głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika hoyden

Gdybyś teraz stanął w moich drzwiach  to pewnie nie była bym w stanie powiedzieć Ci jak bardzo Cię kocham i jak długo czekałam na tą chwilę. Najpierw z pewnością wykrzyczałabym Ci w twarz ile kosztowała mnie Twoja nieobecność  jak bardzo bolał mnie każdy dzień. Rozpłakałabym się wspominając wszystkie samotne wieczory i nieprzespane noce. Wyrzuciłabym wszystko złe co przytrafiło mi się po Twoim odejściu  powiedziałabym jak znienawidziłam świat  ludzi  życie i jak bardzo zamknęłam się w sobie. Ciekawa jestem czy uwierzyłbyś  że można tak bardzo cierpieć z miłości  że można umierać od nowa każdego dnia i każdego dnia mówić sobie  że właśnie teraz tęskni się po raz ostatni  że można tak bardzo oszukiwać siebie i wszystkich dookoła  że już wszystko jest dobrze  a moje małe serce wreszcie zostało poskładane w spójną całość. Bez Ciebie jest tak cholernie źle  ale czy potrafisz uzmysłowić sobie ile żalu  bólu i tęsknoty mieści w sobie moje wątłe ciało?   napisana

napisana dodano: 8 listopada 2013

Gdybyś teraz stanął w moich drzwiach, to pewnie nie była bym w stanie powiedzieć Ci jak bardzo Cię kocham i jak długo czekałam na tą chwilę. Najpierw z pewnością wykrzyczałabym Ci w twarz ile kosztowała mnie Twoja nieobecność, jak bardzo bolał mnie każdy dzień. Rozpłakałabym się wspominając wszystkie samotne wieczory i nieprzespane noce. Wyrzuciłabym wszystko złe co przytrafiło mi się po Twoim odejściu, powiedziałabym jak znienawidziłam świat, ludzi, życie i jak bardzo zamknęłam się w sobie. Ciekawa jestem czy uwierzyłbyś, że można tak bardzo cierpieć z miłości, że można umierać od nowa każdego dnia i każdego dnia mówić sobie, że właśnie teraz tęskni się po raz ostatni, że można tak bardzo oszukiwać siebie i wszystkich dookoła, że już wszystko jest dobrze, a moje małe serce wreszcie zostało poskładane w spójną całość. Bez Ciebie jest tak cholernie źle, ale czy potrafisz uzmysłowić sobie ile żalu, bólu i tęsknoty mieści w sobie moje wątłe ciało? / napisana

2. i nawet jeśli byś błagał  prosił o wybaczenie  nie ugnę się  nie ulegnę. za dużo złego wprowadziłeś do mego świata  za dużo krzywd wyrządziłeś.

cynamoon dodano: 8 listopada 2013

2. i nawet jeśli byś błagał, prosił o wybaczenie, nie ugnę się, nie ulegnę. za dużo złego wprowadziłeś do mego świata, za dużo krzywd wyrządziłeś.

1. ile to już trwa  tatusiu? sześć? siedem lat  gdy przestałeś widzieć we mnie córkę i zacząłeś traktować jak szmatę? gdy przestałeś całować na dobranoc i powtarzać jak mocno kochasz? od jak dawna zamiast miłości  karmisz mnie cierpieniem  pokazujesz  że jestem zwyczajnym problemem? nie jestem w stanie nawet zliczyć jak często podnosiłeś na mnie rękę  jak często mówiłeś  że jestem nic nie warta  że mam Ci zejść z oczu. a ja  ja byłam w stanie zrobić dla Ciebie wszystko  widziałam w Tobie wszelkie ideały. no właśnie  czas przeszły  bo teraz jedyne co do Ciebie czuję  to odrażenie  zwykły żal. nie płaczę już  nie obarczam się winą  nie próbuję Cię usprawiedliwiać. zrozumiałam  że to Ty jesteś winny  to Ty masz problem  to na twoich barkach spoczywa ciężar tego  że zniszczyłeś mnie wewnętrznie. nawet nie jesteś świadom jaką krzywdę mi wyrządziłeś  prawda? przez Ciebie do pewnego czasu nie potrafiłam nikomu zaufać  nie potrafiłam pokochać  bo bałam się  że każdy potraktuje mnie jak Ty mamę

