 |
|
stoisz na tym pieprzonym balkonie o 4 nad ranem, znudzona kotłowaniem się w łóżku i niemocą spłodzoną przez niemożność zaśnięcia. w ustach papieros, poruszając tylko zębami kiepujesz za barierkę. dłonie, drżące, zmarznięte w kieszeniach Twojej bluzy. wszystko jest przerażająco szare, a cisza o tej porze porównywalna do tej w horrorze, kiedy morderca poluje na swoją ofiarę. stoisz, marzniesz i powstrzymujesz się od rutynowego płaczu mając świadomość, że zamiast łez z Twoich kanalików wydostałyby się, szklące sopelki zważając na temperaturę i stan emocjonalny Twojego serca, w którym musisz zamykać drzwi zważywszy na przeciąg i panującą w nim pustkę.
|
|
 |
|
Mam od nich gangsterską miłość jak Easy E i Alicia Keys
|
|
 |
|
Ty weź tylko mnie spotkaj na bitach
Ułożę cię w kilka sekund jak japoński łeb kostkę Rubika
|
|
 |
|
Dzięki Bogu wciąż mam fason, poziom i rozum
|
|
 |
|
Kłam więcej, myślisz, że mnie to zaboli
Nie muszę kłamać, żeby cię rozpierdolić
|
|
 |
|
- chodź, gramy w skojarzenia. - ok. śnieg. - sanki. - sex na sankach? *.* - zimno w dupe. - śnieg. - mokro. - prysznic. - sex pod prysznicem? *.* - gorąco. - kołderka. - łóżko. - sex ?! *.* - to jest koniec, więcej z Tobą nie gram. // fejs
|
|
 |
|
szybciej taboret z kuchni obdarzy mnie uczuciem niż Ty to zrobisz .// fejs
|
|
 |
|
Dziś moja siedemnastka.. Jeszcze rok i już w ogóle umrę ze starości.. Ale, żeby nie popadać w depresję, mam nadzieję, że ktoś złoży mi życzenia. Stara jak świat, Miss Pandora.
|
|
 |
|
nie powiem ci że tęsknie, nie wypada .
|
|
 |
|
byłam twoją sanitariuszką, gdy ona cię raniła . całodobową panią psycholog, gdy wyrzucałeś z siebie wszystkie krzywdzące słowa rzucone w twoim kierunku . przewodnikiem, który wskazywał ci szlak, gdy się zgubiłeś . darmową dziwką w chwilach zapomnienia .
|
|
 |
|
gorący romans, różnica przekonań - historia o nas .
|
|
|
|