 |
|
przechodząc przez ten mróz rap daje mi ciepło .
|
|
 |
|
nikt nie umiera jako dziewica . życie pierdoli nas codziennie .
|
|
 |
|
mój błogi sen przerywa dźwięk znienawidzonej melodyjki - budzik nalega na rozstanie z łóżkiem i tą cudownie ciepłą kołdrą. wyłączam go, z 'kurwa,zamknij się' na ustach. przecieram oczy i idę do łazienki. spoglądam w lustro, poprawiając niezdarnego koka. myję się, po czym stwierdzam, że makijaż jest moim obowiązkiem - robię to dla społeczeństwa, przecież każdy nie może umrzeć na zawał. idę do kuchni mówiąc 'dzień dobry' do ścian, bo jak zwykle nikogo nie ma. parzę kawę, i siadając przy oknie obserwuję sąsiada, który od rana robi coś na podwórku. wracam do pokoju i kładąc się na łóżko mówię sama do siebie: ' no dawaj, ubieramy się '. wstaję, i podchodząc do szafy drę się na pół domu:' nie mam się w co ubrać', po czym wkładam na siebie dużą bluzę i spodnie i biorąc torbę wybiegam na autobus, w pośpiechu zakładając kurtkę. zaczynam nowy dzień - i jest trochę inny niż te kiedyś, bo w żadnej jego sekundzie nie ma Ciebie./ veriolla
|
|
 |
|
Zmęczona jestem pytaniami typu 'co u Ciebie?'. Przeciesz widzisz, że chujowo, co mam Ci jeszcze powiedzieć?
|
|
 |
|
Kiedy patrzę tak na ciebie jesteś fajna aj,dla mnie masz stajla. Kiedy łączy nas noc upalna aj,dla mnie masz stajla ♥ aaaaaaaaaaaaaj fajnie powspominać ! ♥
|
|
 |
|
Kiedyś do mnie dotrze, że niektórych ludzi nie zatrzymam. Oni przechodzą przez nasze życie od tak, dla 'urozmaicenia'. Czasami zostają na trochę, a przez te kilka miesięcy czy nawet lat, potrafią nieźle namieszać i pozostawiają po sobie cholerny syf, który my zamiast szybko posprzątać, podlewamy milionami wylanych łez.
|
|
 |
|
Przysięgam, że powoli, ale skutecznie się z niego wyleczę.
|
|
 |
|
To silniejsze niż ja , zrozum – serce nie sługa...
|
|
 |
|
Są takie dni kiedy chcę być sama, łapiesz ?
|
|
 |
|
Te dni dały tlen moim płucom,dziś oboje wiemy, że te dni już nie wrócą.Patrzymy wstecz, bo tyle za nami,lecz ważne są tylko dni, których nie znamy.
|
|
 |
|
myślała, że jej przechodzi. znowu powoli stawał jej się obojętny. po chwili rozmowy znów na twarzy zagościł ten szczery zaciesz i przypomniała sobie, jak zajebiście jej zależy.
|
|
 |
|
mam wyjebane na to , że komuś nie podoba się moja smutna mina i krzyczy mi bym się nie smuciła,to co do chuja,mam szczerzyć zęby jak popierdolona gdy czuję się tak cholernie źle?
|
|
|
|