głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika full-of-hope

Na razie jesteśmy jak dwie osoby stojące po dwóch stronach rzeki  które dają sobie znaki. Czasem spotykają się na chwilę na moście  spędzają razem trochę czasu  chroniąc się przed złym wiatrem  a potem każda z nich wraca na swój brzeg  czekając  aż kiedyś będą mogli spotkać się na dłużej.

podobnodziwka dodano: 6 stycznia 2015

Na razie jesteśmy jak dwie osoby stojące po dwóch stronach rzeki, które dają sobie znaki. Czasem spotykają się na chwilę na moście, spędzają razem trochę czasu, chroniąc się przed złym wiatrem, a potem każda z nich wraca na swój brzeg, czekając, aż kiedyś będą mogli spotkać się na dłużej.
Autor cytatu: fumik

cz.2 . A nie wiem jak ty  ja chcę umierać szczęśliwa a nie w kajdanach które sama sobie zarzuciłam. Każdy pisze własną historię. Dlaczego nasza nie miałaby być pełna szczęścia?

vanilla07 dodano: 6 stycznia 2015

cz.2 . A nie wiem jak ty, ja chcę umierać szczęśliwa a nie w kajdanach które sama sobie zarzuciłam. Każdy pisze własną historię. Dlaczego nasza nie miałaby być pełna szczęścia?"

cz.1   Ten rok będzie inny. A wiesz czemu?   Bo damy sobie szanse na szczęście. Wyznaczmy cele które spełnimy. Nauczmy się mówić i nauczymy się słuchać.   Pewnym osobom wybaczymy  pewne sprawy odpuścimy.   Będziemy robić rzeczy wielkie o których zapewne nikt nie usłyszy.   I zakochamy się bez pamięci i zrobimy szalone rzeczy.   Wydzierajmy się  upijemy  zjaramy  będziemy tańczyć w deszczu   i śpiewać o 2 w nocy. Pewnie nawet któregoś dnia zaczniemy szukać sensu życia między budynkami naszego miasta. Będziemy jeździć na stopa  na sianie na motorze. Będziemy latać i będziemy spadać. Będziemy się śmiać i będziemy płakać. W jednej chwili dziękować Bogu  żeby w kolejnej przeklinać życie. Ale coś ci powiem.   W tym roku odnajdziemy w końcu klucz i uwolnimy się z kajdan przeszłości które zaciskają się na naszych nadgarstkach  duszach   i sercach. Nauczymy się zapominać i zaczniemy żyć. Bo w tej chwili umieramy nie zdając sobie z tego sprawy.

vanilla07 dodano: 6 stycznia 2015

cz.1 " Ten rok będzie inny. A wiesz czemu? Bo damy sobie szanse na szczęście. Wyznaczmy cele które spełnimy. Nauczmy się mówić i nauczymy się słuchać. Pewnym osobom wybaczymy, pewne sprawy odpuścimy. Będziemy robić rzeczy wielkie o których zapewne nikt nie usłyszy. I zakochamy się bez pamięci i zrobimy szalone rzeczy. Wydzierajmy się, upijemy, zjaramy, będziemy tańczyć w deszczu i śpiewać o 2 w nocy. Pewnie nawet któregoś dnia zaczniemy szukać sensu życia między budynkami naszego miasta. Będziemy jeździć na stopa, na sianie na motorze. Będziemy latać i będziemy spadać. Będziemy się śmiać i będziemy płakać. W jednej chwili dziękować Bogu, żeby w kolejnej przeklinać życie. Ale coś ci powiem. W tym roku odnajdziemy w końcu klucz i uwolnimy się z kajdan przeszłości które zaciskają się na naszych nadgarstkach, duszach i sercach. Nauczymy się zapominać i zaczniemy żyć. Bo w tej chwili umieramy nie zdając sobie z tego sprawy.

 2  Odsuwam komode od ściany i wydaje z siebie kolejny krzyk który zbyt długo nie mógł wyrwać się na wolność. Kiedy mebel ląduje na plecach wyszarpuje z niego szuflady i rozrzucam ich zawartość po całym pokoju a potem odwracam się i kopie wszystko co znajdzie się na mojej drodze. Dobiegam do okna i ciągnę za niebieskie zasłony. Karnisz łamie się na pół i materiał spada mi na głowę. Sięgam do pudeł stojących jedno na drugim w kącie biorę to na samej górze i nie zaglądając nawet do środka ciskam nim z całych sił o ścianę.  nienawidzę cię!   krzycze   nienawidzę nienawidzę nienawidzę!    C. Hoover  Hopless

podobnodziwka dodano: 5 stycznia 2015

[2] Odsuwam komode od ściany i wydaje z siebie kolejny krzyk który zbyt długo nie mógł wyrwać się na wolność. Kiedy mebel ląduje na plecach wyszarpuje z niego szuflady i rozrzucam ich zawartość po całym pokoju a potem odwracam się i kopie wszystko co znajdzie się na mojej drodze. Dobiegam do okna i ciągnę za niebieskie zasłony. Karnisz łamie się na pół i materiał spada mi na głowę. Sięgam do pudeł stojących jedno na drugim w kącie biorę to na samej górze i nie zaglądając nawet do środka ciskam nim z całych sił o ścianę. -nienawidzę cię! - krzycze - nienawidzę nienawidzę nienawidzę!" / C. Hoover "Hopless"

