 |
|
Może pomyślę o Tobie przypadkiem, gdy będę stać na parapecie jedenastego piętra. Przeraźliwie pustym wzrokiem popatrzę na małe postacie, usiłując ujrzeć wśród nich właśnie Ciebie. Może zdobędę się wtedy na odwagę, wyciągnę z kieszenie telefon i wykręcę Twój numer. Wezmę głęboki oddech, ale się nie odezwę. Może gdy powieki zacisną mi wspomnienia wrócę do dni, w których jeszcze byłeś. A potem po prostu skoczę.
|
|
 |
|
Przywiążesz się do każdego kto będzie potrafił Cię dostrzec.
|
|
 |
|
I tak się nagle wszystko urwało? Nagle się nie znamy? Że niby ta cienka linia między nami pękła?
|
|
 |
|
nagle odchodzi, a ty nie wiesz co znaczy 'żyć'.
|
|
 |
|
Nie wyobrażam sobie innych ust, które mogłyby mnie całować.
|
|
 |
|
Chcę się tak najebać, żeby na pięć minut stracić wzrok.
|
|
 |
|
Wszystko ma swój koniec, wszystko się wygasza. Topnieje jak lud, jak światło się rozprasza.
|
|
 |
|
Chciałabym mu opowiedzieć wszystkie te pieprzone rzeczy, które nie dają mi spać po nocach, te te wszystkie uczucia, tę całą miłość.
|
|
 |
|
nieświadomość.. przynajmniej jest bezbolesna.
|
|
 |
|
Idziemy przez ten świat samotnie, ale jeśli mamy szczęście, to przez jedną chwilę należymy do kogoś i ta jedna chwila pozwala nam przetrwać całe wypełnione samotnością życie.
|
|
 |
|
Wtulając się w Jego ramiona, reszta świata przestawała mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie.
|
|
 |
|
Kiedy robiła zdjęcia zastanawiała się czy wygląda tam na osobę w Jego stylu,kiedy kupowała bluzkę, kupowała taką, żeby pasowała do następnego spotkania z Nim,zastanawiała się czy chciałby Ją dziś widzieć w prostych włosach czy kręconych, gdy stała w sklepie przed półką z piankami, lakierami&Uwielbiała z Nim przebywać, być.Kochała Jego głos i moment, kiedy pili piwo a On pytał czy chce się napić od Niego. Nigdy specjalnie nie chciała, żeby wtedy zażartował, że chyba się Go nie brzydzi..nie czekał na odpowiedz, bo Ona właśnie brała od Niego łyka
|
|
|
|