głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika ganjaman_

CZ.2. Ale to nic  to zupełnie nic takiego  jeżeli teraz wrócisz. Jeżeli przyjdziesz i każdego dnia będziesz odbudowywał co zniszczyłeś  jeżeli będziesz naprawiał  sklejał  jeżeli będziesz walczył o mnie. Jeżeli to wszystko zrobisz  to tamto cierpienie to nic takiego  zupełnie. Ja schowam je gdzieś w sobie  tak aby nam nie przeszkadzało. Przyduszę je naszą miłością  aby nigdy nie wyszło na wierzch. Jeżeli będziesz mnie kochał i zostaniesz na zawsze  wybaczę Ci wszystko  każdą krzywdę jaką mi wyrządziłeś i zapomnę o tym co złe. Postaram się dać Ci czystą kartkę tak abyś mógł od nowa pokazywać mi jak bardzo jestem dla Ciebie ważna. Jestem w stanie podarować Ci drugą szansę  abyś zaczął od zera  ale kochaj mnie  kochaj do granic możliwości i już nigdy  przenigdy mnie nie zostawiaj  bo umrę.    napisana

napisana dodano: 12 listopada 2013

CZ.2. Ale to nic, to zupełnie nic takiego, jeżeli teraz wrócisz. Jeżeli przyjdziesz i każdego dnia będziesz odbudowywał co zniszczyłeś, jeżeli będziesz naprawiał, sklejał, jeżeli będziesz walczył o mnie. Jeżeli to wszystko zrobisz, to tamto cierpienie to nic takiego, zupełnie. Ja schowam je gdzieś w sobie, tak aby nam nie przeszkadzało. Przyduszę je naszą miłością, aby nigdy nie wyszło na wierzch. Jeżeli będziesz mnie kochał i zostaniesz na zawsze, wybaczę Ci wszystko, każdą krzywdę jaką mi wyrządziłeś i zapomnę o tym co złe. Postaram się dać Ci czystą kartkę tak abyś mógł od nowa pokazywać mi jak bardzo jestem dla Ciebie ważna. Jestem w stanie podarować Ci drugą szansę, abyś zaczął od zera, ale kochaj mnie, kochaj do granic możliwości i już nigdy, przenigdy mnie nie zostawiaj, bo umrę. / napisana

Wybacz  że znów weszłam do Twojego życia. Wybacz  że kolejny raz mieszam nam w głowach  że niszczę wypracowaną rzeczywistość  że tęsknie. Ja naprawdę nie chciałam tego wszystkiego. Chciałam trzymać się z boku i pozwolić Ci abyś żył sam  tak jak sobie to wybrałeś. Naprawdę  jednak coś nie pozwalało mi żyć w ciągłym ukryciu  w wiecznej tęsknocie. Nie dałam rady być bez Ciebie  bo to tylko Ty nadajesz sens mojemu życiu. Równocześnie chciałam dać Ci ogrom szczęścia  chciałam pomóc Ci przejść przez każdy problem  którego nie potrafiłeś rozwiązać sam. Chciałam być przy Tobie zawsze i to chyba nic dziwnego  ponieważ Cię kocham. Powiedz coś proszę  przecież wiem  że też tęsknisz. Może warto więc dać nam szansę  kiedy znów jestem tak blisko?   napisana

napisana dodano: 11 listopada 2013

Wybacz, że znów weszłam do Twojego życia. Wybacz, że kolejny raz mieszam nam w głowach, że niszczę wypracowaną rzeczywistość, że tęsknie. Ja naprawdę nie chciałam tego wszystkiego. Chciałam trzymać się z boku i pozwolić Ci abyś żył sam, tak jak sobie to wybrałeś. Naprawdę, jednak coś nie pozwalało mi żyć w ciągłym ukryciu, w wiecznej tęsknocie. Nie dałam rady być bez Ciebie, bo to tylko Ty nadajesz sens mojemu życiu. Równocześnie chciałam dać Ci ogrom szczęścia, chciałam pomóc Ci przejść przez każdy problem, którego nie potrafiłeś rozwiązać sam. Chciałam być przy Tobie zawsze i to chyba nic dziwnego, ponieważ Cię kocham. Powiedz coś proszę, przecież wiem, że też tęsknisz. Może warto więc dać nam szansę, kiedy znów jestem tak blisko? / napisana

