 |
|
no to dzisiaj znow z ena, dyziem, marcinem i reszta. milego wieczoru wszystkim :)
|
|
 |
|
w końcu zdejmuję świat, który niosłam na barkach.
|
|
 |
|
długo nad tym myślałam. byłam pewna, że łączy nas to szczególne uczucie. że oboje się kochamy i nic nie jest w stanie nas rozłączyć. z czasem uświadomiłam sobie, że nie jesteś tym jedynym. łączy nas tylko to, że jesteśmy po prostu do siebie przyzwyczajeni.
|
|
 |
|
w XXI wieku, chłopcy zamiast wierzyć swojej drugiej połówce, i ufać jej bezgranicznie wolą nasłuchać się plotek, a potem robić wszystko by zerwać z ukochaną osobą. pozdrawiam dwulicówki, i tych wszystkich skurwielów, którzy ranią.
|
|
 |
|
to, że powiem komuś, że mam dość życia, świata... to jego to nie ruszy. jestem jak ta latarnia, która oświetla drogę . zdaniem innych potrzebna, ale i tak ludzie przechodzą obok niej obojętnie. nawet jej nie zauważają, a ona jednak tam jest. tak właśnie czuję się ja w tym chorym świecie.
|
|
 |
|
yo, chce juz wesela, chce sie najebaaaaaac.
|
|
 |
|
niech się rozpłynie przeszłość jak z papierosa dym.
|
|
 |
|
leżeli w lasku, na drodze pełnej liści. tulił ją mocno do swej piersi. nie chciał by odeszła. pragnął aby ta chwila z nią trwała jak najdłużej. ona zaś, czuła jak krew w żyłach jej przepływa, motylki w brzuchu, które sprawiały jej niesamowitą frajdę, serce waliło jej najmocniej i najszybciej jak się dało, policzki miała zarumienione, łzy w oczach... oboje poczuli się wspaniale. nic nie było w stanie ich rozłączyć. tej pięknej chwili...
|
|
|
|