 |
|
cd/
absolutnie nie mogłam ubierać krótkiej spodnicy - dlaczego ? byłam Jego słońcem i było by mi zimno. wiedział o mnie wszystko, milosz mowil mu co robię bo niby skąd wiedziałby co przygotowywuję na kolacje. Tęsknie za tym . .
|
|
 |
|
..znaliśmy się z widzenia, najbliższy przyjaciel mojego brata. Młodsza o cztery lata, gówniara wstydziłam się przynieść im nawet herbatę gdy przyjeżdżał w odwiedziny. Szybko się to zmieniło, nie przestałam się wstydzić, ale , ale stał się dla mnie kimś innym. Po kilku wiadomościach na nk nie był już starszym kolesiem, spodobał mi się. Mimo różnicy kilku lat uwierzyłam że może "coś" być. I tak się zaczęło. Zaczęliśmy pisać. minęło 2 lata. nadal pamiętam pierwszą wiadomość od niego. nie chciał mi powiedzieć skąd ma mój numer. obiecał że jak się spotkamy to wyjawi tą tajemnicę. niespotkaliśmy się nawet na poważnie. pisaliśmy praktycznie ciągle, obiecał że przyjedzie, że pojedziemy na jakiś spacer, impreze andrzejkową, że wypożyczymy film i obejrzymy u niego. przyjechał kilka razy do brata. widzielismy sie. uśmiechali i patrzyli na siebie. to chyba najlepszy czas w moim życiu. miałam wszystko czego chciałam . nie potrzebowałam nic wiecej. byl, pisał, troszczyl sie w czym ide do szkoły.
|
|
 |
|
Zaczęłam wracać do przeszłości. Dwa lata wstecz. Wróciło. Było cudownie.
|
|
 |
|
Wracam. nie daje rady. musze coś pisać, tutaj też. skończył mi się zeszyt . umieram z tego wszystkiego.
|
|
 |
|
W końcu. W końcu mogę szczerze powiedzieć, że jestem wolna. Tak, jestem wolna d Ciebie, a zarazem szczęśliwa. < 3 / .
|
|
 |
|
- nie kocham Cię. - powiedziałam pewnym, stabilnym głosem patrząc mu prosto w niebieskie oczy kontrastujące z mleczną karnacją. - nie kocham, po prostu. - powtórzyłam nieco ciszej spuszczając głowę. przez dłuższą chwilę czułam na sobie Jego intensywne przepełnione bólem spojrzenie.- mam świadomośc, że zawsze będę tym drugim, ale akceptuje to, zrozum - odpowiedział zachwianym głosem. - nigdy nie będziesz Nim, nie będziesz się tak samo uśmiechał, nie będziesz wymachiwał rękoma w ten sam sposób co On, nigdy nie będziesz równie ważny, nie ma pierwszego czy drugiego miejsca, jest On, po prostu On, który pochłania mnie całą. - powiedziałam, mając świadomośc jak bardzo zabolało. odszedł pewnym, dośc szybkim krokiem nieoglądając się za siebie.. tak często przez miłośc do Niego zadaję ludzią ból. / nervella.
|
|
 |
|
nienawidzę miłości. / grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
muszę do niego napisać, muszę. tylko co? że kocham? że tęsknie? że mimo iż od tego wszystkiego co było między nami minęło pięć miesięcy a ja nadal się nie pozbierałam? że nie potrafię nikogo innego pokochać? że wykorzystałam jego brata by zapomnieć o nim? że to drugi związek który mi rozbił tylko przez to, że po prostu go kocham? że każdy dzień bez niego to piekło? że już nie umiem normalnie funkcjonować? że tylko jego tak naprawdę kochałam? że ciągle ryczę jak o nim pomyślę? że non stop słucham 'naszej' piosenki? że godzinami wpatruje się w jego imię w kontaktach telefonu i przypominam sobie jak fajnie było widzieć od niego wiadomość? że po upływie pięciu miesięcy ja nadal mam trudności z zaśnięciem bez jego 'dobranoc skarbie'? że jest dla mnie najważniejszy? że jestem w stanie oddać za niego życie? że ciągle się łudzę że wróci? co mam powiedzieć, kiedy mnie wyśmieje? zbyt mocno kocham żeby siedzieć bezczynnie a tym bardziej cierpieć po odrzuceniu. / grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
" Skąd obojętność która każe mi stać?
Kiedy chciałbym pobiec za Tobą ...
Prawdziwe słowa i emocje jak te, które wiążą mi gardło i serce...
Nie umiem powiedzieć tego, że wciąż jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem..." / LOKA
|
|
 |
|
Chcę być Twoim najpiękniejszym powitaniem i najtrudniejszym pożegnaniem. / ?
|
|
 |
|
'..dopiero teraz mogę stwierdzić, że nie przywołam tamtych obrazów, jak wczorajszych sytuacji. zatarły się na przestrzeni czasu. nie zapomniałam. wciąż widując go, moje serce zaczyna mocniej kołatać..' / urywek ; definicjamilosci
|
|
 |
|
Po siedmiu latach, ujrzeli w sobie swoją drugą połowę. / kashiya
|
|
|
|