 |
|
Bo on był wyjątkowy i nie spytał jak każdy "chcesz ze mną chodzić" .. On z pięknym uśmiechem zapytał "Czy chcesz być MOJĄ dziewczyną"..
|
|
 |
|
` Chciałabym być przez jeden dzień nim . Poczuć i zobaczyć jak żyje . Czy pamięta mnie . Czy ma moje prezenty , zdj , pamiątki . Czy żyje w jego sercu tak jak on w moim
|
|
 |
|
Nasza głupota jest jak liczba pi - niewymienna i nieskończona.!
|
|
 |
|
-Wyglądasz jak moja pierwsza dziewczyna. -A ile ich było? -Nie było żadnej.
|
|
 |
|
Z pokorom znosiłam wszystkie, nowe Panienki u Twojego boku. Z ogromnym bólem znosiłam to, jak stopniowo Cię traciłam, ale dziś wiem, że to czekanie było warte Twoich słów: I mimo tego, że w życiu miałem wiele kobiet , nie znalazłem żadnej, która chociażby w połowie była tak cudowna, jak Ty!
|
|
 |
|
`A za najsłodsze w naszym związku uważam to , że zrezygnowałeś z meczu , żebym mogła obejrzeć kubusia puchatka
|
|
 |
|
Pierdole czekać na Twoje ' dobranoc ' , będziesz chciał to napiszesz je nawet jak będę spać, a ja wolę się wyspać niż spoglądać co chwile na ekran telefonu .
|
|
 |
|
- Wszystkie Ci mówią, że jesteś przystojny. Tyle razy to słyszałeś! Po co ja mam Ci to mówić? - Bo jesteś tą, od której chce to usłyszeć
|
|
 |
|
Po co do mnie piszesz i dzwonisz, po co pytasz co robię, gdzie jestem, po co i z kim ? Przecież podobno już Ci nie zależy
|
|
 |
|
Siedząc na balkonie, zauważyła swojego wymarzonego chłopaka. To był jej ideał. Szedł śmiejąc się głośno, a za rękę trzymał dziewczynę. Blondynkę z toną tapety na twarzy, skąpo ubraną, z długimi nogami i z kilkunasto centymetrowymi obcasami. Do oczu napłynęły jej łzy, podeszła do lustra i spojrzała na siebie. Potem powiedziała na głos: - Jeszcze kilka dni temu mówiłeś, że nienawidzisz pustych panienek, które myślą tylko o sobie. Mówiłeś, że nie liczy się wygląd, że liczy się charakter. Szukałeś dziewczyny, która cię zrozumie, wesprze cię w trudnej sytuacji i rozśmieszy, gdy zajdzie taka potrzeba. Teraz już wiem, że kłamałeś. Niepotrzebnie robiłam sobie nadzieje, że może coś między nami być. - Po czym wybuchła płaczem i schowała twarz w dłoniach, nie mogąc dłużej na siebie patrzeć, po tym jak zrozumiała, jaka jest naiwna.
|
|
 |
|
-Wiesz dlaczego my nie moglibyśmy być razem? - Zapytał niby w żartach -No nie wiem, oświeć mnie. - powiedziałam również udając wyluzowaną. -Bo uzależniłbym się od Ciebie, bo Ty byś mnie uzależniła, każdym swoim gestem, słowem, spojrzeniem, uśmiechem. Bo myślałbym o Tobie non stop, 24 na 7, bo stałabyś się wszystkim, tym pieprzonym powietrzem. Bo byłbym cholernie szczęśliwy, ale bałbym się. Każdego ranka budziłbym się z niesłabnącym strachem o to, że Cię stracę, że to się skończy. Bo to by mnie niszczyło. - Zamarłam, chwile milczałam, a gdy ogarnęłam się na tyle by wydusić z siebie jakikolwiek dźwięk zauważyłam, że podchodzi do nas ona, siada Mu na kolanach, całuje Go po czym zwraca się do mnie i z głupiutkim uśmiechem godnym pustej plastykowej lalki pyta -Co jest laska? -Piątek. - odpowiedziałam wstając zarzucając torbę na ramę i dodając -A tematem dzisiejszego dnia jest pytanie: dlaczego faceci są tak pojebani, że boją się miłości, a nie boją się zarazić HIV'em od pierwszej lepszej szmaty? - odeszłam.
|
|
 |
|
Chyba najwyższa pora zmienić sposób myślenia. Otrzymując dojrzałe "kocham" nie odpowiadaj dziecinnym i na odczep "ja Ciebie też".
|
|
|
|