 |
|
od czasu do czasu jakbym słyszała nadal jak przechodzisz przez mój próg, miły
|
|
 |
|
'I znowu wale krechę z myślą, że będzie tą ostatnią
I albo się zaćpam, albo skumam, że nie warto'
|
|
 |
|
Wieczór. Spojrzenie w niebo. W niebo pełne gwiazd. I Nagle dostrzegam tą gwiazdę. ,,nasza” gwiazdę. Wracają wspomniania, oczy szklą się łzami. A ja załamanym głosem szeptam; widzę cię, uśmiecham się przez łzy, spuszczam głowe na dół wyciągam z kieszeni paczkę fajek i zapalniczkę, bo pomimo wszystko dalej pamiętam jak nienawidziłeś tego jak paliłam. Zaciągam się dymem. Palę coraz szybciej. Bo palę by umrzeć. Wyrzucam peta na ziemię. Znowu patrze się w niebo, wyciągam paczkę fajek, palę i już nawet nie czuję jak strumieniami po moich policzkach lecą łzy. to wspomniania. Tak to jest moja pierdolona monotonia, aż chciałby by się powiedzieć; Welcome to my world !
|
|
 |
|
Jeśli nie chcesz zawracać mi życia sobą to odejdź tak bd prościej. Wtedy całkowicie nie bd mi go zawracała. Jeśli tak ci zależy. Dla cb jest mało ważne to że jesteś dla mnie najważniejsza i nie chce cie stracić . !? wystarczy jedno słowo, a odejdę i obiecuje ze już więcej mnie nie spotkasz...
|
|
 |
|
i gdy napiszesz następnym razem zapytaj jak się czuję. gdy odpowiem, że wszystko jest "okej", powiedz, że nie wierzysz. Wysłuchaj mojej historii do końca, nie krytykuj mnie ten jedyny raz, zostaw osoby trzecie w spokoju, po prostu mnie posłuchaj i nie kończ moich zwierzeń bezsensownym "aha". Ten jedyny raz skup się na mnie, bo wiesz, ja też mam problemy nawet jeśli wysłuchuję Twoich zwierzeń i ciągle pomagam. Nie mówię Ci tego nie dlatego, że Ci nie ufam tylko nie chcę zawracać Ci głowy nieswoimi sprawami. Do zobaczenia, do kiedyś. / h_m_xd♥
|
|
 |
|
to zdarza się każdemu. na początku nie potrafimy określić swoich pragnień, szukamy nowych doznań, gubimy się w świecie pełnym dusz. później spotykamy osobę, która sprawia, że odnajdujemy cel. oddychamy z ulgą i planujemy wspólną przyszłość. otaczająca nas rzeczywistość wiruje i zaczynamy widzieć w inny barwach. staramy się zmienić wszystko dla jednego człowieka, takiego samego jak my. dla osoby, która także oddycha, czuje, przeżywa i zapisuje obrazy w głowie. gdy nadciąga odwilż staramy się zmienić wszystko. walczymy, próbujemy i często tracimy. cierpimy przez jedną duszę, której byliśmy w stanie zaufać. już nigdy nic nie będzie takie jak wcześniej./waniilia
|
|
 |
|
Moje serce nie zawiodło. To ktoś zawiódł moje serce.
|
|
 |
|
Musiał minąć rok, żebym znów zaczęła normalnie oddychać. Przez dwanaście miesięcy, codziennie myślałam, że umrę. Wypaliło mnie to, oczyściło. Jestem innym człowiekiem, na pewno nie lepszym.
|
|
 |
|
"Jeśli coś było na tyle ważne, że nie możesz o tym zapomnieć wiedz, że musi do ciebie wrócić. Może w innej osobie, innym miejscu, czasie, ale wróci.
|
|
 |
|
Nie pojmuję, jak można nie palić; kto nie pali, dobrowolnie pozbawia się, że tak powiem, najlepszej cząstki życia, w każdym razie wielkiej przyjemności! Budząc się już się cieszę, że w ciągu dnia będę mógł palić, a przy jedzeniu znów się na to cieszę, a nawet mogę powiedzieć,oczywiście z pewną przesadą — że jem tylko po to, aby później zapalić.
|
|
 |
|
Zanadto szanuję miłość, żeby wierzyć w coś takiego. Nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia. To zbyt proste. Byłoby fajnie, gdybyśmy zakochiwali się bez wysiłku. "Zabawna sprawa. Szedłem dziś ulicą, spojrzałem na kogoś i się zakochałem". Spojrzenie nie wystarczy, trzeba się napracować. I to ciężko. Dlatego nie wierzę w miłość do kogoś, kogo się nie zna. Żeby kogoś pokochać, trzeba go dobrze znać.
|
|
|
|