 |
|
Szwendam się z kąta w kąt, coś nucę, trochę sprzątam, trochę czytam, udaję, że się uczę, piję za dużo kawy, nie mogę usnąć.. Nazywajmy rzeczy po imieniu, no. Tęsknię. / haust
|
|
 |
|
Bolisz mnie. Gdyby Cię zabrakło, czułabym pustkę. Trochę bym się pomęczyła, powariowała, po-histeryzowała, poumierała; ale finalnie dała sobie radę. Ale Ty tu nadal jesteś, nie pozwalasz zapomnieć i kurewsko bolisz. / haust
|
|
 |
|
Z tego Twojego nie-kochania mnie mam w głowie tylko strach przed byciem sobą; oraz setki wyimaginowanych ideałów. Ot co. Brawo, podwójna sztuka maestro. / haust
|
|
 |
|
Moja samotność. Nie oddam.|k.f.y
|
|
 |
|
Marzenia? Sama nie wiem. Po prostu chciałabym żeby w końcu coś mi się udało. Żeby było trochę łatwiej, lepiej. Żeby ludzie byli warci czegokolwiek. Chciałabym mieć więcej czasu. Więcej szczęścia. Więcej uśmiechu na twarzy. Nie marzę o niczym szczególnym, nie chcę skakać na Bungee, zwiedzać całego świata albo władać wieloma językami. Chciałabym być szczęśliwa, mieć obok kogoś ważnego i dzielić z nim wszystko, całe swoje życie. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Jeżeli na widok jego i jego nowej dziewczyny uśmiechasz się, to znaczy, że dojrzałaś do miłości.
|
|
 |
|
To, że spotykamy się w łóżku nie oznacza, że spotkamy się w przyszłości./esperer
|
|
 |
|
I tyle musiałam widzieć, żeby zobaczyć, że jesteś najważniejszy./esperer
|
|
 |
|
Ja- castrum doloris. Nic więcej.|k.f.y
|
|
 |
|
Napisałem długi list, zawarłem w nim całego siebie, na trzech kartkach zapisałem ponad 578 dni, milion smutków, setki niepewności i jedną miłość, dobierałem słowa ostrożnie, z namysłem, mimo tego potok słów płynął wprost na kartkę bez opamiętania. Pisałem o tym co miałem, co straciłem, co mogłem mieć i czego mi brakuje. Obwiniałem siebie za błędy, które sam popełniłem, obwiniałem siebie za słowa, które sam wypowiedziałem, karciłem za zbrodnie, które świadomie popełniłem. Płakałem nad własnym losem. Kończąc go, byłem pewny, że odpokutowałem wszystkie swe winy, że zapełniając kartki tymi słowami dostaję czystą kartkę od losu. I dostałem, z możliwością zapełnienia swego życia w lepszy sposób, paląc stare wspomnienia i zapisy w życiu. Dziś nie wiem czym to życie różni się od poprzedniego, kurwa nie wiem..
|
|
 |
|
Jestem, to chyba nie za dobrze.
|
|
 |
|
a może warto dalej żyć, przetrwać złe chwile i później z pobłażliwym zdumieniem przypomnieć sobie te drobne okruchy klęsk i dziwić się, że tyle mogły znaczyć kiedyś i tak niewiele brakowało do ostatecznego kroku.
|
|
|
|