 |
tęsknię, ale nie martw się, poradzę sobie.
|
|
 |
za bardzo cię teraz potrzebuję, żebym była ci w stanie o tym powiedzieć.
|
|
 |
chcę ciebie. masz być ty. ty albo nikt.
|
|
 |
i ta piekąca myśl, że już nigdy nie przytuli.
|
|
 |
jutro znowu to przeklnę, znowu będę żałować.
|
|
 |
obiecaj, że jak będziesz chciał odejść to odejdziesz. tak zwyczajnie, bez zbędnych przedstawień. że pójdziesz w cholerę i już się nigdy nie zobaczymy, że pozwolisz mi zapomnieć i każde z nas ułoży sobie wszystko od nowa. nie wracaj na moment i nie rujnuj mi życia. po prostu idź i wyrwij się z mojego serca. raz na zawsze, bez dodatkowego bólu i łez.
|
|
 |
dobrze wiem jak to boli, niosę ciężar doświadczeń. spójrz w serce, choć wiem, że nie zechcesz tam patrzeć.
|
|
 |
„jestem dumny, że jestem Polakiem, nie przeszkadza mi chłopak z chłopakiem i nie jestem z lewej czy prawej, po prostu za miłość nikt nie powinien płacić płaczem, posłuchaj wariacie, jestem wierzący i odmawiam pacierz a jeśli ktoś nie wierzy w Boga lub ma inną wiarę to nadal jest kurwa mym bratem”
|
|
 |
w moim sercu czuję pożar, ty to woda księżycowa
|
|
 |
zaczęło mi zależeć na niosącym ukojenie cieple jego uśmiechu
|
|
 |
kiedyś zdasz sobie sprawę, że rzeczy, których się bałaś nie są wcale aż tak straszne, po prostu jeszcze ich nie doświadczyłaś, a to niewiedza czyni je tymi przerażającymi
|
|
 |
proszę, rozbij tą szybę. proszę, rozbij to lustro. chcę ciebie widzieć i niech zniknie oszustwo. proszę, otwórz tę klatkę. proszę, otwórz tą celę. chcę na to patrzeć i niech zniknie cierpienie.
|
|
|
|