 |
|
'czasem wydaje mi się, że nasza przyjaźń od dłuższego czasu polega na kłótniach, jednak kochamy się i kurwa wytrzymujemy, rozumiesz, wytrzymujemy i nie wyobrażamy sobie życia bez siebie. '
|
|
 |
|
Wiele niewypowiedzianych słów, przemilczanych odpowiedzi i ta ogarniajaca wszystko niepewność, przez którą nie wiesz już, w którą stronę ruszyć, by odnaleźć drogę powrotną.
|
|
 |
|
Nie chcę Ci niczego komplikować. Chcę po prostu byś mnie zrozumiał..
Mówisz jaka jestem , a nic nie wiesz o mnie . Nie wiesz o czym chce zapomnieć , w jakiej jestem formie .
|
|
 |
|
powiedz mi jak mam zrobić ten pierwszy krok w Twoim kierunku?!
|
|
 |
|
paranoją jest to, że po spotkaniu z Tobą siedzę i obsesyjnie wącham swoje ubrania przesiąknięte Twoim zapachem. jeszcze większym wariactwem jest fakt, że mam ochotę unikać wody w wszelakiej postaci w odległości na kilometr, bojąc się, że go zmyję. wyobraź sobie moją desperację, kiedy boję się wypić szklanki wody w obawie, że zmyję z moich ust Twój doprowadzający mnie do szału zapach
|
|
 |
|
Ile razy masz ochotę strzelić komuś w ryj, ale nie wypada?
|
|
 |
|
Czasami tak tęsknię, że nie wiem co zrobić z rękoma, z całym ciałem. Najlepiej wtuliłabym twarz w jego szyję, cały czas wąchała jego koszulkę pachnącą proszkiem do prania i delikatnymi perfumami, dłoń wplotłabym w jego blond włosy i zacisnęła na nim z całej siły ramiona. Nie dałabym mu najchętniej oddychać . musiałby mnie przytulić tak mocno żebym poczuła ból w plecach i ciepło okalające serc . Teraz tak tęsknię.
|
|
 |
|
Każda najmniejsza cząstka mojego ciała rwie, aby znów Cię zobaczyć, poczuć przyśpieszone bicie serca
|
|
 |
|
Bo w życiu przychodzi taki moment, że ktoś staje się dla Ciebie wszystkim..
|
|
 |
|
Coś w rodzaju zniknij , ale jednak bądź .
|
|
 |
|
w lustrze widzę nas,nie siebie.
|
|
 |
|
To że szaleje na punkcie jego błękitnych oczu, uśmiechu, wyrazu twarzy, śmiesznymi odzywkami, czy wygłupami w moim towarzystwie nie oznacza że jestem nienormalna. To że miliony razy płakałam przez niego nie znaczy że jest mi obojętny, wręcz przeciwnie znaczy dla mnie cholernie wiele, za wiele. Codziennie czytając po 10 razy sms od niego mam nadzieje że jeszcze kiedyś mi je wyśle.
|
|
|
|