 |
moje życie i przeżyje je jak chcę , a nie tak jak komuś się podoba , zwłaszcza takim sukom jak Wy! /tymbarkoholiczka
|
|
 |
i to nie koniec jest, to nie porażka
bo nawet na betonie czasem piękny kwiat wyrasta
|
|
 |
i nie ma dokąd uciec, chyba
że w ćpanie jarając grudę i dając w banie
tocząc jak skałę swoje marne życie
|
|
 |
te kalekie stworzenia nie mogące same przeżyć
ufają tylko nadziei, która ma im przynieść zmiany
|
|
 |
tym światem rządzi podłość kreując zatem niebyt
|
|
 |
człowiek dopasowuje się do otoczenia
patrzy przez pryzmat tego, że nic się nie zmienia
|
|
 |
dzieci wesoło w parku za szkołą
zapaliły papierosy, wyciągnęły zioło
chodnik zapluły brocząc butę w piachu
siedzą na ławeczkach i słuchają rapu
|
|
 |
Tańcząc ze wskazówkami, śmiać mu się w twarz
I pragnieniami sięgnąć gwiazd i dotknąć nieba
|
|
 |
Tam zostać na wieczność, odzyskać nadzieję
Przykro mi, ten świat nie istnieje
|
|
 |
Chciałbym znaleźć futerał, a w nim skrzypce
Na nich zagrać melodię, którą usłyszeć dziś chcę
Aby umilkły wszystkie te zakłamane brzmienia
Odeszły w głąb, w stronę zapomnienia
|
|
 |
Zrozumieć dokąd gonią strzępki ludzkich sumień
|
|
 |
Ból nas jednoczy, blizny uczą nas milczeć
|
|
|
|