 |
|
Przyznam Ci się do czegoś, dobrze? Obiecuję, że nie zajmę Ci zbyt dużo czasu. To tylko chwilka, kilka marnych słów, które czas z siebie wyrzucić. Tęsknię za Tobą. Niewyobrażalnie mocno. Nie umiem sobie poradzić z tym uczuciem. Chciałabym Cię mieć przy sobie. Wtulać się w Twoje ramiona, bo to właśnie w nich czuje się najbardziej bezpieczna. I właśnie teraz, w tym momencie najbardziej ich brakuje. Właśnie teraz, gdy czuje się smutna, przerażona i niewyobrażalnie samotna. I właśnie Ciebie brakuje, Twoich ramion i bicia serca. Tylko tego.
|
|
 |
|
Zrób dziś coś, czego nie odważyłabyś się zrobić wczoraj. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Zrozumiałam, że ludzie pomimo dużych odległości miedzy sobą potrafią stać się dla siebie najważniejszymi osobami na świecie. Pomimo rzadkich rozmów i spotkań nadal są dla siebie wszystkim. Nikt nie ma prawa ich rozdzielić. Kiedy się spotykają nie zwracają uwagi na otaczający ich świat. To że pada deszcz, czy sypie wielki śnieg, to ich nie obchodzi. Oni mają siebie, i to im wystarcza.
|
|
 |
|
dzisiaj widziałam w telewizji chłopaka,który bardzo pomiatał dziewczynami. wydawało mu sie, że jest najlepszy i może mieć każdą. od razu pomyślałam ,że nigdy bym nie chciała mieć takiego chłopaka,który leci tylko na wygląd i na 'łatwość' dziewczyny. po chwili jednak doszłam do wniosku , że ten koleś z telewizji ma identyczny charakter jak ty
|
|
 |
|
Mówili: "nie oddawaj duszy tylko serce",
dałem Ci wszystko na starcie, nie mam nic więcej. /Na Pół Etatu 'wariuje'
|
|
 |
|
a może to jeszcze nie czas? może przyjdzie czas gdy usiądziemy razem, wtuleni w siebie,przed telewizorem z gorącym kubkiem czekolady
|
|
 |
|
Fajna dupa idąca przed Tobą, nie poświęci swojego szczęścia dla Ciebie, gnojku./disable
|
|
 |
|
normalny człowiek, za to co mi zrobiłeś już dawno by Cie znienawidził. no właśnie,normalny człowiek
|
|
 |
|
“Zamęt, który nigdy się nie kończy. Nocą samotność i iluzje. Zamykające się ściany, serce bijące w rytmie wiszącego zegara. Stoisz sam na sam z myślami. Nie możesz się uwolnić od przeszłości. Czujesz, że nie dajesz rady. Ogarnia Cię niemoc, przeciwstawienia się temu wszystkiemu. Zatrzymujesz się na skraju przepaści. Przeklinasz te wszystkie niewykorzystane możliwości, zastanawiasz się, czy to nie aby część terapii. Cicho szepczesz, że wymiękasz. To koniec, nie możesz już dalej ciągnąć tej dziecinady, wolisz zginąć, mając zarazem nadzieje, że trafisz tam, gdzie zawsze dojść chciałaś. Nie ma nic porównywalnego. Rozkładasz ramiona, oddajesz się chwili, rozdzierają Cię emocje, nie możesz opanować uczuć. Tłumaczysz się sama sobie z popełnionych błędów. Nie jesteś w stanie uronić łzy. Zamykasz oczy, starasz się przemilczeć istotne zdanie, że nadal Ci zależy, ale na koniec zachowujesz swoją dumę, godność i resztki honoru. Śmierć czeka na oswojenie, skaczesz, czujesz się wolny, a nagle się budzisz.
”
|
|
|
|