 |
|
~ Gdzieś z otchłani szyderstw skrada się szept, jak śliski język budzi Cię. Masz zaszyty w głowie lęk...
Patrząc na witraż ulic stu podświadomie tłumisz ból..
|
|
 |
|
~Zmienić wszystko by się nie zmieniło wcale nic..
|
|
 |
|
"I gdy myślisz, że 'już wiem' często właśnie jest za późno..." ..
|
|
 |
|
"Znów sen o tym samym skończy się nad ranem..." ..
|
|
 |
|
"Nie mogę się zatrzymać.
/Nie chcę już dłużej myśleć tak.
/Nie wszystko możesz zmienić,
/Wciąż przecież jesteś taki sam." ..
|
|
 |
|
~Twój uśmiech to lekarstwo, gdy wokół wszystko zdycha..
|
|
 |
|
"Wydaje mi się, że jesteś gdzieś daleko
/Tak się tylko wydaje, bo właściwie ciebie nie ma" ..
|
|
 |
|
Mam dosyć życia na krawędzi, niepewności, czy kiedyś spojrzysz na mnie, jak na kobietę, którą byłbyś w stanie pokochać.
|
|
 |
|
-Kochasz mnie?- spytała go jak zwykle leżąc wtulona w jego pierś, chociaż wiedziała co usłyszy... Uwielbiał ją denerwować i droczyć się z nią...
-Nie- odpowiedział przytulając ją mocniej do sb, chciała się odwrócić ale jej nie pozwolił na to, patrzył czuje i pocałował delikatnie w czoło a później w usta. wiedziała, ze może na niego liczyć zawsze, chociaż często się z sb kłócą... tak bardzo go kocha
|
|
 |
|
Samotność mnie dobija... Rozstraja emocjonalnie... Czasem czuje się jakbym była w ciąży... Ciągle się wacham, wybucham płaczem bez powodu ale ja po prostu tęsknię za tb a ty tego nie widzisz... to tak bardzo boli
|
|
 |
|
pragniesz coś zmienić, ale nie możesz. boli, prawda? wiem coś o tym..
|
|
 |
|
Podziwiam moją przyjaciółkę za to, że potrafi po raz 1128348466478 wysłuchiwać mojego ciągłego pierdolenia o nim, jak bardzo tęsknię, i dlaczego on mnie tak potraktował. Jestem jej wdzięczna za to, że nie powiedziała mi jeszcze, żebym przestała jej ciągle o tym pieprzyć, bo to nudne. Podziwiam ją za to, że mimo tego, iż jestem straszną męczybułą, ona zawsze znajdzie dla mnie czas, żeby mnie wysłuchać i pocieszyć. Strasznie ją kocham, i chyba nigdy nie będę w stanie odpłacić się jej za wszystko, co dla mnie zrobiła.
|
|
|
|