 |
|
nie martw się o świat który zakończy się dzisiaj,
w australii jest już dzień jutrzejszy
|
|
 |
|
nie wiem, dlaczego ludzie nazywają to złamaniem serca,
to uczucie jakby każda inna część mojego ciała też była złamana
|
|
 |
|
Znowu za bardzo potrzebuję potrzebować czegoś, czego potrzebować nie powinnam nigdy nawet w małych ilościach.
|
|
 |
|
Robię krok w tył,
gdy dociera do mnie, że nie tak chciałam żyć.
|
|
 |
|
będę taka jak w filmach,
udawać bycie kimś innym
|
|
 |
|
`Nic tylko otworzyć okno, wziąć komputer który mnie wkurza, wyrzucić Go po czym zamknąć okno i zbierać na nowy...`// anylkaa
|
|
 |
|
Najgorsza jest świadomość. Cholerna świadomość,
że on już nie wróci do Ciebie, nie zechce wrócić.
|
|
 |
|
Witam w moim świecie,
gdzie uśmiech oznacza smutek,
a promienie słońca nie wnoszą w moje życie nic.
|
|
 |
|
- bier, beer, bière, cerveza... to co, jeszcze jednego leszka? / kumpela :D
|
|
 |
|
nawijając non stop głupoty zatrzymuje mnie na gadu do mniej więcej trzeciej, żeby tuż po świcie obudzić mnie telefonem z niemożliwie chamskim: "wyspana?". co za facet.
|
|
 |
|
- nie chcę. nie chcę tego czuć. - wyjęczałam Mu wprost w twarz desperackim tonem i łapiąc w dłonie Jego bluzę, odsunęłam Go minimalnie. - nie chcę Twojego zapachu. nie chcę czuć tych dreszczy na karku za każdym razem, kiedy mnie dotkniesz. i tej miłości, również. mam dość tej woni. dosyć rzekomego, złudnego szczęścia. - wybełkotałam na jednym wdechu. - zrobię wszystko byś zechciała to czuć. - po czym bezpruderyjnie wykorzystując swoją siłę, przyciągnął mnie do siebie. trzymając w żelaznym uścisku, całował, nie tyle, co dając na nowo poczuć tę miłość, a uzależniając mnie od niej.
|
|
 |
|
przepraszam, jak? jak to nazwałeś? miłość? w słowniku synonimów do "bestii" znalazłam jedynie brutala, potwora, poczwarę, ale nie, nie miłość. zapamiętam, brzmi przyjaźnie.
|
|
|
|