 |
|
Mam zapaść, lekarz mnie pyta co ćpałem, skurwiel nie wierzy, że serce można zatrzymać żalem.
|
|
 |
|
znamy czas przeszły i teraźniejszy, gorzej z przyszłym, bo ten nigdy nie jest zbyt pewny
|
|
 |
|
powiedz, ile razy mogłeś zrobić coś, tyle razy mogłem czemuś zapobiec.
błąd z Twojej strony często przynosi porażkę.
tak się mszczą na nas niewykorzystane okazje
|
|
 |
|
miłość jak dzwon, po prostu się urywa, wytrzyma przyjaźń, bo zwyczajnie jest prawdziwa
|
|
 |
|
ileż można obiecywać sobie, że będzie dobrze?
jednocześnie czując, że nadciąga najgorsze,
choć nie umiesz wytłumaczyć tego, ja wiem w sumie
każdy ci powie, że to tylko złe przeczucie
|
|
 |
|
jedyna droga do przemian to przestać bać się wyzwań
|
|
 |
|
wspomnienia bolą, ale chyba nic poza tym
|
|
 |
|
każdy ma chwile, że by to wszystko jebnął i patrzy w lustro jak łzy mu ciekną
|
|
 |
|
po co iść na łatwiznę? warto czasem złapać bliznę od życia, by unieść ręce wraz z ostatnim gwizdkiem
|
|
 |
|
wiem nie zmienię nic kurwa, super
zdrowie mi siada to trochę śmieszne
jak myślę ile lat powinienem mieć przed sobą jeszcze
i chyba mam to w dupie
i nie chcę hajsu, zdrowia i tak nie kupię
|
|
 |
|
brakuje mi niektórych ludzi. starych miejsc. dobrych imprez. szczerych rozmów. potrzebuję siły, ciepłych słów i bezpiecznych ramion. nienawidzę kłamstw, nieszczerych intencji i nieporozumień. chciałabym prawdziwej przyjaźni, szczęśliwej rodziny i wiecznej miłości.
|
|
 |
|
Postanowiłam zostawić w łóżku do południa. Może do tego czasu szlak trafi połowę świata i życie będzie lżejsze.
|
|
|
|