 |
|
' I trudno mi się przyznać, że to wszystko nagle traci sens, gdy Ciebie nie ma. '
|
|
 |
|
Już Ciebie nie chcę,ale chcę tylko abyś wiedział,że zawsze w moim sercu będziesz i byłeś na pierwszym miejscu,za przeszłość. | longing_kills
|
|
 |
|
Wolałam być z nim i cierpieć,niż złamać sobie samej serce.Chciałam gładzić jego skórę i przez te pieprzone 2 lata rezygnowałam ze swojego świata,myśląc,że razem stworzymy swój własny eden.Pierwsze oszustwo,pierwsze pchnięcie,pierwszy krzyk,a potem kolejne,wszystko wytrzymywałam i choć to gdzieś w środku mocno mnie trzymało myślałam tylko o tym,że wybaczam mu wszystkie krzywdy,że chcę tylko jego,że bez niego nie mogę,nie umiem się obejść,że kurwa nie potrafię już,bo to co przez te 28 miesięcy było między nami,dało mi zapomnieć o samotności i o moim wcześniejszym życiu.Gdy przejrzałam na oczy jeszcze nie było za późno.Widzisz,mimo złamanego tak,opuszczonego i zdradzonego serca nadal oddycham,nadal bywam,nadal kurwa jestem tu,silniejsza,z przekonaniem,że przecież nie da się wyrwać serca,którego jakby nie mam po raz drugi.Teraz jest łatwiej,tylko jeszcze mam przed oczami jego oczy i uśmiech,ale to nic,nie chcę do tego wracać choćbym miała być tak zniszczona do końca życia.| longing_kills
|
|
 |
|
Czy ja mówię wprost, że jestem szczęśliwa? Nie. Nigdy tego nie robię, chociaż ostatnio można to zaważyć po tym, jak się zachowuję. Jestem zupełnie kimś innym. Mam wbrew pozorom dobrą szkołę, kształcę się w dobrym kierunku, wychodzę do ludzi, znikam czasami o siódmej rano, aby wrócić przed dwudziestą trzecią poprzez przejście połowy miasta. Mam coś o czym marzyłam, za chwilę zaczynam kolejne etapy zajęć. Będę jeszcze więcej poza domem. Będę jeszcze więcej żyć, uśmiechać się do innych, robić szybki makijaż przed wyjściem. Zaczynam się inaczej ubierać, czesać... Powoli zaczęłam akceptować siebie. Potrafię wyjść przed ludzi, mówić o moich wizjach, pomysłach na zrealizowanie danego projektu. Potrafię stanąć zupełnie przed obcymi ludźmi i przyznać się do błędów z przeszłości. Potrafię mówić na głos o depresji, którą przezwyciężyłam i dawać ludziom żywy przykład, że nawet po wielu latach można wyjść z każdego dołka, ale tego trzeba chcieć. Trzeba mieć chęć do tego aby żyć, a czy Ty ją masz?
|
|
 |
|
Dziś zastanawiasz się jak my mogliśmy być ze sobą, spoko. Ja teraz myślę o tym też. | ZEUS
|
|
 |
|
Wiesz co czuję? Smutek, rozczarowanie, złość i żal. Lecz nie do końca to dominuje w moim ciele. Bo widzisz, nauczyłam się nowych rzeczy, nauczyłam się wyciągać wnioski z popełnionych błędów. Nauczyłam się uśmiechać. Kiedyś tego nie robiłam, a teraz? Nie ma sekundy, aby z mojej twarzy nie znikał uśmiech. Nie ma momentu, kiedy zobaczysz złość wymalowaną na mojej twarzy. Nie wyczytasz więcej ze mnie tych negatywnych emocji. Nie poczujesz, że coś złego się ze mną dzieje. Nie, nie odkryjesz we mnie już nic. Zmieniłam się, bardzo się zmieniłam. Dziś jestem przeciwieństwem dawnej dziewczyny, która jeszcze dwa miesiące temu we mnie 'siedziała'. Teraz nie narzekam na życie, ale cieszę się tym co jest. Czerpię z tego najwięcej radości, ile mogę, bo wiem, że jeżeli nie zrobię tego teraz, to nigdy nie zdobędę się na większą odwagę, aby odciąć od siebie przeszłość.
|
|
 |
|
Ludzie mnie nie znają, nie pamiętają, że istniałam w ich życiu. Nie mają pojęcia, że są chwile kiedy to boli. Takie nagle ich odejście, zniknięcie, zamilknięcie. Cisza z ich strony przedziera się przez ściany mojego pokoju. Cisza zajmuje całe moje serce, sprawiając przy tym, że częściej czuję się samotniej. Próbuję z tym jakoś żyć, a momentami staram się walczyć, ale co z tego jeżeli nikt nie jest w stanie zapełnić smutku, który rozdziera się po mojej duszy?
|
|
 |
|
Ja dam uśmiech, Ty dasz wiarę, że prawdziwy, a ja dalej poudaje, żyjąc jakbym żył na niby.
|
|
 |
|
Uczucia nie zmieniają się z dnia na dzień.
|
|
|
|