 |
|
Choć ten świat nie dla nas kręci się już zobacz,
zachmurzone niebo znowu myśli o nas,
gdy Ty uśmiechasz do wspomnień się znów..
a oczy szklą się.
|
|
 |
|
I codziennie, się zastanawiam czy jakikolwiek sens jest bym się jeszcze bardziej starał?
I codziennie, przez pryzmat stłuczonego lustra fałsz widzą me oczy, fałsz na ludzkich ustach.
|
|
 |
|
I codziennie, się zastanawiam czy jakikolwiek sens jest bym się jeszcze bardziej starał?
I codziennie, myślę nad sobą czy muszę spadać w dół gdy rani ludzkie słowo?
|
|
 |
|
Dosyć już tego wszystkiego dosyć już wylanych łez.
|
|
 |
|
Jebana świeczka życia ciągle się we mnie tli
ja nie potrafię jej zdmuchnąć bo po prostu brak mi sił .
|
|
 |
|
bliscy ranią mnie okrutnie tak, że chciałbym wreszcie odejść,
po prostu nic nie czuć tylko znaleźć inną drogę,
może kiedyś ci pomogę może, odejdę w otchłań
lecz jakaś przeklęta siła ciągle mów mi „zostań”..
|
|
 |
|
kocham wiem to bardziej zaleta niż wada,
świat oddalony od granic naszego świata,
nic nie myślę , głowa pełna krzyku
serce słucha, jak znów płacze po cichu..
|
|
 |
|
Dlaczego? Dlaczego jest tak, że gdy się starasz nic ci nie wychodzi? Wszystko jest na przekór Tobie. Nie radzisz sobie, jest gorzej niż myślisz, niż miało być.. A gdy po prostu tracisz już tą nadzieję na lepsze jutro i się już nie starasz, olewasz, totalnie olewasz wszystko nagle jest idealnie. Dlaczego tak właśnie? Nie może być tak jak to my sobie zaplanujemy? Za każdym razem ktoś musi pokrzyżować nam plany? Ludzie? Życie? Czy może po prostu Bóg?
|
|
 |
|
I zawsze leżę po Jego lewej stronie, tak by móc położyć Mu głowę na klatce piersiowej i bez problemu naśladować uderzeniami palca na Jego brzuchu słyszalne bicie serca.
|
|
 |
|
Przeraziłbyś się, wyliczając prędkość mojego życia. Zapytaj o dzień wolny, a po dłuższym zastanowieniu podam Ci termin oddalony o tygodnie. Za szybko, mogłoby się wydać. Dla mnie to wciąż niewystarczająco. Te miesiące, aż do czerwca - to powinna być chwila, bo boję się, że jeśli będą ciągnęły się zbyt długo to nie dam rady. Aż tak wiele? Pragnąc mieć co zwyczajnie na co dzień? Boże, powiedz mi jeszcze, że za dużo oczekuje...
|
|
 |
|
Mój związek, moja sprawa. Chuj komu do tego czy dobrze zrobiłam dając mu drugą szansę. Ja kocham jego, on kocha mnie i nikt nie ma prawa się na ten temat wypowiadać. Tyle. /esperer
|
|
 |
|
jeśli usłyszę od Ciebie, że wszystko co było nic nie znaczyło, odejdę bez słowa, zacznę żyć od nowa. samotność to będzie moja druga połowa, a gdy kiedyś spotkasz mnie na ulicy po prostu odwróć głowę, przecież będę dla Ciebie niczym...
|
|
|
|