 |
|
Chciałabym zobaczyć siebie z perspektywy innych ludzi.
|
|
 |
|
Po prostu chodź, usiądź i udawaj, że nigdy nie odszedłeś.
|
|
 |
|
przeszłość to przeszłość , było - mineło , czas najwyższy zapomnieć.
|
|
 |
|
a dziś? uśmiecham się tylko emotikonami.
|
|
 |
|
zaciskasz pięści, podnosisz głowę i ze łzami w oczach szepczesz, że wszystko się ułoży.
|
|
 |
|
Dlaczego zawsze musi być tak, że za kimś tęsknisz?
|
|
 |
|
Nie doszukuj się we mnie ideału. Jestem tylko uczącą się życia dziewczynką, która nie może zasnąć bez swego pluszowego misia.
|
|
 |
|
'Gdy zostajemy porzuceni, najgorsza w tym wszystkim jest myśl, że wszystko to, co kochaliśmy w ukochanej osobie zostało nam odebrane i wcześniej czy później trafi w inne ręce. Że ukochany szept, dotyk, spojrzenie, które jak dotąd było zarezerwowane jedynie dla nas, zostanie podarowane komuś innemu. Że to bez kogoś innego ukochana przez nas osoba nie będzie umiała żyć. Że pieszczotliwe nazwy, jakimi nas obdarzała, już wkrótce będzie szeptać nie do nas. A my zostaniemy brutalnie zepchani na bok. Bo przecież jesteśmy tylko zamkniętym rozdziałem.
|
|
 |
|
- Jesteś idiotą! - krzyknęła i rzuciła w niego poduszką. Uchylił się. - Co proszę? Przyszedłem Ci się tutaj zwierzyć, proszę o zrozumienie i co dostaje? - Przyszedłeś się zwierzyć z tego, że zraniłeś kolejną dziewczynę? Jakby Cie jeszcze sumienie ruszyło, okej. Ale Ty chcesz, żebym Ci następną ofiarę znalazła, bo samotny jesteś. Żałosny jesteś, nie samotny, wiesz? I kurwa, czemu akurat do mnie?! Już wszyscy się od Ciebie odwrócili i musisz szukać pocieszenia i pomocy u swojej BYŁEJ dziewczyny, która Cie nienawidzi, przez to, jak ją skrzywdziłeś? No i wybacz, ale - zrozumienie? Jak mam zrozumieć Twoje zachowanie? Rodzice Cie nie kochają, czy dzieciństwo miałeś ciężkie? Wypierdalaj z tego domu, ale najpierw daj mi numer wszystkich dziewczyn, które przez Ciebie cierpiały. Jeszcze popamiętasz. - Ty... Ty jesteś jakaś chora! - Chora, to ja byłam psychicznie, jak Cie kochałam. Teraz jestem na tyle zdrowa i silna, żeby Ci to wszystko wygarnąć, pieprzony dupku.
|
|
|
|