 |
|
tego pieprzonego wzroku nie da się nie
poczuć
|
|
 |
|
zniszczona psychika przez kogo nie pytaj
|
|
 |
|
dobrze wiem, że naprawiać ludziom najtrudniej siebie
|
|
 |
|
dzisiaj znamy się gorzej bowiem musieliśmy dojrzeć. i mijamy się na dworze często unikając spojrzeń, i myślę o niej ciągle choć byliśmy niepoważni, i brak mi jej najmocniej lecz to mój wymysł wyobraźni jest
|
|
 |
|
otwieram butelkę i puszczam stare klasyki, coś mi przypomina o niej i o tym jak zostałem z niczym
|
|
 |
|
gdybyś zapytał mnie czy oddam komuś siebie, to powiedziałbym nie, bo przecież w miłość nie wierzę
|
|
 |
|
i powiedz mi, czy wciąż go kochasz, gdy wiesz, że już nic nie jest tak jak chcesz i nie będzie już jak chcesz by było, i teraz gdy już wiesz, że on nie jest tym, kim chcesz czy wierzysz w miłość?
|
|
 |
|
wszystko wraca, ale zmienia swój rozmiar, tak jak wylana łza, która zamieni się w wodospad
|
|
 |
|
było jakoś parę minut przed pierwszą w nocy.chwiejnym krokiem wracała do domu z babskiego wieczoru. tego dnia z samego rana pokłócili się - Ona poszła na imprezę, On pojechał do innego miasta z kumplami. dopijała właśnie wino, gdy usłyszała dzwonek telefonu. na wyświetlaczu widniał napis 'Miś ;*'. niechętnie odebrała nie odzywając się. ' kochanie nie pij już, wróć do domu i ubierz się, bo będziesz jutro chora' - usłyszała. popatrzyła na rękę w której trzymała wino i kurtkę, oraz na gęsią skórkę na rękach. uśmiechnęła się sama do siebie - tak dobrze ją znał. zaczęła rozmowę, nadal udając obrażoną i próbując zaprzeczyć iż wcale nie pije, a kurtkę jak najbardziej ma na sobie.
|
|
 |
|
akceptujemy miłość, na jaką zasługujemy
|
|
 |
|
czego mogę więcej chcieć? dłonie mam dwie, serce bije za trzech,
więc biorę ten dzień, który jest taki jaki jest!
|
|
 |
|
Wybaczyłam Mu, ale nigdy nie byłam w stanie zrozumieć tego, co zrobił.
|
|
|
|