 1   wstaje i patrzę na łóżko wstrzymuje oddech bojąc się że nie wytrzymam i wybuchne. Nie będę płakać. Nie będę płakać. Powoli klękam kładę ręce na brzegu łóżka i przesuwam palcami po żółtych gwiazdach na granatowej kołdrze. Wpatruje się w te gwiazdy aż wreszcie zamieniają się w niewyraźne plany   to z powodu łez które napływają mi do oczu. Zaciskam powieki i wtulam głowę w łóżko wczepiając się palcami w koc. Ramiona zaczynają mi drżec i nie mogę już dłużej powstrzymać szlochu. Zrywam się na równe nogi krzycze wdzieram koc z łóżka i rzucan go na drugi koniec pokoju. Zaciskam pięści i gorączkowo rozglądan się wokół szukając jeszcze czegoś czym mogłabym rzucić. Chwytam poduszki i ciskam nimi w kierunku lustra z odbiciem dziewczyny która kiedyś znałam. Odwzajemnia moje spojrzenie szlochając żałośnie. Wściekam się na nią za jej słabość. Dobiegamy do siebie i uderzamy pięściami w lustro rozbijając je w drobny mak. Tysiące błyszczących kawałków szkła spadają na dywan ...

podobnodziwka dodano: 5 stycznia 2015

[1] "wstaje i patrzę na łóżko wstrzymuje oddech bojąc się że nie wytrzymam i wybuchne. Nie będę płakać. Nie będę płakać. Powoli klękam kładę ręce na brzegu łóżka i przesuwam palcami po żółtych gwiazdach na granatowej kołdrze. Wpatruje się w te gwiazdy aż wreszcie zamieniają się w niewyraźne plany - to z powodu łez które napływają mi do oczu. Zaciskam powieki i wtulam głowę w łóżko wczepiając się palcami w koc. Ramiona zaczynają mi drżec i nie mogę już dłużej powstrzymać szlochu. Zrywam się na równe nogi krzycze wdzieram koc z łóżka i rzucan go na drugi koniec pokoju. Zaciskam pięści i gorączkowo rozglądan się wokół szukając jeszcze czegoś czym mogłabym rzucić. Chwytam poduszki i ciskam nimi w kierunku lustra z odbiciem dziewczyny która kiedyś znałam. Odwzajemnia moje spojrzenie szlochając żałośnie. Wściekam się na nią za jej słabość. Dobiegamy do siebie i uderzamy pięściami w lustro rozbijając je w drobny mak. Tysiące błyszczących kawałków szkła spadają na dywan ...

Znowu boli cię brak Jego obecności. Siedzisz i użalasz się nad sobą  paląc papierosa za papierosem. Pochłaniasz alkohol w zbyt dużych ilościach  a później robisz rzeczy  których żałujesz. Jesteś opryskliwa  wredna i samotna  a co najgorsze   lubisz to. Nie obchodzi cię zdanie innych  ich opinia  a z czasem nawet uczucia. Chciałabyś być z kimś  mieć kogoś obok  a ciągle ci nie wychodzi. Wmawiasz sobie  że związki i obopólne szczęście nie jest ci pisane  że jesteś skazana na wieczną samotność  że miłość i ta cała otoczka wokół niej po prostu nie jest dla ciebie. Oszukujesz siebie  ale w końcu zaczynasz wierzyć w te brednie. Odrzucasz każdego napotkanego faceta  a później płaczesz  że nikt cię nie chce. Wykańczasz sama siebie  bez przerwy działasz na własną niekorzyść  udajesz  że wszystko jest w porządku  uśmiechasz się nieszczerze  a później wracasz do domu i płaczesz  że jest źle. Doprawdy? Jak daleko jesteś w stanie się jeszcze posunąć  żeby kompletnie znienawidzić siebie?   yezoo

podobnodziwka dodano: 5 stycznia 2015

Znowu boli cię brak Jego obecności. Siedzisz i użalasz się nad sobą, paląc papierosa za papierosem. Pochłaniasz alkohol w zbyt dużych ilościach, a później robisz rzeczy, których żałujesz. Jesteś opryskliwa, wredna i samotna, a co najgorsze - lubisz to. Nie obchodzi cię zdanie innych, ich opinia, a z czasem nawet uczucia. Chciałabyś być z kimś, mieć kogoś obok, a ciągle ci nie wychodzi. Wmawiasz sobie, że związki i obopólne szczęście nie jest ci pisane, że jesteś skazana na wieczną samotność, że miłość i ta cała otoczka wokół niej po prostu nie jest dla ciebie. Oszukujesz siebie, ale w końcu zaczynasz wierzyć w te brednie. Odrzucasz każdego napotkanego faceta, a później płaczesz, że nikt cię nie chce. Wykańczasz sama siebie, bez przerwy działasz na własną niekorzyść, udajesz, że wszystko jest w porządku, uśmiechasz się nieszczerze, a później wracasz do domu i płaczesz, że jest źle. Doprawdy? Jak daleko jesteś w stanie się jeszcze posunąć, żeby kompletnie znienawidzić siebie? [ yezoo ]
Autor cytatu: yezoo