To nie jest tak  ze nie chce tego powiedziec. To nie jest tak  ze nie potrafie okazac uczuc.. Bo potrafie  na pewno jeszcze potrafie to zrobic  ale gdzies w glebi serca sie boje  rozumiesz? Boje sie kolejnego zranienia  bolu  tej chwili niepewnosci  strachu  ktory zawsze krazy pomiedzy tym wszystkim. Nie chce ponownie tego znosic. Nie chce bac sie po raz kolejny i zastanawiac sie nad tym co bedzie  i jak. Bo dzisiaj nie mam zadnej pewnosci  ze cos co jest ma szanse na przetrwanie. Nie mam zadnej gwarancji  ze moje badz jego uczucia jeszcze beda w stanie przetrwac kazda probe czasu. Przeciez nie mozna tego przewidziec  wiec prosze... Nie wymagaj ode mnie rzeczy niemozliwych  bo nie mam juz sil tego znosic. Nie mam sil  aby zastanawiac sie codziennie nad tym co moze byc. Wole wiedziec  co jest teraz niz co bedzie jutro  za tydzien  czy za miesiac.

remember_ dodano: 11 listopada 2013

To nie jest tak, ze nie chce tego powiedziec. To nie jest tak, ze nie potrafie okazac uczuc.. Bo potrafie, na pewno jeszcze potrafie to zrobic, ale gdzies w glebi serca sie boje, rozumiesz? Boje sie kolejnego zranienia, bolu, tej chwili niepewnosci, strachu, ktory zawsze krazy pomiedzy tym wszystkim. Nie chce ponownie tego znosic. Nie chce bac sie po raz kolejny i zastanawiac sie nad tym co bedzie, i jak. Bo dzisiaj nie mam zadnej pewnosci, ze cos co jest ma szanse na przetrwanie. Nie mam zadnej gwarancji, ze moje badz jego uczucia jeszcze beda w stanie przetrwac kazda probe czasu. Przeciez nie mozna tego przewidziec, wiec prosze... Nie wymagaj ode mnie rzeczy niemozliwych, bo nie mam juz sil tego znosic. Nie mam sil, aby zastanawiac sie codziennie nad tym co moze byc. Wole wiedziec, co jest teraz niz co bedzie jutro, za tydzien, czy za miesiac.

Boję się tego  że mógłbyś do mnie wrócić  a później znów odejść. Cholernie boję się  że zaczniemy wszystko od nowa  a później nie damy rady przetrwać  że znów coś stanie nam na drodze i przez to kolejny raz ze mnie zrezygnujesz. Kocham Cię  szalenie Cię kocham i pragnę zasypiać u Twego boku każdej nocy  ale sam wiesz  że pewne wybory są bardzo trudne. Ja nie potrafię zapomnieć o miesiącach bólu i rozpaczy. Ciągle wraca do mnie to uczucie pękającego serca  kiedy mówiłeś  że dziś widzimy się po raz ostatni. Jeżeli zechcesz do mnie wrócić już nigdy mnie nie zostawiaj  proszę. Jeżeli odejdziesz  z pewnością umrę  ja nie dam rady drugi raz przejść przez to samo piekło. Kocham Cię i chcę być z Tobą  ale Ty musisz chcieć być ze mną. Musisz być pewny  że jestem tą jedyną  której już nigdy nie opuścisz  którą kochasz nad życie. Zrób wszystko co w Twojej mocy  abym nie musiała już cierpieć  błagam.   napisana

napisana dodano: 11 listopada 2013

Boję się tego, że mógłbyś do mnie wrócić, a później znów odejść. Cholernie boję się, że zaczniemy wszystko od nowa, a później nie damy rady przetrwać, że znów coś stanie nam na drodze i przez to kolejny raz ze mnie zrezygnujesz. Kocham Cię, szalenie Cię kocham i pragnę zasypiać u Twego boku każdej nocy, ale sam wiesz, że pewne wybory są bardzo trudne. Ja nie potrafię zapomnieć o miesiącach bólu i rozpaczy. Ciągle wraca do mnie to uczucie pękającego serca, kiedy mówiłeś, że dziś widzimy się po raz ostatni. Jeżeli zechcesz do mnie wrócić już nigdy mnie nie zostawiaj, proszę. Jeżeli odejdziesz, z pewnością umrę, ja nie dam rady drugi raz przejść przez to samo piekło. Kocham Cię i chcę być z Tobą, ale Ty musisz chcieć być ze mną. Musisz być pewny, że jestem tą jedyną, której już nigdy nie opuścisz, którą kochasz nad życie. Zrób wszystko co w Twojej mocy, abym nie musiała już cierpieć, błagam. / napisana

