 |
|
w snie jestes tylko moj,w zyciu jestes tylko snem.
|
|
 |
|
wybrał ją- pustą panienkę w spódnicy ledwo przykrywającej tyłek, niech teraz żałuje, że po tygodniu ona znalazła sobie nowego. miał mnie- bardzo go kochałam i byłam w stanie zrobić dla niego wszystko - nawet pozwoliłam mu odejść do niej, ale wrócić już nie będzie mógł. wcześniej mógł użyć mózgu, a nie oczu skierowanych na dupie.
|
|
 |
|
podejdź bliżej, jeszcze bliżej. spójrz w moje z pozoru radosne oczy - głębiej.. co widzisz? -..y. - baranie, nie widzisz, że pomimo tego wszystkiego co mi zrobiłeś: jak mnie traktowałeś po rozstaniu i pomimo upływu tak wielu miesięcy ja nadal Cię kocham?
|
|
 |
|
uśmiechnij się, nie daj nikomu satysfakcji, że jesteś słaba i Cię zniszczył.
|
|
 |
|
nie oczy są uzależnione od Jego widoku, lecz serce. / veriolla
|
|
 |
|
".. Wystarczy mi, że przyjdziesz do mnie powiesz mi , że kochasz mnie, a nie tamtą suke, że za późno to zrozumiałeś, a teraz jest za późno , żeby naprawić to co jest między nami. Możesz powiedzieć mi to i iść do niej. Nie będzie mi to przeszkadzało , wystarczy mi ta satysfakcja, że byłam tą jedyną , którą kochałeś ."
|
|
 |
|
Potrafię oszukać swój żołądek, że nie jest głodny.
Tylko do cholery nie mogę oszukać serca, że już go nie kocham. '
|
|
 |
|
i ta nieodparta ochota na niekontrolowany płacz, zaraz po przebudzeniu. nie zdążę jeszcze dobrze podnieść powiek, a do moich oczu natychmiastowo napływają przeszklone pustką łzy.
|
|
 |
|
miał w sobie coś dziwnego. czasami pragnęła go tak bardzo choć daleko mu było do ideału. zrujnował wszystkie wyimaginowane postacie w jej głowie. pokonał ich mimo, że nie był tak doskonały. miał jednak wielką zaletę-był realny.
|
|
 |
|
nastawiłam budzik, na rano, żeby kurwa zacząć dzień od najgorszego dźwięku w moim życiu, i choćby miała być to piosenka najlepszego rockowego zespołu, nienawidzę wstawać rano.`
|
|
 |
|
i nie proś mnie o nic bo przecież wiesz, że nie umiałabym Ci odmówić.
|
|
 |
|
rzadko go sobie przypominam. bo wydaje mi się, złudnie zresztą, że jak nie będę o nim myśleć, to tak, jakby go nie było. a od wspomnień nie da się uciec. zawsze idą za tobą, jak zabłąkane, bezpańskie kundle i ocierają ci się o nogawki, jak bardzo starasz się ich nie zauważyć. aż w końcu zaczynasz się o nie potykać.`
|
|
|
|