 |
|
nie musimy być szczęśliwi, po prostu bądźmy razem.
|
|
 |
|
Kocham takie miejsca gdzie mogę być sama, przemyśleć wszystko i nie przejmować się resztą świata. ♥
|
|
 |
|
Stawiam na lepsze jutro .
|
|
 |
|
Poznajemy tysiące ludzi i nikt nas nie wzrusza. Aż w końcu pojawia się ta jedyna osoba. I odmienia nasze życie. Bezpowrotnie .
|
|
 |
|
Abstrakcyjne słowa, które stają mi w gardle, a trudność ich wymowy jest wręcz absurdalna. usta drżą mi jak nigdy wcześniej, a Ty stoisz przede mną z litością w tęczówkach, pytając czy dobrze się czuję. świetnie, pomimo serca walącego jak wirująca pralka i faktu, że robię z siebie skończoną idiotkę, to świetnie - pomyślałam.
|
|
 |
|
Nawet jeśli będzie bolało, prawdę wykrzycz prosto w twarz.
|
|
 |
|
choć w tym wszystkim, co mi zrobiłeś znajduję tylko minusy, jest jeden plus: stałam się silniejsza, słowa biorę na dystans, i nigdy nie popełnię tego samego błędu
|
|
 |
|
Ktoś kiedyś powiedział, że w chwili, kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kochasz kogoś, przestajesz go już kochać na zawsze...
|
|
 |
|
Lubię takie pieprzone, drobne rzeczy, jak trzymanie za rękę i szczery uśmiech.
|
|
 |
|
dlaczego to my mamy cierpieć, wylewając ocean łez? nie przesypiać nocy, dławiąc się wspomnieniami? zamieńmy się rolami z mężczyznami. zacznijmy się zabawiać, każdym napotkanym facetem, bez skrupułów. wykorzystujmy i pozostawiajmy bez słowa. jeździjmy na kilka frontów, mając w poważaniu ich uczucia. wpisując w swoich magicznych notesikach 'zaliczony-odstawiony'. zero zaangażowania, emocji. wypierzmy się ze wszelkiego uczucia i bądźmy bezwzględne do granic możliwości. niech choć przez ułamek sekundy zastanowią się, jak to jest płakać z powodu nieodwzajemnionych uderzeń serca.
|
|
 |
|
sam dobrze wiesz, że przyjdzie dzień, w którym zapytasz czy możemy porozmawiać. wtedy bez najmniejszego drżenia głosu powiem, że nie mamy o czym. i będzie to oczywisty koniec mojej miłości do Ciebie. mam nadzieję, że zaboli Cię to równie mocno, co mnie przez te sześć miesięcy .
|
|
 |
|
stałeś obok. na wyciągnięcie dłoni. tak blisko a tak daleko. udawałam, że nie widzę jak on się do Ciebie słodko uśmiecha a Ty to odwzajemniasz. stałam wśród ludzi, a poczułam się taka samotna. chciałam wybiec z płaczem, ale tego nie zrobiłam. zamknęłam oczy zacisnęłam pięści, policzyłam do dziewięciu i sztucznie się uśmiechałam. przecież nie dam Ci tej satysfakcji i nie pokażę Ci jak to boli.
|
|
|
|