 |
|
- Płaczesz ? - Nie... to z zimna. - Nie płacz ! W końcu się zjawi ten Twój księciunio z bajki .
|
|
 |
|
- Ej , czujesz to ? Masz przyspieszony puls , mocniej bije Ci serce , łzy same spływają Ci po policzku , a przy tym się uśmiechasz . Zresztą ciągle się uśmiechasz . Nawet jak dzisiaj dostałaś 1 z matmy. Ej , Ty jesteś dobra z matmy ! I wiem , że to umiałaś ! Czemu ciągle podskakujesz i nucisz coś pod nosem ?! – Wiesz co ? Chyba się zakochałam .
|
|
 |
|
- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś ściskając Misiowi łapkę - Co wtedy? - Nic wielkiego - zapewnił go Puchatek - posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha to ten ktoś nigdy nie znika, tylko siedzi gdzieś i czeka na Ciebie.
|
|
 |
|
Nienawidzę Cię za to, że pojawiłeś się w moim życiu i wywróciłeś wszystko do góry nogami... Nienawidzę Cię za to, że patrzyłeś się w moją stronę, ale nie na mnie... Nienawidzę Cię za to, że uśmiechałeś się do mnie, ale myślałeś o niej... Nienawidzę Cię za to, że żyjesz sobie w beztrosce, podczas gdy ja umieram... Nienawidzę Cię za to, że wciąż, nieustanie muszę Cię kochać.
|
|
 |
|
- odszedł ? , - mówił , że zbyt trudno mnie kochać ..
|
|
 |
|
leżę na podłodze i zastanawiam się jak nazwać to, co teraz czuję.
|
|
 |
|
Już nawet cześć nie odpowiadasz.A ostatnio się tak kleiłeś.No cóż.Ta twoja pier.dolona duma cię przerosła.
|
|
 |
|
Wiesz kiedy jest prawdziwa miłość? Wtedy, gdy on zakocha się w Tobie potarganej, z czerwonym nosem i zachrypniętym głosem, a nie gdy będziesz szła po mieście w niebieskiej sukience i obejrzy się za Tobą jak sto innych facetów. Wtedy, gdy nie będzie cenił Cię za to jak wyglądasz, ale za to jaka jesteś i kiedy uświadomi sobie, że dajesz mu więcej emocji niż gra komputerowa.
|
|
 |
|
gdybym była jednym z Twoich nałogów, może wtedy częściej wracałbyś do mnie.
|
|
 |
|
Czasami wydaje nam się, że mieszka w nas dwóch różnych ludzi. Jeden, który wszystko doskonale czyni i tego człowieka prezentujemy światu. Jest też i ten drugi, którego się wstydzimy, i tego ukrywamy. W każdym człowieku istnieje coś takiego jak wewnętrzny dysonans i niespójność. Każdy chciałby być dobry, a jedynie dokonuje czynów, których sam często nie rozumie. Dlaczego tak jest? Dlatego, że człowiek nie jest Bogiem, nie jest też aniołem, ani jakąś nad istotą, a jedynie małym pielgrzymem w długiej, dalekiej drodze swojego życia. Własne słabości czynią go wyrozumiałym i łagodnym w stosunku do innych. Ktoś, kto jest bezkrytyczny wobec samego siebie, będzie twardy i niezdolny wczuć się w innych. Nie będzie umiał nikogo pocieszyć, dodać odwagi i wybaczyć. Szczęście i przyjaźń tkwią tam, gdzie ludzie są wrażliwi, łagodni i delikatni w słowach, i wzajemnie kontaktach.
|
|
 |
|
Pier.dolnij drzwiami. Raz a porządnie, tak żeby zadudniło i zatrzęsło.
|
|
 |
|
Lepiej udawać szczęśliwą , niż tłumaczyć każdemu co mi jest...
|
|
|
|