 |
|
Wolałaś chama i masz to co chciałaś,
Nie ma komedii ani nudy, jest dramat,
|
|
 |
|
Ona, miłość jednego semestru
|
|
 |
|
Mógłbym zaryzykować kolejną szansę, znieść upadek
Przyjąć strzał od Ciebie
|
|
 |
|
Potem idziesz i odcinasz się ode mnie, ale czekaj...
Mówisz mi, że ci przykro
Nie myślałaś, że mógłbym się odwrócić i powiedzieć...
Już za późno na przeprosiny, za późno
|
|
 |
|
Trzymam się twojej liny,
Pociągnęłaś mnie dziesięć stóp ponad ziemię
|
|
 |
|
I dałbyś wszystko, żeby dostać to, co sprawiedliwe.Ale sprawiedliwość nie jest tym czego naprawdę potrzebujesz, Czy widzisz to co ja?
|
|
 |
|
Zatrzymaj się i spójrz
Myślę, że się poruszam, ale idę donikąd
|
|
 |
|
On ją widzi, ona spogląda gdzie indziej, nie widząc tego, że on na nią patrzy, oboje idą naprzeciw siebie po schodach w szybkim tempie, zresztą warto dodać, że on patrzy na nią dosyć obojętnie.
|
|
 |
|
Owszem , martwi mnie to że mnie nic nie martwi
|
|
 |
|
zasady? jak jakieś masz, to te fikcyjne
|
|
 |
|
nauczyłem się żegnać, łatwiej mówi się trudno,
|
|
 |
|
jak problem to krótko, 'spierdalaj, nie trzaskaj furtką',
|
|
|
|