 |
|
a gdy zobaczylam cie w moich drzwiach , nie poczulam nic , nie bylo tej magii.. moj poziom endorfin sie nie zmianil . - chociaz tesknie kazdej nocy za twoich zapachem , chyba nauczylam sie zyc bez ciebie .
|
|
 |
|
Nie każdemu od startu pisane było wiele, ale każdy może mieć to coś - mieć nadzieję.
|
|
 |
|
Dobrze jest mieć do kogo wyciągnąć rękę, a oczy mieć szeroko zamknięte.
|
|
 |
|
Dziś szacunek i respekt - to puste słowa.
|
|
 |
|
Idę na balkon w ręku szlug telefon w drugiej i napisałbym do Ciebie, ale jakoś brakuje słów, zadzwoniłbym do Ciebie chociaż wiem że tego nie chcesz, wybełkotał że Cię kocham, tu jest źle i serio tęsknię.'
|
|
 |
|
nie płacz, łzami bólu nie ukoisz, a tylko sobie zaszkodzisz, słone łzy sprawią, że Twoje rany dadzą o sobie znać ze zdwojoną siłą \ joasia682
|
|
 |
|
chciał nazwać mnie egoistką, lecz nie przeszło mu to przez gardło, być może dlatego, że byłam przy Nim zawsze, w momentach bez skazy i tych poplamionych łzami, byłam Jego Aniołem Stróżem, który czuwał nad Nim zarówno za dnia jak i w nocy, ten Anioł był, jest i będzie silny, lecz ten jeden raz gdy życie zaskoczyło mnie i potknęłam się na własnym błędzie On mi nie pomógł, patrzył tylko i czekał aż sama wstanę i znów będę prowadzić Go przez życie niczym niemowlaka któremu pokazuję się świat, wtedy zrozumiałam, że doszukuję się sensu w czymś co dawno GO straciło, i mimo wszystko cieszę się, że poznałam tego Pana, raduję się moje małe serce na myśl, że komuś pomogłam, lecz jak widać nawet najsilniejsi potrzebują wsparcia, a tego od Niego nie dostałam \ joasia682
|
|
 |
|
jesteś jak Bóg, tyle że bez nadnaturalnych zdolności \ joasia682
|
|
 |
|
chcę Ci zaufać, choć w niewielkiej części, lecz nie stać mnie na to, ktoś doszczętnie wyniszczył we mnie zdolność do jakiegokolwiek głębszego uczucia, a zaufanie jest tym, nad którym trzeba się namęczyć i napracować, a we mnie nie ma sił, woli walki również się wyzbyłam, na koszt obojętności \ joasia682
|
|
 |
|
to jak milosc z filmu , gdzie pierwszy pocalunek odbywa sie w deszczu
|
|
 |
|
rozlazyla koc na balkonie, bylo to dosyc dziwna scena z jej zycia . bo co za glupiec rozklada koc na balkonie tylko po to by siasc i czekac. - czekala moze na reakcje na kogos zainteresowanie , ale wiedziala ze wokol niej nie ma nikogo, jest tu zupelnie sama . rozkoszowala sie kubkiem kawy , jakby miala byc to ostatnia przyjemnosc w jej zyciu . i tak czekala , sumienie nie pozwalalo jej wejsc do srodka... wiedziala ze nawet gdyby miala czekac pare dni, miesiecy , czy lat, bedzie w tym samym miejscu czekala, na zmrok i deszcz - bo deszczowa noc to najpiekniejsza chwila ktora dawala jej sile do zycia ... strach przed sama soba nie pozwalal jej wykonac kroku w przod ani w tyl .. dlatego czekala .. tylko po to by nadal zyc .
|
|
 |
|
uśmiechaj się, bo kurewsko cudownie wtedy wyglądasz.
|
|
|
|