Nie wiem jak to wszystko interpretować  ale sadzę  że nadeszła już chwila kiedy oboje jesteśmy pewni jak wiele straciliśmy tracąc siebie.Oboje tęsknimy  czekamy i oboje żałujemy  że życie wystawiło nas na tak cholerną próbę  której nie udało nam się przejść.Nie potrafimy żyć osobno  ale nie jestem pewna czy umielibyśmy znów być razem.Wiem  nikt nie mówił mi  że będzie łatwo.Nikt nie obiecywał  że życie jest proste  miłość łatwa w użyciu  a wszystko da się szybko zrozumieć.Przeliczyłam się sądząc  że moja miłość wystarczy i zwycięży wszystko  bo nie ma niczego silniejszego od tego uczucia.A jednak rozpadliśmy się w łzach i w ogromnym bólu i teraz nie wiemy czy da się coś zrobić aby to wszystko naprawić.Nie wiemy czy mamy na tyle sił  aby zacząć wspólne życie od nowa.Jesteśmy tak daleko od siebie  chociaż równocześnie tak bardzo sobie bliscy.Coś nas do siebie ciągnie  ale jest też coś co karze stać w miejscu.Oh miłość jest trudna i zupełnie nie wiem jak mam sobie z nią poradzić. napisana

napisana dodano: 10 listopada 2013

Nie wiem jak to wszystko interpretować, ale sadzę, że nadeszła już chwila kiedy oboje jesteśmy pewni jak wiele straciliśmy tracąc siebie.Oboje tęsknimy, czekamy i oboje żałujemy, że życie wystawiło nas na tak cholerną próbę, której nie udało nam się przejść.Nie potrafimy żyć osobno, ale nie jestem pewna czy umielibyśmy znów być razem.Wiem, nikt nie mówił mi, że będzie łatwo.Nikt nie obiecywał, że życie jest proste, miłość łatwa w użyciu, a wszystko da się szybko zrozumieć.Przeliczyłam się sądząc, że moja miłość wystarczy i zwycięży wszystko, bo nie ma niczego silniejszego od tego uczucia.A jednak rozpadliśmy się w łzach i w ogromnym bólu i teraz nie wiemy czy da się coś zrobić aby to wszystko naprawić.Nie wiemy czy mamy na tyle sił, aby zacząć wspólne życie od nowa.Jesteśmy tak daleko od siebie, chociaż równocześnie tak bardzo sobie bliscy.Coś nas do siebie ciągnie, ale jest też coś co karze stać w miejscu.Oh miłość jest trudna i zupełnie nie wiem jak mam sobie z nią poradzić./napisana

Widzisz  podnioslam sie. Nie potrzebowalam pomocy psychologow  chodzenia do psychiatry i dbania o swoja psychike po naszym rozstaniu poprzez leczenie farmakologiczne. Podnioslam sie i mam sie dobrze. Wlasnie zyje  czuje  ze zyje  bo mam wokol siebie nowe osoby  ludzi  ktorzy na mnie zasluguja. Mam kogos kto jest dla mnie wsparciem  ale zarazem i szczesciem. Mam kogos przy kim moge byc soba  kogos przy kim czuje sie bezpiecznie. Odnalazlam w ludziach nadzieje  przyjazn. Odkrylam dzieki ich obecnosci  ze nie wszystko musi byc stracone poprzez jedno rozstanie. Zrozumialam  ze bledy  ktore w przeszlosci popelnilam nie maja prawa powracac. Nie maja one prawa decydowac o tym co bedzie dalej  jak bede zyc. Bo przeciez to zycie jest moje. Tylko i wylacznie moje  a wiec nikt inny  nikt obcy dla mojego serca nie ma prawa decydowac o niczym. Szczegolnie Ty  czlowiek  ktory stal sie dla mnie przeszloscia  ktory dla mnie przestal istniec.

remember_ dodano: 10 listopada 2013

Widzisz, podnioslam sie. Nie potrzebowalam pomocy psychologow, chodzenia do psychiatry i dbania o swoja psychike po naszym rozstaniu poprzez leczenie farmakologiczne. Podnioslam sie i mam sie dobrze. Wlasnie zyje, czuje, ze zyje, bo mam wokol siebie nowe osoby, ludzi, ktorzy na mnie zasluguja. Mam kogos kto jest dla mnie wsparciem, ale zarazem i szczesciem. Mam kogos przy kim moge byc soba, kogos przy kim czuje sie bezpiecznie. Odnalazlam w ludziach nadzieje, przyjazn. Odkrylam dzieki ich obecnosci, ze nie wszystko musi byc stracone poprzez jedno rozstanie. Zrozumialam, ze bledy, ktore w przeszlosci popelnilam nie maja prawa powracac. Nie maja one prawa decydowac o tym co bedzie dalej, jak bede zyc. Bo przeciez to zycie jest moje. Tylko i wylacznie moje, a wiec nikt inny, nikt obcy dla mojego serca nie ma prawa decydowac o niczym. Szczegolnie Ty, czlowiek, ktory stal sie dla mnie przeszloscia, ktory dla mnie przestal istniec.