cynamoon dodano: 8 listopada 2013

1. ile to już trwa, tatusiu? sześć? siedem lat, gdy przestałeś widzieć we mnie córkę i zacząłeś traktować jak szmatę? gdy przestałeś całować na dobranoc i powtarzać jak mocno kochasz? od jak dawna zamiast miłości, karmisz mnie cierpieniem, pokazujesz, że jestem zwyczajnym problemem? nie jestem w stanie nawet zliczyć jak często podnosiłeś na mnie rękę, jak często mówiłeś, że jestem nic nie warta, że mam Ci zejść z oczu. a ja, ja byłam w stanie zrobić dla Ciebie wszystko, widziałam w Tobie wszelkie ideały. no właśnie, czas przeszły, bo teraz jedyne co do Ciebie czuję, to odrażenie, zwykły żal. nie płaczę już, nie obarczam się winą, nie próbuję Cię usprawiedliwiać. zrozumiałam, że to Ty jesteś winny, to Ty masz problem, to na twoich barkach spoczywa ciężar tego, że zniszczyłeś mnie wewnętrznie. nawet nie jesteś świadom jaką krzywdę mi wyrządziłeś, prawda? przez Ciebie do pewnego czasu nie potrafiłam nikomu zaufać, nie potrafiłam pokochać, bo bałam się, że każdy potraktuje mnie jak Ty mamę

i jak co roku  o tej samej porze  znowu ogarnia mnie strach. panika  że znowu  kurwa znowu wszystko zepsuję  zaśpiewam nie tak jak powinnam  że znowu dobrowolnie wystawię się na pośmielisko. nie rozumiem dlaczego  ale zawsze  nie ważne ile prób bym zrobiła  zawsze wyjdzie nie tak jak powinno  zawsze stres weźmie górę nad wszystkim i sprowadzi mnie na samo dno. uwielbiam to robić  co ja gadam  kocham  ale przez takie sytuacje mam najnormalniej ochotę z tym skończyć. i może to będzie najlepsze rozwiązanie?

briefly dodano: 8 listopada 2013

i jak co roku, o tej samej porze, znowu ogarnia mnie strach. panika, że znowu, kurwa znowu wszystko zepsuję, zaśpiewam nie tak jak powinnam, że znowu dobrowolnie wystawię się na pośmielisko. nie rozumiem dlaczego, ale zawsze, nie ważne ile prób bym zrobiła, zawsze wyjdzie nie tak jak powinno, zawsze stres weźmie górę nad wszystkim i sprowadzi mnie na samo dno. uwielbiam to robić, co ja gadam, kocham, ale przez takie sytuacje mam najnormalniej ochotę z tym skończyć. i może to będzie najlepsze rozwiązanie?

chciałabym  żebyś mnie rozumiał  żebyś zaakceptował charakter  który wiem  jest cholernie trudny. chciałabym  żebyśmy się już nie kłócili  nie o takie błahostki  kochanie. chciałabym  żebyś mi ufał  żebyś widział we mnie nie tylko dziewczynę  ale i przyjaciela. chciałabym  żebyś w końcu dostrzegł  jak kocham Cię całą sobą. chciałabym  żebyś nie izolował mnie od innych  żebyś mnie zamykał w klatce pod kluczem. chciałabym  żebyśmy nauczyli się dochodzić do kompromisów. chciałabym  żebyś idąc do klubu z kumplami  nie zapominał o mnie  nawet jeśli jakaś spróbuje Cię omamić. chciałabym  żebyś nie obrażał się  bo czasami wolę spędzić czas z ekipą. dobrze wiesz  jak ich uwielbiam. chciałabym  żebyś w końcu zaczął ze mną rozmawiać  żebyś mówił otwarcie co Cię boli. może wtedy ominęlibyśmy tyle nieporozumień i sprzeczek? chciałabym  żeby w końcu zaczęło się układać  bo naprawdę  mam już dość przepłakanych nocy i szram na ciele.

