 |
|
I na co, na kogo człowiek czeka, siedząc tak do późna?
|
|
 |
|
Jeśli ci na kimś zależy, pozostawisz mu swobodę działania, choćby to działanie było nie po twojej myśli. Jeśli na prawdę kogoś kochasz, pozwolisz by złamał ci serce.
|
|
 |
|
Nie, wszystko jest OK. Naprawdę. Dzięki. Trzymajcie się. Buziaki. Po prostu wszystko wokół mnie zaczyna się palić, topić jak błona fotograficzna w kontakcie z kwasem, ktoś wziął mój życiorys i zaczął go sobie kruszyć w palcach jak martwy liść. Nic się nie dzieje, po prostu w lesie o zmroku znajduję pod drzewami pochowane w kopertach dowody, że przegapiłam ponad połowę odcinków z ostatnich dwóch lat mojego życia. Że Ostatnie Parę Dni kwalifikuje mnie do recepty na bagażnik luminalu. Na kaftan bezpieczeństwa. Ale wszystko jest OK. Buziaki. Pa.
|
|
 |
|
Skończył mówić. A ona ciągle nie mogła uwierzyć w to co usłyszała. Szli w ciszy wpatrując się w światła latarni. Nic już nie mogła zrobić. To był koniec. Rozeszli się. Każde w inną stronę. Nawet się za nim nie obejrzała, nie była w stanie. Było strasznie zimno. A ona szła przed siebie nie zastanawiając się nad tym co robi. Dopiero po dłuższej chwili zorientowała się, że lecą jej łzy. Miała tak zmarznięte policzki, że nawet ich nie poczuła. Cała się trzęsła, z zimna nie była w stanie poruszyć palcami.. I właśnie wtedy pierwszy raz w życiu płakała publicznie, znajdując się pomiędzy obcymi ludźmi. W samym centrum miasta. Niektórzy dziwnie na nią patrzeli, inni w ogóle nie zwracali uwagi. Ale miała to wszystko w dupie. Czuła tylko ogromny ból gdzieś w środku, a w jej głowie wciąż echem odbijały się jego słowa. Nagle cały jej świat się rozsypał, wszystko przestało istnieć. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
o napisał. po dwóch tygodniach zupełnej ciszy raczył się odezwać ! no szok. i na banalne: "Hej misiaczku ;* co tam u Ciebie? :)" odpowiedziałam: "O, przeglądałeś spis kontaktów że przypomniałeś sobie o mnie? ; / "
|
|
 |
|
-ej słuchaj, tam, za rogiem przed chwilą jak tu szłam to coś na mnie wpadło, biegło takim tempem że nawet nie widziałam czy to chłopak czy dziewczyna. i nawet nie przeprosiło! no chamstwo. - a tak, to moje szczęście przede mną spierdala.
|
|
 |
|
gdzie teraz podziała się twoja pewność siebie cwaniaku?
|
|
 |
|
"jestem teraz starszy, mądrzejszy..." z tym że jesteś starszy się zgadzam. a nad tym mądrzejszym to bym długo polemizowała.
|
|
 |
|
Szkoda, że dwa lata potrafiłam zniszczyć w tydzień.
|
|
 |
|
Prawdziwy przyjaciel opieprzy jak ojciec, martwi się jak mama, wkurza jak siostra, irytuje jak brat, kocha bardziej niż twój chłopak.
|
|
 |
|
Jak chcesz to zapomnij, że było coś więcej ponad "cześć".
|
|
|
|