 |
|
I czy tego chcesz czy nie jesteśmy tacy sami ziomek, nasze serca pompują krew, a łzy są słone.
|
|
 |
|
Brak ci jaj, cierpisz na chroniczny zanik fiuta, wykupię twój cały nakład za mój jednodniowy utarg.
|
|
 |
|
Pierdol dwulicowców, fałszywi koledzy, cieszą ryj jak cię widzą, po czym wbiją nóż w plecy.
|
|
 |
|
Pot i sperma, mogą prowadzić do cudu rodzicielstwa
|
|
 |
|
przyjdzie dzień kiedy los to właśnie z was zadrwi
|
|
 |
|
Bądź jednym z tych, którzy mają wyjebane, każdy z nas jak żyjemy jest swego losu panem.
|
|
 |
|
Jeśli zapragniesz znowu uciec zawołaj mnie a będę
|
|
 |
|
Chcę się tak najebać żeby na pięć minut stracić wzrok.
|
|
 |
|
Sto tysięcy dni nieskończonego szczęścia
|
|
 |
|
Na pewno znasz takie noce, ten destrukcyjny moment, w którym każda myśl waży grubo ponad tonę.
|
|
 |
|
Utracisz dni na marzenia w ciągłej walce o coś
|
|
 |
|
Jak masz własny intelekt, myśl sam, to nie boli, pierdol propagandę, nie daj się paranoi.
|
|
|
|