drogę. Zawsze miałam dobre oceny, bo we mnie wierzyłeś, po prostu, miałam u ciebie wieczne wsparcie. Nie będę przesiadywać już w twoim mieszkaniu połowę dnia i nigdy już nie usłyszę twojego głosu. Odszedłeś, zostawiłeś mnie samą, po prostu, odszedłeś, a ja już nie mam nikogo, w kim mogłabym mieć wsparcie. / charakterystycznie

Nigdy nie lubiłam szpitali  czułam się tam niekomfortowo. Kiedy wyobrażałam sobie ile osób odeszło w tym miejscu  a ile jeszcze odejdzie  ile osób tu  w tym miejscu  cierpi to łapie mnie zamyślenie  zwątpienie w życie  ból ściska mi gardło  z współczucia. Ale w ostatnim czasie  bywałam tam codziennie  musiałam  czułam  że muszę tam być i trzymać go za rękę. Chciałam by wiedział  że zawsze mógł na mnie liczyć i dalej może  że nigdy go nie opuszczę. Mówiłam do niego  pomimo  że nie słyszał mnie  pielęgniarki patrzyły na mnie współczująco  coś do mnie mówiły  ale nie obchodziło mnie to  słyszałam i widziałam wszystko jakby przez mgłę  nic do mnie nie dochodziło. To było przerażające  widzieć jak odchodzi osoba  która ciągle się tobą opiekowała. Widzieć i nie móc zrobić nic  widzieć  jak odchodzi i więcej już nie wróci.   charakterystycznie

charakterystycznie dodano: 20 kwietnia 2013

Nigdy nie lubiłam szpitali, czułam się tam niekomfortowo. Kiedy wyobrażałam sobie ile osób odeszło w tym miejscu, a ile jeszcze odejdzie, ile osób tu, w tym miejscu, cierpi to łapie mnie zamyślenie, zwątpienie w życie, ból ściska mi gardło, z współczucia. Ale w ostatnim czasie, bywałam tam codziennie, musiałam, czułam, że muszę tam być i trzymać go za rękę. Chciałam by wiedział, że zawsze mógł na mnie liczyć i dalej może, że nigdy go nie opuszczę. Mówiłam do niego, pomimo, że nie słyszał mnie, pielęgniarki patrzyły na mnie współczująco, coś do mnie mówiły, ale nie obchodziło mnie to, słyszałam i widziałam wszystko jakby przez mgłę, nic do mnie nie dochodziło. To było przerażające, widzieć jak odchodzi osoba, która ciągle się tobą opiekowała. Widzieć i nie móc zrobić nic, widzieć, jak odchodzi i więcej już nie wróci. / charakterystycznie

Mam wielką nadzieję  że ty dasz mu to szczęście  którego ja nigdy mu nie dałam  chociaż starałam się bardzo. Że będziesz ciągle powtarzać mu  że go kochasz  bo wiem  jak bardzo on to lubi. Że to wszystko co do niego czujesz  pokażesz mu  udowodnisz  a nie staniesz tylko na słowach. Że zawsze będziesz go wspierać  tak jak kiedyś ja. Że on będzie miał w tobie oparcie  bo często go potrzebuje. I mam wielką nadzieję  że nigdy go nie zranisz  a jeśli tak będzie   zniszczę cię  bo nigdy nie pozwolę  by chociaż odrobinę cierpiał nawet jeśli ja przez niego cierpię o wiele bardziej.   charakterystycznie

charakterystycznie dodano: 20 kwietnia 2013

Mam wielką nadzieję, że ty dasz mu to szczęście, którego ja nigdy mu nie dałam, chociaż starałam się bardzo. Że będziesz ciągle powtarzać mu, że go kochasz, bo wiem, jak bardzo on to lubi. Że to wszystko co do niego czujesz, pokażesz mu, udowodnisz, a nie staniesz tylko na słowach. Że zawsze będziesz go wspierać, tak jak kiedyś ja. Że on będzie miał w tobie oparcie, bo często go potrzebuje. I mam wielką nadzieję, że nigdy go nie zranisz, a jeśli tak będzie - zniszczę cię, bo nigdy nie pozwolę, by chociaż odrobinę cierpiał nawet jeśli ja przez niego cierpię o wiele bardziej. / charakterystycznie

