 |
|
Wszyscy mieli rację, że bierzesz mnie na biedę. Tylko ja głupia wierzyłam, że naprawdę cierpisz i naprawdę beze mnie nie potrafisz.
|
|
 |
|
Pięknie tak poczuć się nikim, zostać zdeptanym z chodnikiem.
|
|
 |
|
Już więcej nie pozwolę, żeby jakiś frajer stał się dla mnie wszystkim.
|
|
 |
|
Leżąc na środku jezdni, nie zwracając uwagi na przejeżdżający motor ani na łzy cieknące spod oczu dotarło do mnie, że nie mogę zrobić nic, aby Cię przy sobie zatrzymać.
|
|
 |
|
A blizną na ręce odznaczę swoją kolejną porażkę.
|
|
 |
|
Nie jesteś już tym, którego kochałam.
|
|
 |
|
Zaprzeczyłam, że go kocham nie dlatego by znów zacząć jedną z wielu kłótni ale w końcu dorosłam do tego słowa i życia. Zrozumiałam, że nie mogę dać mu niszczyć się przy mnie i zasługuje na kogoś o wiele lepszego, ta osoba napewno już na niego czeka a ja nie mogę tego przedłużyć. I choć dziś tęsknie nocami wierzę, że zrobiłam dobrze.
|
|
 |
|
Pierwszy raz w życiu świadomie żałuje, że Cię poznałam. Mam ochotę wymazać te wszystkie miesiące z głowy i momenty w których mówiłeś jak bardzo mnie kochasz i nie chcesz stracić. Chciałabym wrócić do chwili kiedy rozmawialiśmy po raz pierwszy, pożegnać się szybciej żebyś nie dał mi swojego numeru abym później napisała. Nigdy nie chciałam żebyś się we mnie zakochał, naprawdę.
|
|
 |
|
Nie umiem bez Ciebie, a z Tobą nie mogę.
|
|
 |
|
Jestem idiotką, która by Ci wszystko wybaczyła.
|
|
|
|