Dziękuję Wam   3 :  teksty remember_ dodał komentarz: Dziękuję Wam < 3 :* do wpisu 10 listopada 2013
Nie podchodź do mnie  nie zagaduj. Nie staraj się mnie poznać  nie proś o dłuższy kontakt. Nie pytaj o nic  nie spotykaj się ze mną  nie przyzwyczajaj się. Nie mów  że mnie lubisz  że pragniesz czegoś więcej. Nie kochaj mnie. Ja wcale nie jestem dobrym człowiekiem.    napisana

napisana dodano: 9 listopada 2013

Nie podchodź do mnie, nie zagaduj. Nie staraj się mnie poznać, nie proś o dłuższy kontakt. Nie pytaj o nic, nie spotykaj się ze mną, nie przyzwyczajaj się. Nie mów, że mnie lubisz, że pragniesz czegoś więcej. Nie kochaj mnie. Ja wcale nie jestem dobrym człowiekiem. / napisana

 Gdyby mi ktoś powiedział  gdybym miał choć odrobinę gwarancji  że będę mógł być z Tobą  choć przez rok  choć przez pół roku  a potem   śmierć  to bym pojechał do Ciebie. To nie melodramat  to wyznanie tego  który na pewno   z całym idiotyzmem i kabotynizmem   najwięcej Cię kochał. W końcu przyjdzie taka noc. kiedy prześpisz się z innym. Ja Ci się nigdy nie podobałem  ale to inna sprawa. Mnie lepiej być pijanym  niż myśleć  że ta chwila w końcu przyjdzie. Ale jeszcze nie rób nic ostatecznego. Jesteś taka młoda. Masz jeszcze czas. Każdy chce być szczęśliwy. Ja chciałem być szczęśliwszy od innych. Ale Bóg mnie ukarał. Balem się o Ciebie. Wiesz czego się bałem. Ale dzisiaj  to wszystko co nas dzieliło  nie wydaje się tak ważne.   ..  Ale czekaj. Jeszcze czekaj. Jesteś taka młoda. To nic nie znaczy  bo powinnaś właśnie teraz być szczęśliwa. Ale ja też jestem sam: pamiętaj  że jestem zupełnie sam. Jeszcze trochę czekaj. Jeszcze trochę  ja też nie jestem szczęśliwy.  Czekaj  czekaj.

mr.lonely dodano: 8 listopada 2013

"Gdyby mi ktoś powiedział, gdybym miał choć odrobinę gwarancji, że będę mógł być z Tobą, choć przez rok, choć przez pół roku, a potem - śmierć, to bym pojechał do Ciebie. To nie melodramat; to wyznanie tego, który na pewno - z całym idiotyzmem i kabotynizmem - najwięcej Cię kochał. W końcu przyjdzie taka noc. kiedy prześpisz się z innym. Ja Ci się nigdy nie podobałem, ale to inna sprawa. Mnie lepiej być pijanym, niż myśleć, że ta chwila w końcu przyjdzie. Ale jeszcze nie rób nic ostatecznego. Jesteś taka młoda. Masz jeszcze czas. Każdy chce być szczęśliwy. Ja chciałem być szczęśliwszy od innych. Ale Bóg mnie ukarał. Balem się o Ciebie. Wiesz czego się bałem. Ale dzisiaj, to wszystko co nas dzieliło, nie wydaje się tak ważne. (..) Ale czekaj. Jeszcze czekaj. Jesteś taka młoda. To nic nie znaczy, bo powinnaś właśnie teraz być szczęśliwa. Ale ja też jestem sam: pamiętaj, że jestem zupełnie sam. Jeszcze trochę czekaj. Jeszcze trochę, ja też nie jestem szczęśliwy. Czekaj, czekaj."

Gdybyś teraz stanął w moich drzwiach  to pewnie nie była bym w stanie powiedzieć Ci jak bardzo Cię kocham i jak długo czekałam na tą chwilę. Najpierw z pewnością wykrzyczałabym Ci w twarz ile kosztowała mnie Twoja nieobecność  jak bardzo bolał mnie każdy dzień. Rozpłakałabym się wspominając wszystkie samotne wieczory i nieprzespane noce. Wyrzuciłabym wszystko złe co przytrafiło mi się po Twoim odejściu  powiedziałabym jak znienawidziłam świat  ludzi  życie i jak bardzo zamknęłam się w sobie. Ciekawa jestem czy uwierzyłbyś  że można tak bardzo cierpieć z miłości  że można umierać od nowa każdego dnia i każdego dnia mówić sobie  że właśnie teraz tęskni się po raz ostatni  że można tak bardzo oszukiwać siebie i wszystkich dookoła  że już wszystko jest dobrze  a moje małe serce wreszcie zostało poskładane w spójną całość. Bez Ciebie jest tak cholernie źle  ale czy potrafisz uzmysłowić sobie ile żalu  bólu i tęsknoty mieści w sobie moje wątłe ciało?   napisana

napisana dodano: 8 listopada 2013

Gdybyś teraz stanął w moich drzwiach, to pewnie nie była bym w stanie powiedzieć Ci jak bardzo Cię kocham i jak długo czekałam na tą chwilę. Najpierw z pewnością wykrzyczałabym Ci w twarz ile kosztowała mnie Twoja nieobecność, jak bardzo bolał mnie każdy dzień. Rozpłakałabym się wspominając wszystkie samotne wieczory i nieprzespane noce. Wyrzuciłabym wszystko złe co przytrafiło mi się po Twoim odejściu, powiedziałabym jak znienawidziłam świat, ludzi, życie i jak bardzo zamknęłam się w sobie. Ciekawa jestem czy uwierzyłbyś, że można tak bardzo cierpieć z miłości, że można umierać od nowa każdego dnia i każdego dnia mówić sobie, że właśnie teraz tęskni się po raz ostatni, że można tak bardzo oszukiwać siebie i wszystkich dookoła, że już wszystko jest dobrze, a moje małe serce wreszcie zostało poskładane w spójną całość. Bez Ciebie jest tak cholernie źle, ale czy potrafisz uzmysłowić sobie ile żalu, bólu i tęsknoty mieści w sobie moje wątłe ciało? / napisana

Codzienność przytłaczała mnie przez ostatnie dni  czy może i tygodnie. Nie zdawałam sobie sprawy z tego co się wokół mnie dzieje  nie myślałam o niczym szczególnym. Nie wiem czy chciałam układać sobie na nowo życie  czy żyć w jakiejś chorej niepewności względem przyszłości. Jednak jestem tą osobą  która nie potrafi dusić jednej sytuacji w sobie zbyt długo. Nie potrafię tak siedzieć i milczeć  czy stać w miejscu. Lubię ryzyko  a wbrew wszelkim pozorom uwielbiam właśnie adrenalinę. Dlaczego więc miałam siedzieć cicho  dlaczego nie miałam walczyć o siebie  o własne szczęście? Lubię stawiać na swoim. I chcę dążyć do tego co mi się podoba. Nie chcę podejmować już decyzji pod wpływem ludzi z zewnątrz bądź tych  którzy wiedzą o mnie tyle co nic. Nie chcę być pod wpływem nikogo. Stałam się ostatnio niezależna... I taka będę.   Lecz na jak długo? Zapewne na tyle  na ile będę w stanie wytrwać.

remember_ dodano: 8 listopada 2013

Codzienność przytłaczała mnie przez ostatnie dni, czy może i tygodnie. Nie zdawałam sobie sprawy z tego co się wokół mnie dzieje, nie myślałam o niczym szczególnym. Nie wiem czy chciałam układać sobie na nowo życie, czy żyć w jakiejś chorej niepewności względem przyszłości. Jednak jestem tą osobą, która nie potrafi dusić jednej sytuacji w sobie zbyt długo. Nie potrafię tak siedzieć i milczeć, czy stać w miejscu. Lubię ryzyko, a wbrew wszelkim pozorom uwielbiam właśnie adrenalinę. Dlaczego więc miałam siedzieć cicho, dlaczego nie miałam walczyć o siebie, o własne szczęście? Lubię stawiać na swoim. I chcę dążyć do tego co mi się podoba. Nie chcę podejmować już decyzji pod wpływem ludzi z zewnątrz bądź tych, którzy wiedzą o mnie tyle co nic. Nie chcę być pod wpływem nikogo. Stałam się ostatnio niezależna... I taka będę. Lecz na jak długo? Zapewne na tyle, na ile będę w stanie wytrwać.

Urodzinowo

remember_ dodano: 8 listopada 2013

Urodzinowo (;

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć