 |
|
który to już rok się przesuwa w kalendarzu, zapierdala czas od melanżu do melanżu.
|
|
 |
|
póki jest w nas to coś, coś więcej niż puls, coś co pozwala czuć, coś więcej niż ból, do utraty tchu, do utraty szansy, bo póki mamy siłę nie przestajemy walczyć.
|
|
 |
|
dziś ty otwierasz serce, dziś jesteś tu by zostać .
|
|
 |
|
więc bądź bo nie różnie się od Ciebie, też potrzebuje kogoś jak Ty, w potrzebie.
|
|
 |
|
Boże ? Żyjesz tam jeszcze ? Czy już od dawna sam tutaj jestem ?
|
|
 |
|
sam się pakujesz w kłopoty, sam robisz sobie koło dupy gorzej niż masz, lecz masz w sobie coś co nie pozwala mi za żadne skarby świata odpuścić.
|
|
 |
|
i kolejny raz wolał spizgać się jak świnia, niż spędzić trochę czasu z kimś 'najważniejszym'
|
|
 |
|
nieraz chce Ci się płakać, lecz honor nie pozwala, ciężko powstrzymać łzy, gdy ktoś na Ciebie winę zwala, więc zaciskasz pięści, oddychasz powoli, a serce i tak coraz bardziej boli .... [nntm]
|
|
 |
|
mam serce od Boga, gorsza połowa od diabła,
inteepretuj to jak chcesz zło to moja druga matka.
|
|
 |
|
czasem mam ochotę rzucić to i nie wracać, wziąć Cię za rękę i uciec na koniec świata.
|
|
|
|