 |
|
Uzależniłam się od ciebie .! ♥
|
|
 |
|
Nigdy nie ufaj kobiecie, której złamano serce...
|
|
 |
|
Była z ojcem na plaży. Poprosił, żeby sprawdziła temperaturę wody. Miała pięć lat i ucieszyła się, że może się na coś przydać. Podeszła do brzegu i zanurzyła stopy. -Zamoczyłam nogi, jest zimna - zawołała. Ojciec wziął ją na ręce, zaniósł nad wodę i bez ostrzeżenia wrzucił do morza. Wystraszyła się, ale potem spodobało jej się to. -No to jaka jest woda? - spytał ojciec. -Dobra - odpowiedziała. -Więc odtąd, gdy chcesz coś poznać, zanurz się w tym cała bez namysłu.
|
|
 |
|
Mogę być Twoją Księżniczką ? Malutką dziewczynką w zadużych bucikach... i naprawdę szczęśliwych oczkach ? Z rozmazaną szminką i noskiem w czekoladzie ? Czułą, delikatną, rozmażoną i prawdziwą...
|
|
 |
|
-Z czego składa się miłość?
-Z 2 sylab, 6 liter. Poza tym: z miliona emocji, tysiąca sprzeczności,
setek niepewności, a to wszystko tylko pomiędzy dwojgiem ludzi.
Słowem - nie ogarniesz.
|
|
 |
|
złap na język płatek śniegu i pokaż mi jak smakuje.
|
|
 |
|
- Skąd wiesz, że mnie kochasz?
- A skąd wiesz, że Cię dotykam?
- Czuję to.
- No właśnie.
|
|
 |
|
- myślisz, że to przypadek, że się spotkaliśmy ?
- na świecie nie ma przypadków.
- a więc to szczęście losu ?
- nie. po prostu po miesięcznym patrzeniu na Ciebie z okna postanowiłam wyjść. ujawnić się.
|
|
 |
|
ten uśmiech niby taki infantylny, to spojrzenie takie banalne,
ale mogłabym pochłaniać je godzinami.
|
|
 |
|
Dał Jej sześć róż.. Pięć żywych i jedną sztuczną, powiedział, że gdy ta ostatnia zwiędnie, wtedy przestanie Ją kochać...
|
|
 |
|
Życie nadaje sens śmierci, albowiem tylko żyjąc możemy widzieć czemu umieramy.
Nigdy nikt nie umrze bez powodu czy to biedak czy chłop. Życie jest konsekfenkcją tego, co następuje po śmierci.
Nikt nigdy nie umrze nie wiedząc jak umiera i jak żył.
Życie...
to jedyna droga do śmierci i nieba...
|
|
|
|