 |
|
"pewnego dnia usłyszałam z jego ust tyle okrutnych słów kierowanych w moją stronę, że ugięły się pode mną kolana. policzki pokryła czerwień od przeszywającego szlochu, a zagubiony język układał się wciąż w wyraz "proszę...". nagle z najważniejszej dla niego osoby, z jego skarba, stałam się zakłamaną gówniarą. a i wiek zawsze był dla niego przecież tylko liczbą. i straciłam honor, godność i szacunek do samej siebie, błagając go o szansę i wybaczenie pomimo braku winy. i wyrwał mi żywcem serce z piersi, zgniótł w dłoniach, po czym cisnął tym zakrwawionym kawałkiem mięsa o ziemię, kopiąc go z całej siły z ironicznym uśmiechem na ustach i dziką satysfakcją w oczach. a ono, paradoksalnie, wciąż należało do niego. chociaż ma już wartość mniejszą od śmiecia. usłyszałam, że nie chce mnie znać i nigdy tak naprawdę mu nie zależało. spoliczkował mnie słowem. zgwałcił bez oporów swą brutalnością. zwątpił w mą miłość. a ja nadal, do chuja, błagałam Boga o niego." net
|
|
 |
|
dzyndzuuś na awatarze . świątecznie ;) [ dzyndzel ]
|
|
 |
|
Nie chcę się wycofać, bo chcę w to brnąć, tak, aż zobaczę szczery uśmiech na Jego twarzy, kiedy będzie mówić, że ze mną chcesz się zestarzeć,
|
|
 |
|
A największą jej wadą było to, że przeogromnie tęskniła . myślała o nim nieustannie . to weszło jej w nawyk . najgorsze było jednak to, że chciała się tego oduczyć .. nie wiedziała jak .
|
|
 |
|
nie potrafiłam rozróżnić łez, od kropli deszczu. serce biło mi jak oszalałe. a przez głowę przechodziły tylko dwa słowa - zostawił mnie.
|
|
 |
|
zasada 86 - nigdy nie pozwól, by mężczyzna był ważniejszy niż całe Twoje życie.
|
|
 |
|
Siemasz skarbie, bardzo tańczysz ładnie, nie za bardzo łapię krok, wiec może zatańczysz dla mnie coś?
|
|
 |
|
Przepraszam że widzicie we mnie kogoś kim nie jestem Że kłuję w oczy denerwuje każdym drobnym gestem.
|
|
 |
|
Zostawiam cały syf, może pobiegnę za szczęściem?
|
|
 |
|
wszystkim jebanym szmatom mówimy: " Podłoga brudnaaaa ! "
|
|
 |
|
usmiechne sie ładnie i powiem spierdalaj.
|
|
 |
|
Pij mleko, będziesz wielka, zapal skręta, będziesz pierdolnięta.
|
|
|
|