 |
|
nie znoszę delikatności i ustępstw. nie potrzebuję wiadomości na dobranoc. rodzice? powoli zwątpili, bo jedyną wersję mnie, jaką chcą znać to ta dziewczynka w sukience bawiąca się lalkami. nikt nie chciał ogarnąć, jak stopniowo z warkoczy przeszłam na rozpuszczone włosy, z powrotów prosto do domu na włóczenie się po okolicy i powrót o kilka godzin później. nie chcieli tego słuchać - moich chorych słowotoków oraz rapu, który coraz częściej sączył się z głośników. stopniowo zmieniłam swoją garderobę, sposób patrzenia na świat, zasady i uczucia. często się mądrzę, udaję, że dużo wiem, a wymiękam przy prostym pytaniu, więc ułatw - na chuj chcesz mnie mieć?
|
|
 |
|
zabroń mi narzekać. zabroń mi wykurwiać na wszystko, kiedy coś mi nie przypasuje, zabroń mi się wkurzać, zabroń mi być taką jaką jestem. zabroń mi złego zachowania, pyskowania, nawyków, gdy mimowolnie wyskakuję do kogoś z pięściami. pozwól mi tylko robić to, co kocham - latać po boisku rzucając się do odbioru, siedzieć po ciemku wsłuchując się w wersy chady, czy piha. lecz nade wszystko pozwól mi być przy sobie.
|
|
 |
|
na pytanie czy boi się jutra odwrócił wzrok. bez słowa odpalił wyjętą z kieszeni fajkę i wziął do płuc pierwszego bucha. odchrząknął. - niby czemu? niżej już nie upadnę.
|
|
 |
|
A jak odejdę, to będziesz tęsknił
?
|
|
 |
|
czasem brakuje mi już sił na kontynuowanie tego popieprzonego teatrzyku
|
|
 |
|
nie dziw się że ludzie przekraczają granice jeśli ich wcześniej jasno nie określiłaś
|
|
 |
|
cały mój świat znajdujący się w zasięgu ręki, był dla mnie nieosiągalny
|
|
 |
|
poprosiłeś bym się uśmiechnęła - nie ma sprawy, jednak twoje ciche i pełne wyrzutu "ale miało być szczerze!", niesamowicie mnie zdezorientowało
|
|
 |
|
a przed snem tworzę tak piękne scenariusze naszych spotkań że gdy się rano budzę, to nie wiem co jest prawdą, a co tylko moją wyobraźnią
|
|
 |
|
czasem sądzę ze byłoby lepiej gdybym cię nie poznała
|
|
 |
|
uważaj co mówisz i co robisz, bo jestem tak zakochana że w zwykłym "cześć" doszukuję się drugiego dna
|
|
 |
|
brnijmy w to dalej, niepewność będzie moją przyjaciółką
|
|
|
|