 |
|
Wiem, że w końcu to znajdę,
szczęście czeka gdzieś na mnie.
|
|
 |
|
wiem jedno,
że to czego szukam jest wciąż tu ze mną
|
|
 |
|
Mogłabym ci wiele dać, to za czym tęsknisz,
mogłabym za tobą stać, uczynić wielkim
gdybyś naprawdę chciał, powiedział to głośno,
|
|
 |
|
Nie mów, że mnie kochasz po tej zwykłej jednej nocy,
bo to puste słowa
|
|
 |
|
Bo miłość jest po prostu miłością. Czymś, co nie powinno stwarzać kłopotów, czy bólu. Czymś, co zawsze powinno stać na pierwszym miejscu. Miłość powinna być ponad wszystko, a co najważniejsze powinna być wieczna. Bo jeśli się kocha, to tak na zawsze – nie na chwilę. [ yezoo ]
|
|
 |
|
spójrz - dzisiaj jest tak bardzo zimna, ciemna noc. bezgwiezdne niebo - cisza. nie słychać szumu liści drzew. a ja? tego wieczoru chcę mieć prośbę do Ciebie. usiądź koło mnie. nie mów nic - po prostu bądź. ciszą otul moje zmęczone serce. otul moje zimne ciało. złap moją dłoń jak to robiłeś za każdym razem. pocałuj moje serce, tak powoli, tak delikatnie. wylecz je swoją obecnością. wylecz je z ran jakie sam zadałeś. przecież dalej jesteś moim lekarstwem na każdy rodzaj bólu. wylecz moją duszę ze smutku. napraw ją tak jak zniszczyłeś. pozbaw ją krzyku, otul spokojem i ciszą. / erirom
|
|
 |
|
wiesz, mają stuprocentową rację, że oszalałam z miłości, że nie liczy się nic innego poza Tobą, że każde Twoje słowo zapisuje się w moim mózgu, że każdy kontakt fizyczny będzie zapamiętany na zawsze i nigdy, przenigdy nie będę mogła usnąć bez Twojego "dobranoc kicia", że czekam i będę czekać ile tylko będzie kurwa trzeba, bo nikt, zupełnie nikt nie jest kurwa na tyle zdolny, żeby wybić mi Cię z głowy bo znam Cię jak nikt inny i wiem, że jestem zaślepiona tą miłością i czuję się jak taka jebana małolata i nie mogę już tak dłużej, umrę z tęsknoty, chodź do mnie, proszę bo się rozpadnę./pruderia
|
|
 |
|
Trzeba było przeżyć 5 lat okupacji w Warszawie w cieniu Pawiaka, trzeba było słyszeć codziennie odgłosy salw, tak, że przestawało się je słyszeć, trzeba było asystować na rogu ulicy przy egzekucji dziesięciu, dwudziestu, pięćdziesięciu przyjaciół, braci lub nieznajomych z ustami zaklejonymi gipsem i oczami wyrażającymi rozpacz lub dumę. Trzeba było to wszystko przeżyć, aby zrozumieć, że Warszawa nie mogła się nie bić.
|
|
 |
|
Jak będę miał córeczkę to pewne, że Marysia
|
|
 |
|
zanim odejdę, nim odejdę stąd chwyć za rękę mnie, złap za rękę mą - pójdziemy razem tam, chaos nigdy nas nie dosięgnie
|
|
 |
|
Chodzi mi o to - powiedział - że gdy o kimś myślisz, gdy nie możesz o kimś zapomnieć, dostrzegasz go wszędzie wokół.
|
|
 |
|
I proszę, nie dzwoń
przyjedź,
można u mnie palić
|
|
|
|