dasz rade kochana uwierz  jak ja. WYJEBANE PO CAŁOŚCI. Jebac milosc  jebac serce  jebac facetow. Bawmy sie  z całych sił  najelpiej jak potrafimy. Wierze w Ciebie kochanie z calego serduszka  kocham max i pamietaj RAZEM DAMY RADE! a jak cos to tam wpadne obic mu ryjek! teksty podobnodziwka dodał komentarz: dasz rade kochana uwierz, jak ja. WYJEBANE PO CAŁOŚCI. Jebac milosc, jebac serce, jebac facetow. Bawmy sie, z całych sił, najelpiej jak potrafimy. Wierze w Ciebie kochanie z calego serduszka, kocham max i pamietaj RAZEM DAMY RADE! a jak cos to tam wpadne obic mu ryjek! do wpisu 4 stycznia 2015
 Co oznaczała ta podróż? Ile nocy i dziwnych poranków trwa ten obłęd?   Ale co teraz? Co będzie dalej?

vanilla07 dodano: 4 stycznia 2015

-Co oznaczała ta podróż? Ile nocy i dziwnych poranków trwa ten obłęd? -Ale co teraz? Co będzie dalej?

wczoraj mnie ciągnie na dno  jutra nie znam.

vanilla07 dodano: 4 stycznia 2015

wczoraj mnie ciągnie na dno jutra nie znam.

Znowu boli cię brak Jego obecności. Siedzisz i użalasz się nad sobą  paląc papierosa za papierosem. Pochłaniasz alkohol w zbyt dużych ilościach  a później robisz rzeczy  których żałujesz. Jesteś opryskliwa  wredna i samotna  a co najgorsze   lubisz to. Nie obchodzi cię zdanie innych  ich opinia  a z czasem nawet uczucia. Chciałabyś być z kimś  mieć kogoś obok  a ciągle ci nie wychodzi. Wmawiasz sobie  że związki i obopólne szczęście nie jest ci pisane  że jesteś skazana na wieczną samotność  że miłość i ta cała otoczka wokół niej po prostu nie jest dla ciebie. Oszukujesz siebie  ale w końcu zaczynasz wierzyć w te brednie. Odrzucasz każdego napotkanego faceta  a później płaczesz  że nikt cię nie chce. Wykańczasz sama siebie  bez przerwy działasz na własną niekorzyść  udajesz  że wszystko jest w porządku  uśmiechasz się nieszczerze  a później wracasz do domu i płaczesz  że jest źle. Doprawdy? Jak daleko jesteś w stanie się jeszcze posunąć  żeby kompletnie znienawidzić siebie?   yezoo

yezoo dodano: 4 stycznia 2015

Znowu boli cię brak Jego obecności. Siedzisz i użalasz się nad sobą, paląc papierosa za papierosem. Pochłaniasz alkohol w zbyt dużych ilościach, a później robisz rzeczy, których żałujesz. Jesteś opryskliwa, wredna i samotna, a co najgorsze - lubisz to. Nie obchodzi cię zdanie innych, ich opinia, a z czasem nawet uczucia. Chciałabyś być z kimś, mieć kogoś obok, a ciągle ci nie wychodzi. Wmawiasz sobie, że związki i obopólne szczęście nie jest ci pisane, że jesteś skazana na wieczną samotność, że miłość i ta cała otoczka wokół niej po prostu nie jest dla ciebie. Oszukujesz siebie, ale w końcu zaczynasz wierzyć w te brednie. Odrzucasz każdego napotkanego faceta, a później płaczesz, że nikt cię nie chce. Wykańczasz sama siebie, bez przerwy działasz na własną niekorzyść, udajesz, że wszystko jest w porządku, uśmiechasz się nieszczerze, a później wracasz do domu i płaczesz, że jest źle. Doprawdy? Jak daleko jesteś w stanie się jeszcze posunąć, żeby kompletnie znienawidzić siebie? [ yezoo ]

 Sukces to nie kwestia wrodzonego talentu  błyskotliwej inteligencji ani szczęścia. Sukcesy odnoszą ludzie przekonani o tym  że wciąż mogą się wiele nauczyć . Carol Dweck

mientova dodano: 4 stycznia 2015

"Sukces to nie kwestia wrodzonego talentu, błyskotliwej inteligencji ani szczęścia. Sukcesy odnoszą ludzie przekonani o tym, że wciąż mogą się wiele nauczyć". Carol Dweck

 Nie ma cię  nie ma cię  zimna jest noc  Nie ma cię  nie ma cię kolejny rok

podobnodziwka dodano: 4 stycznia 2015

"Nie ma cię, nie ma cię, zimna jest noc Nie ma cię, nie ma cię kolejny rok"

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć