 |
|
" jestem pełen nienawiści i kocham to ... "
|
|
 |
|
"Możesz być przechujem i tak przelejesz niejedną łzę"
|
|
 |
|
- Tyle czasu, a my nadal razem! - jarał się z uśmiechem. - Jezu, to takie słodkie - zgasiłam Jego entuzjazm, na co przez kolejne minuty udawał obrażonego, wkurwionego na wszystko ze mną na czele. - Co Cię opętało? - zagadnęłam. - Ty.
|
|
 |
|
Usiadła na parapecie i spojrzała na pogodę za oknem. Deszcz. Rozpłakała się. Kolejny dziś raz. Przez myśl przemknęło jej, że płacze wraz z padającym deszczem. Ale przecież dobrze wiedziała czemu płacze. Nie potrafiła im wybaczyć. Skrzywdzili ją tak mocno. Nie ufała im. Próbowała. Całym sercem. Starała się odbudować to co oni spieprzyli. Ale nie umiała, nie miała siły powracać do tego bólu za każdym razem jak ich widziała. Kolejne łzy cieknące po jej policzku i zasłonięcie dłońmi ust by krzyk nie wydobył się z gardła. Tonęła. We własnych łzach. W krwi którą przelewała każdej nocy. W smutku. W próbie stawienia czołu konsekwencją jaką na nią sprowadzili Ci ludzie. Tonęła w swoich własnych czterech ścianach które niegdyś były zbawieniem. / rebelangel
|
|
 |
|
Biegniemy przez to życie, jak przez stary, zniszczony, ledwo co trzymający się nad przepaścią post. Mimo świadomości prawdopodobnego upadku nie oszczędzamy na szybkości, mimo, że może być pochopną decyzją, po prostu chcemy być dalej, minąć go. Tak się czuję. Jakby każde kolejne posunięcie zbliżało mnie do przyjęcia zaproszenia na upadek.
|
|
 |
|
Dlaczego? Bo zasługujesz na kogoś, kto nie będzie miał całego szeregu spraw ważniejszych, spraw istotnych, pasji, przyjaciół, znajomych, innych priorytetów, kto będzie miał więcej czasu lub po prostu lepiej go zaaranżuje i wpisze Cię w swoją codzienność w pierwszej kolejności. Kogoś, kto będzie lgnął do Ciebie, tylko do Ciebie i tylko z Tobą będzie chciał spędzać swoje wolne godziny. Bo jestem nielojalna, niepoprawna, nie taka jaką mnie chcesz. Bo zaczynam tu nowe, inne życie. Bo nie potrafię się poświęcać do tego stopnia, nie widząc tego samego w zamian. Bo nienawidzę tej zazdrości i właśnie ona popycha mnie jeszcze silniej w stronę tego, o co byłeś, a nie powinieneś się na mnie wkurwiać. I wszystkie te "bo", "ponieważ" i główne powody nie mają żadnego znaczenia, kiedy chcesz słuchać i wierzyć tylko jednemu - jestem kurwą, bo mam innego.
|
|
 |
|
Wchodzisz w to z przekonaniem o własnej samokontroli, broni, która Cię nie zawodzi, którą wykorzystasz przeciwko mnie, kiedy Ci się znudzę, gdy trzeba będzie spróbować czegoś nowego. Zapominasz tylko, że zbroja działa na zewnątrz, a nie chroni serca. Ono pozostaje obnażone i nagle zaczyna bić za szybko. I sytuacja wygląda inaczej, niż przy dziesiątce tamtych innych kobiet, bo dzisiaj to ja Cię zostawiam i to Ty cierpisz.
|
|
 |
|
"To nie klęska przegrać jedną z bitew, klęska to przestać walczyć i przegrać całe życie..."
|
|
 |
|
ja w Boga chuj wbijam, bo się przestał o mnie martwić
|
|
 |
|
bo nie poznaliśmy się po to, by o sobie zapominać
|
|
 |
|
"Chcesz mnie wypróbować, chcesz to weź mnie za rękę,
ale wiedz, że za siebie nie ręczę, pewnie serce pęknie Ci prędzej"
|
|
 |
|
"Poznaje smak życia i jest raczej gorzko"
|
|
|
|