cynamoon dodano: 8 listopada 2013

chciałabym, żebyś mnie rozumiał, żebyś zaakceptował charakter, który wiem, jest cholernie trudny. chciałabym, żebyśmy się już nie kłócili, nie o takie błahostki, kochanie. chciałabym, żebyś mi ufał, żebyś widział we mnie nie tylko dziewczynę, ale i przyjaciela. chciałabym, żebyś w końcu dostrzegł, jak kocham Cię całą sobą. chciałabym, żebyś nie izolował mnie od innych, żebyś mnie zamykał w klatce pod kluczem. chciałabym, żebyśmy nauczyli się dochodzić do kompromisów. chciałabym, żebyś idąc do klubu z kumplami, nie zapominał o mnie, nawet jeśli jakaś spróbuje Cię omamić. chciałabym, żebyś nie obrażał się, bo czasami wolę spędzić czas z ekipą. dobrze wiesz, jak ich uwielbiam. chciałabym, żebyś w końcu zaczął ze mną rozmawiać, żebyś mówił otwarcie co Cię boli. może wtedy ominęlibyśmy tyle nieporozumień i sprzeczek? chciałabym, żeby w końcu zaczęło się układać, bo naprawdę, mam już dość przepłakanych nocy i szram na ciele.

Jeszcze nie słyszałam  aby historia w której dziewczynie zależało bardziej  skończyła się dobrze.    napisana

napisana dodano: 8 listopada 2013

Jeszcze nie słyszałam, aby historia w której dziewczynie zależało bardziej, skończyła się dobrze. / napisana

Najlepiej co mi aktualnie wychodzi to płacz. Dławię się łzami wyobrażając sobie Ciebie u boku zupełnie innej kobiety. Upadam na kolana i nie potrafię dojrzeć do tego  że straciliśmy siebie. Chcieliśmy dobrze  a wyszło jak zwykle. Może mieliśmy zbyt wielkie wymagania  może nie jesteśmy stworzeni dla siebie  może odległość nas zniszczyła  może nie kochasz mnie tak mocno jak ja Ciebie  może grasz tylko przede mną  a może jesteś tylko miłosną przygodą  która nie jest na stałe. Przewija się wiele pytań  wiele stwierdzeń  górę bierze rozczarowanie i szlocham jeszcze głośniej. Opalam fifkę  zaciągam się dymem i zaciska się serce z tęsknoty do Ciebie. Roztrzęsiona kruszę towar i przyglądając się gwiazdom modlę się by całe te gówno minęło. Mam dość  nie chcę słyszeć o szczęściu laski  która będzie przy Tobie bliżej niż ja. Nie chcę myśleć  że może mieć Ciebie  Twoje usta i ramiona. Nie chcę tego wyobrażać  nie kuś myśli  nie wołaj  bo ja już zatracam się w wirze własnych wspomnień.  lajfibrutal

lajf_is_brutal dodano: 7 listopada 2013

Najlepiej co mi aktualnie wychodzi to płacz. Dławię się łzami wyobrażając sobie Ciebie u boku zupełnie innej kobiety. Upadam na kolana i nie potrafię dojrzeć do tego, że straciliśmy siebie. Chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zwykle. Może mieliśmy zbyt wielkie wymagania, może nie jesteśmy stworzeni dla siebie, może odległość nas zniszczyła, może nie kochasz mnie tak mocno jak ja Ciebie, może grasz tylko przede mną, a może jesteś tylko miłosną przygodą, która nie jest na stałe. Przewija się wiele pytań, wiele stwierdzeń, górę bierze rozczarowanie i szlocham jeszcze głośniej. Opalam fifkę, zaciągam się dymem i zaciska się serce z tęsknoty do Ciebie. Roztrzęsiona kruszę towar i przyglądając się gwiazdom modlę się by całe te gówno minęło. Mam dość, nie chcę słyszeć o szczęściu laski, która będzie przy Tobie bliżej niż ja. Nie chcę myśleć, że może mieć Ciebie, Twoje usta i ramiona. Nie chcę tego wyobrażać, nie kuś myśli, nie wołaj, bo ja już zatracam się w wirze własnych wspomnień. [lajfibrutal

Patryk Niebieskooki blondyn któremu wiele zawdzięczam.Miły czuły i kochany a zarazem zabawny i troskliwy.To tylko kilka cech którymi zdobył moje uznanie.Opiekował się mną martwił gdy nie dawałam znaku życia starał i ciągle był.Mieliśmy wiele wzlotów i upadków ale przecież zawsze dawaliśmy radę.Wspólne chwile wspólne przygody które nas zjednoczyły dały siłę na lepsze jutro i umacniały uczucia.Byliśmy nierozłączni otulaliśmy się tę magią wrażeń i nie pomyślałabym kiedykolwiek że nasze drogi się w tak perfidny sposób rozejdą.Dwukrotnie się schodziły odnajdywały słyszały bicie dwóch serc także pytam czemu ponownie zostaliśmy rozdzieleni?Naprawdę to takie zabawne pozbawiać mnie życia?Bez niego usycham umieram zrozumcie że cierpię.Oddajecie to co kocham najbardziej zlitujcie się nade mną i pozwólcie być szczęśliwą.Jest wszystkim co mam jego utrata dała mi wiele do myślenia i obiecuję już nie zabawić się uczuciami innych.Obiecuję trwać i kochać do końca swych dni tylko jego ale błagam WRÓĆ LB

lajf_is_brutal dodano: 7 listopada 2013

Patryk-Niebieskooki blondyn,któremu wiele zawdzięczam.Miły,czuły i kochany,a zarazem zabawny i troskliwy.To tylko kilka cech,którymi zdobył moje uznanie.Opiekował się mną,martwił,gdy nie dawałam znaku życia,starał i ciągle był.Mieliśmy wiele wzlotów i upadków,ale przecież zawsze dawaliśmy radę.Wspólne chwile,wspólne przygody,które nas zjednoczyły,dały siłę na lepsze jutro i umacniały uczucia.Byliśmy nierozłączni,otulaliśmy się tę magią wrażeń i nie pomyślałabym kiedykolwiek,że nasze drogi się w tak perfidny sposób rozejdą.Dwukrotnie się schodziły,odnajdywały,słyszały bicie dwóch serc,także pytam,czemu ponownie zostaliśmy rozdzieleni?Naprawdę to takie zabawne,pozbawiać mnie życia?Bez niego usycham,umieram,zrozumcie,że cierpię.Oddajecie to co kocham najbardziej,zlitujcie się nade mną i pozwólcie być szczęśliwą.Jest wszystkim co mam,jego utrata dała mi wiele do myślenia i obiecuję już nie zabawić się uczuciami innych.Obiecuję trwać i kochać do końca swych dni tylko jego,ale błagam WRÓĆ/LB

W pochmurny dzień taki jak ten lubię zasiąść na parapecie owinięta kocem i upijając kakao rozmyślać o tym co było  co jest i będzie. W zupełnej ciszy pokoju mam chwilę dla siebie. Upajam się myślami  maltretuję wspomnieniami. I co mam Ci powiedzieć  że jest tutaj źle  paskudnie i brakuje Ciebie czy wsiąść w pociąg i jechać do Ciebie by rzucić Ci się w ramiona z krótkim  tęsknie ?  lajfisbrutal

lajf_is_brutal dodano: 7 listopada 2013

W pochmurny dzień taki jak ten lubię zasiąść na parapecie owinięta kocem i upijając kakao rozmyślać o tym co było, co jest i będzie. W zupełnej ciszy pokoju mam chwilę dla siebie. Upajam się myślami, maltretuję wspomnieniami. I co mam Ci powiedzieć, że jest tutaj źle, paskudnie i brakuje Ciebie czy wsiąść w pociąg i jechać do Ciebie by rzucić Ci się w ramiona z krótkim "tęsknie"? [lajfisbrutal]

Czasami to wszystko zaczyna przytłaczać. Uciska na serce  płuca  mózg. I wybuchamy. W formie łez lub krzyku. Wyrzucamy te złe emocje  oczyszczamy się z nich. Chcemy zacząć od nowa. Zaczerpnąć powietrza i uwierzyć  że tym razem damy radę. Ale to niemożliwe. Znów przegramy  przygnieceni stertą problemów  których nie potrafimy rozwiązać. Nawet nie zawalczymy  nie staniemy na linii startu  nie weźmiemy udziału w walce o nasze życie  nie wygramy. Jesteśmy zbyt słabi.   yezoo

yezoo dodano: 7 listopada 2013

Czasami to wszystko zaczyna przytłaczać. Uciska na serce, płuca, mózg. I wybuchamy. W formie łez lub krzyku. Wyrzucamy te złe emocje, oczyszczamy się z nich. Chcemy zacząć od nowa. Zaczerpnąć powietrza i uwierzyć, że tym razem damy radę. Ale to niemożliwe. Znów przegramy, przygnieceni stertą problemów, których nie potrafimy rozwiązać. Nawet nie zawalczymy, nie staniemy na linii startu, nie weźmiemy udziału w walce o nasze życie, nie wygramy. Jesteśmy zbyt słabi. [ yezoo ]

Ciemnieje niebo swą warstwą pochłaniając moje serce. Mrok rozprzestrzenia się błyskawicznie  jakby był wystrzelony z łuku  który od początku znał swój cel. Zapominam o wczorajszym dniu  w którym miałem choć trochę nadziei. Wyciągam z szuflady Twoje zdjęcie i zaczynam rozumieć  że to Ty Nią byłaś  byłaś nadzieją  która trzymała mnie przy życiu i nagle zniknęła  jak słońce za horyzontem na otwartym oceanie. Wszystko jest takie kruche  nawet moje dłonie  tak silne zmieniły się w zapałki  które łamią się z każdym kolejnym uderzeniem w ścianę. Bezsilność przejęła kontrolę nad całym moim światem. Życia już nie ma  chyba  że można żyć wspomnieniami. Wspomnienia mnie budują  chyba  że wrócisz i mi je zabierzesz siłą. mr.lonely

mr.lonely dodano: 7 listopada 2013

Ciemnieje niebo swą warstwą pochłaniając moje serce. Mrok rozprzestrzenia się błyskawicznie, jakby był wystrzelony z łuku, który od początku znał swój cel. Zapominam o wczorajszym dniu, w którym miałem choć trochę nadziei. Wyciągam z szuflady Twoje zdjęcie i zaczynam rozumieć, że to Ty Nią byłaś, byłaś nadzieją, która trzymała mnie przy życiu i nagle zniknęła, jak słońce za horyzontem na otwartym oceanie. Wszystko jest takie kruche, nawet moje dłonie, tak silne zmieniły się w zapałki, które łamią się z każdym kolejnym uderzeniem w ścianę. Bezsilność przejęła kontrolę nad całym moim światem. Życia już nie ma, chyba, że można żyć wspomnieniami. Wspomnienia mnie budują, chyba, że wrócisz i mi je zabierzesz siłą./mr.lonely

A może po prostu ludzie myślą  że jeżeli odejdą od nas to zabiorą ze sobą wszystko co wnieśli do naszego życia? Może mają wrażenie  że znikną wraz ze wspomnieniami  ze szczęściem  że zabiorą całą miłość jaką nam dali? Nie wiem  może sądzą  że ich odejście nie przyniesie nam bólu  łez i tęsknoty  bo dadzą radę zabrać również i to.    napisana

napisana dodano: 7 listopada 2013

A może po prostu ludzie myślą, że jeżeli odejdą od nas to zabiorą ze sobą wszystko co wnieśli do naszego życia? Może mają wrażenie, że znikną wraz ze wspomnieniami, ze szczęściem, że zabiorą całą miłość jaką nam dali? Nie wiem, może sądzą, że ich odejście nie przyniesie nam bólu, łez i tęsknoty, bo dadzą radę zabrać również i to. / napisana

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć