 |
|
` wiedziałem o niej wszystko, a ona i tak była doskonała./ Żulczyk
|
|
 |
|
Była z siebie dumna. Przytyła, rany niemal całkiem wyblakły, znikły z ciała, zamknęła smutek na milion spustów w swojej głowie. Przecież go nie wyrzuci, nie umie się go pozbyć ale przynajmniej na tą chwilę jest zamknięty. To ją satysfakcjonuje. Uśmiech. Radość. Przyjaciele. Rodzina. Chłopak. Słońce. Wakacje.. - to się liczy. Wiedziała że już za dwa miesiące horror się rozpocznie od nowa, znów będzie sama, wspomnienia powrócą.. ale na dzień dzisiejszy żyje tym co jest, a to ją przyprawia o dumę z samej siebie. / rebelangel
|
|
 |
|
daj uśmiech na szczęście, po szczęście zasuwam, na szczęście mogę jeszcze mieć głowę w chmurach
|
|
 |
|
"To już chyba nieistotne, kiedy stoję na krawędzi,
a czas rzeźbi nasze smutne rysy w ciszy, którą znasz jak nikt"
|
|
 |
|
obolały czuję się jak ścierwo, szepcze mi do ucha 'przejdziemy przez to'
|
|
 |
|
"Zaczynam podróż, choćby już nikt nie wierzył we mnie"
|
|
 |
|
parę razy miałem już niebo na ręce, parę razy szukałem nieba w butelce
|
|
 |
|
"Nic nie przychodzi samo, niczego mi nie dano, tak już mam od lat - nie umiem dać za wygraną"
|
|
 |
|
"Poznawaj ludzi, tych co możesz kochaj, reszcie wybaczaj..."
|
|
 |
|
nie podoba się to pluj mi w twarz do woli, przynajmniej się nie odwodnię srając na Twoich idoli
|
|
 |
|
"Niepewność - odkąd pamiętam to z oczu mi spędza sen, wszyscy pierdolą o stabilizacji, a ja jestem w szoku bo nie znam jej. Może nie dojrzeje nigdy... a może kurwa za chwilę. Niczego nie jestem pewny ziom - moje życie to spacer po linie."
|
|
|
|