 |
|
Sterty ubrań, pootwierane książki, kubki po herbacie i nadgryzione jabłka. A pośród tego wszystkiego ja. Rozczochrana, w szarym dresie i rozwleczonym swetrze. I mimo, że burdel wokół przypominał ten w mojej głowie, czułam się niewytłumaczalnie szczęśliwa w swoim syfiastym świecie.
|
|
 |
|
czasem widzę rzeczy, których nie ma. lubię mówić o tym, co niemożliwe.
|
|
 |
|
myślę, że nasza relacja wchodzi na wyższy szczebel, na level: 'love forever'.
|
|
 |
|
nie pozwól, żeby jakiś skurwiel, który ma na Ciebie totalnie wyjebane, zniszczył Ci życie po raz kolejny, rozumiesz?
|
|
 |
|
nigdy nawet nie pomyślała, że los potrafi być aż tak mściwy.
|
|
 |
|
potrzeba cudu, żeby to się udało.
|
|
 |
|
kiedyś wszystko się ułoży. tylko dlaczego 'kiedyś', a nie teraz?
|
|
 |
|
chyba muszę znaleźć nowe marzenia.
|
|
 |
|
jak nie możesz dojść do siebie, to chodź do mnie :*
|
|
|
|