 |
|
W najmniej spodziewanym momencie, gdy wydaje Ci się, że Twoje życie osiągnęło szczyt beznadziejności pojawi się człowiek, który odmieni je o sto osiemdziesiąt stopni. Nie będzie idealny, nie sprawi, że staniesz się mądrzejsza, piękniejsza i zabawniejsza. Jednak pokaże Ci Twoją wartość, dzięki niemu Twoje 'JA' nabierze nowego znaczenia. Pokaże Ci świat swoimi oczami, nakreśli na Twoim ciele nowe linie, które będą pasować tylko do jego dłoni. Sprawi, że zaczniesz się beztrosko śmiać bez żadnego konkretnego powodu. Nie będzie Ci we wszystkim przytakiwać, ale będzie się z Tobą kłócił, żebyś zmieniła punkt widzenia na obiektywniejszy. Sprawi, że zwykła łąka nabierze dla Ciebie wartości sentymentalnej. Będziesz mogła mu powiedzieć o wszystkim a on zaakceptuje każdą Twoją wadę, tajemnicę, troskę. Zrobi na Tobie takie wrażenie, że pozwolisz mu na to, żeby się w Tobie zakochał a sama oddasz mu swoje serce nie oglądając się za siebie. Przy nim staniesz się taka szczęśliwa jak ja teraz. / l-k
|
|
 |
|
Tęskniłem za twoją obecnością.
|
|
 |
|
Nie narzekaj, że masz pod górę, skoro zmierzasz na szczyt.
|
|
 |
|
Po co tracić nawet jeden dzień z życia, na życie kłótnią z kimś, kto jest dla nas tą drugą połówką? Szkoda dnia.
|
|
 |
|
Chodź ze mną na koniec świata - ja Cię zapraszam.
|
|
 |
|
A szczęście nosi mojej kobiety imię.
|
|
 |
|
"Znać drugiego człowieka, to nie znaczy wiedzieć, jaki jest jego ulubiony kolor, dzień czy owoc. Znać drugiego człowieka, to znaczy wiedzieć, jakie słowo doprowadza go do łez, a jakie do śmiechu. Umieć go pocieszyć, a zarazem smucić się razem z nim. Znać reakcję na wypowiedziane słowo, a jednocześnie przewidzieć jego odpowiedź."
|
|
 |
|
"I będę mógł sobie kupić dużo książek i czytać je [...], a nocami będę słuchał deszczu spadającego na miasto. I tak będzie aż do wiosny."
|
|
 |
|
Chodź ze mną tam, gdzie nie widzą Nas inni.
|
|
 |
|
Tak za tobą tęsknię, kochanie.
|
|
 |
|
Tak mi pusto i niezręcznie w samej sobie, nie umiem znaleźć miejsca. Obijam się, ranie duszę o kanty swojego ciała. Wszystko jest we mnie takie zimne. To strasznie dziwny wieczór, zupełnie jakby czas się zatrzymał albo nawet zaczął się cofać. Znowu jestem tam, gdzie kiedyś i mam ze sobą te same lęki i drżenia, których nie umiem opanować, a które tak bardzo wzmagają przy każdym ruchu i dotyku. Bolą mnie od tego kości i boli mnie cały środek. Pali mnie i piecze, i swędzi, jakby ktoś zapalił we mnie ogień. Nie wiem już sama, co działo się wczoraj, co działo się dzisiaj. Nie wiem, kim jestem teraz i nie potrafię się odnaleźć, za dużo tu zakrętów, zjazdów, labiryntów. Wszystkiego za dużo, a mnie tak mało. /black-lips
|
|
|
|