głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika gwiazdkaznieba

był moją północą  południem  wschodem i zachodem.

lubiesiebie dodano: 2 kwietnia 2011

był moją północą, południem, wschodem i zachodem.

a czasem upadamy tylko po to  by zobaczyć kto nas złapie.

lubiesiebie dodano: 2 kwietnia 2011

a czasem upadamy tylko po to, by zobaczyć kto nas złapie.

uwielbiam  gdy oddychasz ciężko i intensywnie wśród trzydniowego zarostu.

lubiesiebie dodano: 2 kwietnia 2011

uwielbiam, gdy oddychasz ciężko i intensywnie wśród trzydniowego zarostu.

kiedyś tamta ławka była nasza.

lubiesiebie dodano: 2 kwietnia 2011

kiedyś tamta ławka była nasza.

czarny warkocz okalający głowę  który rozpuszczała w chwilach sprzyjającym rozpuście.

lubiesiebie dodano: 2 kwietnia 2011

czarny warkocz okalający głowę, który rozpuszczała w chwilach sprzyjającym rozpuście.

przywracasz mi ten rytm.

lubiesiebie dodano: 2 kwietnia 2011

przywracasz mi ten rytm.

ja też nie znoszę. teksty nothing-special dodał komentarz: ja też nie znoszę. do wpisu 1 kwietnia 2011
Twoja radosna mina oraz scena gdy zdmuchujesz świeczki z truskawkowego torta wszystkie razem  świadomość że w życzeniu które pomyślałes na pewno znajduje się choć kawałek mnie  zaskoczenie i Twoje szczęście to bezcenne. Głośno śpiewane sto lat bez znaczenia czy ktoś fałszuje  zero alkocholu poprpstu energia czerpana z pozytywnej atmosfery.

nothing-special dodano: 1 kwietnia 2011

Twoja radosna mina oraz scena gdy zdmuchujesz świeczki z truskawkowego torta wszystkie razem, świadomość,że w życzeniu które pomyślałes na pewno znajduje się choć kawałek mnie, zaskoczenie i Twoje szczęście to bezcenne. Głośno śpiewane sto lat bez znaczenia czy ktoś fałszuje, zero alkocholu poprpstu energia czerpana z pozytywnej atmosfery.

cz.2. Bez słowa wstała i biegiem ruszyła do auta. Usiadła i trzasnęła drzwiami. Ten jego formalny  bezuczuciowy ton poruszył ją najbardziej. Łzy spływały strumieniami a ciałem targały konwulsje. Podróż bez słów w letnią noc przyniosła obojgu odczucie  że tracą coś niepowtarzalnego. Bezpowrotnie. Podjechał pod jej dom.  Żegnaj.  powiedział. Gwałtownie się do niego przysunęła całując go namiętnie  przejeżdżając palcami po karku.  Żegnaj.  powiedziała drżącym głosem  wysiadła i zamknęła drzwi samochodu. Ruszyła w stronę furtki tylko raz obróciwszy się. Przypatrywał się jej zdezorientowanym  mglistym wzrokiem. Spojrzała przed siebie. Z piersi wyrwał się zduszony szloch zwiastujący najdłuższą noc jej życia.

ylime dodano: 31 marca 2011

cz.2. Bez słowa wstała i biegiem ruszyła do auta. Usiadła i trzasnęła drzwiami. Ten jego formalny, bezuczuciowy ton poruszył ją najbardziej. Łzy spływały strumieniami a ciałem targały konwulsje. Podróż bez słów w letnią noc przyniosła obojgu odczucie, że tracą coś niepowtarzalnego. Bezpowrotnie. Podjechał pod jej dom. -Żegnaj.- powiedział. Gwałtownie się do niego przysunęła całując go namiętnie, przejeżdżając palcami po karku. -Żegnaj.- powiedziała drżącym głosem, wysiadła i zamknęła drzwi samochodu. Ruszyła w stronę furtki tylko raz obróciwszy się. Przypatrywał się jej zdezorientowanym, mglistym wzrokiem. Spojrzała przed siebie. Z piersi wyrwał się zduszony szloch zwiastujący najdłuższą noc jej życia.

cz.1 Złapał jej dłoń  a ona  trochę się wahając  oparła głowę na jego ramieniu. Światło księżyca odbijało się w niezmąconym lustrze wody. W powietrzu unosiło się napięcie  coraz bardziej ciążyła im cisza.  Powiedz coś.  szepnęła w końcu zamykając oczy.  Nie powinniśmy byli tu przyjeżdżać. Nie jesteś dla mnie  Mała. Próbowała zagłuszyć ten cichy  delikatny głosik  który jej podpowiadał  że nie są sobie przeznaczeni. Prawda uderzyła teraz boleśniej  w oczach zaiskrzyły się łzy. Spokojnie gładził jej rękę  jakby to co powiedział nie miało najmniejszego znaczenia. Ona również nie podniosła głowy  chciała mimo tego bólu przeszywającego ją na wskroś by ta chwila trwała wiecznie. Po jakimś czasie poruszył się i puścił jej dłoń. Wstał i rzekł bezbarwnym tonem :  Chodź  odwiozę cię do domu. Późno już.

ylime dodano: 31 marca 2011

cz.1 Złapał jej dłoń, a ona, trochę się wahając, oparła głowę na jego ramieniu. Światło księżyca odbijało się w niezmąconym lustrze wody. W powietrzu unosiło się napięcie, coraz bardziej ciążyła im cisza. -Powiedz coś.- szepnęła w końcu zamykając oczy. -Nie powinniśmy byli tu przyjeżdżać. Nie jesteś dla mnie, Mała. Próbowała zagłuszyć ten cichy, delikatny głosik, który jej podpowiadał, że nie są sobie przeznaczeni. Prawda uderzyła teraz boleśniej, w oczach zaiskrzyły się łzy. Spokojnie gładził jej rękę, jakby to co powiedział nie miało najmniejszego znaczenia. Ona również nie podniosła głowy, chciała mimo tego bólu przeszywającego ją na wskroś by ta chwila trwała wiecznie. Po jakimś czasie poruszył się i puścił jej dłoń. Wstał i rzekł bezbarwnym tonem : -Chodź, odwiozę cię do domu. Późno już.

Skaż mnie na wieczne szczęście. Nie będę żądała adwokata. Nie zamierzam się bronić....   magicznaaa

kaka15 dodano: 31 marca 2011

Skaż mnie na wieczne szczęście. Nie będę żądała adwokata. Nie zamierzam się bronić.... / magicznaaa

Życie to nie gra  nie daj się wylogować ! ♥   Sala samobójców.

kaka15 dodano: 31 marca 2011

Życie to nie gra, nie daj się wylogować ! ♥ / Sala samobójców.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć