 |
|
Ponadprzeciętny instynkt zmysłu.
|
|
 |
|
Perspektywa czasu daje nam nadzieję złudną, że gdy pójdziesz inną drogą to wybierzesz tą trudną.
|
|
 |
|
Przepraszam, chyba brak mi sił na walkę..
|
|
 |
|
Budzę się, każdego ranka obok niej - czy to jakiś dar od Boga? Musiałem to zrobić. Musiałem zabrać ją z Polski chociażby na parę dni by odetchnęła jak ja. W domu przesiąkniętym bezsilnością nie da się normalnie funkcjonować. Tęskni za Polską, ale teraz jej największym problemem jest to, że nikt nie lata ciągle wokół niej, a ma więcej dyscypliny. Widzę śmiejące się jej oczy kiedy widzi znów mojego ziomka. - Jesteś, jesteś! - potrafi wykrzyknąć kilka razy na cały głos. Nie chcę go puszczać - próbuje się nacieszyć jego obecnością. Wiem, że nie powinienem odbierać jej marzeń dlatego spełniam je kolejno, małymi kroczkami. W głowie mam myśli, że Ona musi wracać.. a nikt tego tak naprawdę nie chce. Jest jeszcze taka malutka, całe życie przed nią.. jako starszy brat powinienem dbać o nią lepiej.. ale czy potrafię? | dearmad
|
|
 |
|
Zobacz, to ta sama istotka, która uczuciem darzy Cię potężnym. Ta sama, której jasnoniebieskie oczy zastały w martwym punkcie. Ta sama, której serce szalenie wariuje na Twój widok. Ta sama, która umiera z każdym dniem, gdy Ciebie brak. Ta sama, która przygarnęła pierdoloną tęsknotę, by porozmawiać z nią o swoich strapieniach. Ta sama, która nie potrafi się pogodzić z Twoim odejściem. Ta sama, która jest nieszczęśliwą, bezludną wyspą. Ta sama, której łzy to ocean złych myśli. Ta sama, której otwarte rany serca krwawią co raz silniej. Ta sama, która kurwa po prostu nie potrafi bez Ciebie żyć.
|
|
 |
|
Wymazałam przeszłość, bo po co ją pamiętać? Ona okrutnie przyszłość chce nam zdeptać.
|
|
 |
|
Dzieci szatana, opętana wiara. Psychika zdruzgotana, na sercu nowa rana.
|
|
|
|