 |
|
jesteś moją inspiracją do najebania się w trzy dupy i pójścia spać.
|
|
 |
|
- Zmieniłaś się .. Jesteś chamska , ordynarna i bezczelna .. Co się stało z tą dziewczyną , która siedziała do 4 w nocy przed komputerem i wycierała łzy w poduszkę ..- Ona umarła, Jej już nie ma .. Umarła przez Was wszystkich , po prostu nie miała siły dłużej wysłuchiwać Waszych narzekań i co najważniejsze miała dosyć zawodzenia się na innych! W końcu to ona zaczęła zawodzić.
|
|
 |
|
nawet mi nie powiedziała, że od dzisiaj nie ma jutra.
|
|
 |
|
cześć, nie jesteś zabójczo przystojny, ale nie martw się Shrek też nie był, a mimo to, rozkochał w sobie Fionę.
|
|
 |
|
"- od zawsze w nich gustowałam - w facetach, którzy serce już dawno zakopali gdzieś na dnie swojej duszy, tak aby nikt nie miał do niego dostępu. w nieczułych, aroganckich typach, którzy lubili zmiany, regularnie wymieniali jedną dziewczynę na drugą. typowi skurwiele wydający się nieszkodliwi - dopóki jeden z nich nie zabrał mi serca, a ja zamiast uciekać, czy chować się w kąt, postanowiłam brnąć w to dalej, w Jego ramiona.
|
|
 |
|
też mam ochotę zaprzyjaźnić się z ignoracją.
|
|
 |
|
-boisz się miłości? -miłości może nie, ale boję się nieprzespanych nocy, każdej kłótni, czasu tęsknoty, Twojej nieobecności wtedy kiedy będzie mi najbardziej potrzebna, rozczarowania, bezsilności, straconego zaufania i tych wszystkich popieprzonych chwil.
|
|
 |
|
I wcale nie jest mi dobrze i wcale nie jestem szczęśliwa.
|
|
 |
|
Mam ochotę się upić, nawalić, uchlać, najebać. Wszystko jedno. Byle tylko znieczuliło...
|
|
 |
|
jeśli chodzę w luźnych spodniach, nie maluje się, potrafię wypalić cala paczkę fajek dziennie, klnę jakby to był mój język narodowy, lubię słuchać dobrego rapu, czasem lubię wypić, nie znaczy, ze jestem gorsza od ciebie, wytapetowana zdziro.
|
|
 |
|
- Masz coś do picia? - A picie ma coś do mnie?
|
|
 |
|
rzucić, to wszystko i uciec. zacząć żyć od nowa. z nową etykietką. bez opinii, na starcie. bez ludzi, którzy kładą Ci kłody pod nogi. bez problemów, bez rutyny. bez abstrakcyjnej nadziei na lepsze jutro. chcę uciec. ale nie mogę. dalej tkwię, w tym zakichanym, szklanym, pudełku, zwanym życiem. stąd, nie ma wyjścia. nawet śmierć, jest zbyt bezszelestna, by pomóc.
|
|
|
|