 |
|
więc upiję się by usnąć,
zapomnę by żyć. / wyluz0wany
|
|
 |
|
może to wszystko, wszystko co nam się przytrafiło,
całe te słowa, wszystkie litery, z których składały się te słowa,
każda pauza w wypowiadanym przeze mnie zdaniu,
każde chrząknięcie, każdy wdech, każda kropka, każdy znak zapytania,
wszystkie spojrzenia w twoje oczy, moje oczy, moje usta, moje myśli...
one były Wszystkim Najsmutniejszym. / wyluz0wany
|
|
 |
|
otworzyłaś moje oczy i ujrzałaś niebo
dlaczego więc przestałaś w nie patrzeć
i wybrałaś piekło ? / wyluz0wany
|
|
 |
|
życzenie wypowiedziane?:D
|
|
 |
|
mam przeprosić za to, że jestem chamska? po co skoro po zwykłym 'przepraszam' znów to zrobie? mam przepraszać za swoje wady? nie, raczej nie dam rady. po prostu nie ma to sensu.
|
|
 |
|
-proszę pani, a co to jest miłość?
-dziecko, nie pytaj mnie o takie brzydkie rzeczy.
|
|
 |
|
czy Ty zawsze będziesz z Nią chodził?
- nie
- jak to?
- kiedyś się z nią ożenię.
|
|
 |
|
-proszę pani, a co to jest miłość?
-dziecko, nie pytaj mnie o takie brzydkie rzeczy.
|
|
 |
|
Kocham Cię całym sercem, kocham Cię porankiem i późnym popołudniem, kocham Cię mroźnymi wieczorami i wiosennymi porankami, kocham Cię szorując swe dłonie brudne od farb i gdy gotuję w kuchni pochłonięta myślami, kocham Cię gdy mijam cię na ulicy i gdy słyszę twój głos, kocham cię także wtedy gdy zasypiam, a ty ciskasz łzami pod me powieki, ale to nic bo przecież i tak cię kocham. mimo, iż ty nie pamiętasz o mym istnieniu, mimo iż odszedłeś kilka miesięcy, pomimo całego bólu...
|
|
 |
|
zawiał mroźny wiatr i otulił jej policzki swym zimnem przez co stały się malinowe, dłoń podtrzymywała niemalże martwego papierosa, który ostatnimi zipnięciami tlił się (...) czemu jej policzki były suche kiedy oczy płakały? tego mroźnego wieczoru zgasł papieros, ona, świat...
|
|
 |
|
ile razy zasypiałaś na cudzym ramieniu z myślą : boże daj by wrócił?
|
|
|
|