Teraz jedyne o czym marzę to zapomnieć  wreszcie zapomnieć i odbić się od tego dna  w którym jestem teraz. Zacząć swoje życie z nową kartą  bez przeszłości  która codziennie mnie męczy i spycha w jeszcze gorsze bagno  niż jest obecnie. Raz na zawsze zapomnieć o tym co było i więcej do tego nie wracać. I żyć dniem dzisiejszym  cieszyć się zwykłymi drobnostkami i wiecej nie cierpieć z powodu osoby  która nie jest ciebie warta. Więcej nie palić ani brać dragów  przez które mam jedynie problemy  a które jednocześnie ratują mi życie  które jest chujowe jakby patrzeć na nie bez tych wszystkich używek. Boże  spraw bym była szczęśliwa  bez żadnych wspomagaczy. Tak po prostu  abym kiedyś wstając stwierdziła 'jestem szczęśliwa' bo mam wokół siebie osoby  które kocham.   charakterystycznie

charakterystycznie dodano: 20 kwietnia 2013

Teraz jedyne o czym marzę to zapomnieć, wreszcie zapomnieć i odbić się od tego dna, w którym jestem teraz. Zacząć swoje życie z nową kartą, bez przeszłości, która codziennie mnie męczy i spycha w jeszcze gorsze bagno, niż jest obecnie. Raz na zawsze zapomnieć o tym co było i więcej do tego nie wracać. I żyć dniem dzisiejszym, cieszyć się zwykłymi drobnostkami i wiecej nie cierpieć z powodu osoby, która nie jest ciebie warta. Więcej nie palić ani brać dragów, przez które mam jedynie problemy, a które jednocześnie ratują mi życie, które jest chujowe jakby patrzeć na nie bez tych wszystkich używek. Boże, spraw bym była szczęśliwa, bez żadnych wspomagaczy. Tak po prostu, abym kiedyś wstając stwierdziła 'jestem szczęśliwa' bo mam wokół siebie osoby, które kocham. / charakterystycznie

Owszem. Nie jestem idealna. Nigdy nie byłam i pewnie nie będę. Ale dziewczyno  spójrz na siebie. Masz w domu lusterko  prawda? To choć raz spójrz w nie i zauważysz swoje wady  a nie tylko zalety  które oczywiście jak zawsze   wyolbrzymiasz. Spójrz i to wszystko zauważ. Tak  masz wokół siebie jakiś tam znajomych  ale kiedy odwracasz się od nich tyłem  oni ci obrabiają dupe twierdząc  że zwykła z ciebie dziwka. Ale jak mam być szczera  to pasujesz do tego towarzystwa  przecież również jesteś mistrzynią w obrabianiu komuś dupy. Ja idealna nie jestem  ale za to mam wokół siebie ludzi  którzy kochają mnie za to kim jestem. Wobec ciebie ludzie są nieszczerzy i mówią to co ty chcesz aby mówlili. Więc dziewczyno  spójrz najpierw na siebie  bo to nie mnie ludzie nazywają dziwką i fałszywą kurwą  a ciebie.   charakterystycznie

charakterystycznie dodano: 20 kwietnia 2013

Owszem. Nie jestem idealna. Nigdy nie byłam i pewnie nie będę. Ale dziewczyno, spójrz na siebie. Masz w domu lusterko, prawda? To choć raz spójrz w nie i zauważysz swoje wady, a nie tylko zalety, które oczywiście jak zawsze - wyolbrzymiasz. Spójrz i to wszystko zauważ. Tak, masz wokół siebie jakiś tam znajomych, ale kiedy odwracasz się od nich tyłem, oni ci obrabiają dupe twierdząc, że zwykła z ciebie dziwka. Ale jak mam być szczera, to pasujesz do tego towarzystwa, przecież również jesteś mistrzynią w obrabianiu komuś dupy. Ja idealna nie jestem, ale za to mam wokół siebie ludzi, którzy kochają mnie za to kim jestem. Wobec ciebie ludzie są nieszczerzy i mówią to co ty chcesz aby mówlili. Więc dziewczyno, spójrz najpierw na siebie, bo to nie mnie ludzie nazywają dziwką i fałszywą kurwą, a ciebie. / charakterystycznie

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć