 |
|
wiem, jak wielu myśli, że błądzę..
|
|
 |
|
chcę zapamiętać naszą znajomość taką jaką była, wcześniej, kiedy była najmocniejsza, najprawdziwsza.. nie chcę za kilkanaście lat wspominać tej przyjaźni przez pryzmat wzajemnego olewania się.. nie sądzę, żeby udało nam się kiedykolwiek odtworzyć to jak było, dlatego chyba lepiej to zamknąć, nie uważasz.? Jak film który się kończy a Ty się uśmiechasz, bo był naprawdę dobry.. Oglądanie dalszego ciągu mogłoby przynieść sytuacje którym bohaterowie nie podołają, pary się rozstaną, a ogólny wyraz filmu upadnie.. a przecież miał spory -bardzo dobry - kawałek akcji i ten kawałek warto zapamiętać. Uważam,że właśnie tak jest z nami, kończenie znajomości tak w praktyce jest trudne, prawda.? Tak przestać o kimś myśleć, kogoś wspominać,szczególnie, że tak wiele nas łączyło..
|
|
 |
|
uzależniasz się tylko raz.
|
|
 |
|
czasem izolacja i perspektywa samotności wydają się być jedynym odpowiednim kompanem dla mnie.
|
|
 |
|
chcę, by mnie przytulono i zapewniono, że wszystko będzie dobrze. co z tego, że i tak w to nie uwierzę.
|
|
 |
|
nie pozwól mi uwierzyć że odszedłeś. wróć zanim zauważę, że Cie nie ma.
|
|
 |
|
najgorzej jest wieczorami gdy siadasz na łóżku i czujesz że tak na serio nie masz nic.
|
|
 |
|
już wtedy, choć nawet nie można było nazwać tego, co odbywało się między nami, zaczęłam dostosowywać moje życie do jego planów.
|
|
 |
|
marzę po cichu, że tak sobie wejdziesz bez dzień dobry, bez cześć maleńka, bez cześć kochanie, bez puk puk, bez kto tam i tak mnie mocno obejmiesz, tak mocno że obudzę się jutro z czułymi siniakami i z ciężkim oddechem.
|
|
 |
|
ogólnie moja samoocena spadła mi do nóg, a ja ją jeszcze podeptałam i ogólnie to bym położyła się i się po prostu popłakała.
|
|
 |
|
jedyne co mnie tu trzyma, to grawitacja.
|
|
 |
|
ja zwyczajnie chcę żebyś umieścił mnie w swoich planach. na niedzielę. na weekend. na życie.
|
|
|
|